środa, 22 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Od sylwestra pojedziemy szybciej polską autostradą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 grudnia 2010, 19:07
Autor: Rafał Panas

Szybciej na autostradach, drogach ekspresowych i… obok fotoradaru. Policjanci nie są zachwyceni: Po takich drogach, jakie mamy w naszym województwie, nie powinniśmy jeździć szybko – tłumaczą.

– To otwarcie furtki dla piratów drogowych. Do tej pory było dobrze i uważam, że powinno tak pozostać – komentuje Iwona Milaniuk, kierowca z Lublina.

Przepisy zmienili parlamentarzyści. To im zawdzięczamy, że od 31 grudnia tego roku będzie można jeździć szybciej. Na drogach ekspresowych do 120 km/godz. (trasy o dwóch jezdniach w przeciwnych kierunkach) lub 100 km/ godz. na pozostałych ekspresówkach. Na autostradach aż do 140 km/godz.

W naszym województwie nie ma autostrad i prawie nie ma dróg ekspresowych, ale i u nas będzie można jeździć z większą prędkością. Po zmianie kodeksu drogowego, przejeżdżając obok fotoradaru na maszcie, będzie można bez obaw jechać o 10 km/godz. szybciej, niż wynika z ograniczenia prędkości.

– Prędkościomierze mogą działać nieprawidłowo, a kierowca może "nieznacznie” przekroczyć prędkość, bo "musi w pierwszej kolejności obserwować drogę, a dopiero potem wskaźniki na kokpicie” – tak zmiany uzasadnił Senat.

W praktyce już teraz można bez obaw mijać stacjonarny radar z nieznacznie przekroczoną prędkością, bo urządzenia te ustawione są z "zakładką” minimum 10 km/h. W przypadku pozostałych pomiarów ("suszarka”, "sreberko”) margines błędu pozostaje bez zmian: 5 km/h.

Mimo to policjanci z drogówki obawiają się, że kierowcy odczytają korektę przepisów jednoznacznie: Jako przyzwolenie na szybszą jazdę. Tymczasem według drogówki, najwięcej wypadków spowodowanych jest niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. – W tej kategorii mieszczą się kierowcy, którzy pędzą bardzo szybko oraz ci, którzy jechali 30 km/godz., choć pogoda nie pozwalała nawet na to – tłumaczy Mariusz Szajwaj, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

– Na takich drogach jakie mamy w naszym województwie, nie powinniśmy jeździć szybko. Gdyby chodziło tylko o przekroczenie prędkości o 10 km, to nic wielkiego się nie stanie. Jednak nasi kierowcy , gdy widzą ograniczenie do 70 km/godz, to jadą 90 km/godz. lub więcej – mówi Szajwaj.

Inaczej sprawę ocenia Grzegorz Gorczyca, prezes Automobilklubu Chełmskiego. – To ruch w dobrą stronę – ocenia. I tłumaczy: W ten sposób usankcjonowane będzie to, co i tak dzieje się na drogach.
Gorczyca wierzy, że po zmianach nie będzie niebezpieczniej na drogach. – Wierzę w rozsądek kierowców. Nikt nie zbliży się do granicy dopuszczalnej prędkości, jeśli na drodze będą złe warunki – mówi szef chełmskiego automobilklubu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!