poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Orły Jana Karskiego dla Richarda Pipesa i filmu "Pokłosie”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 maja 2013, 10:19

Jan Karski i jego Orzeł<br />
 (Waldemar Piasecki)
Jan Karski i jego Orzeł
(Waldemar Piasecki)

Tegorocznymi laureatami prestiżowej Nagrody Orła Jana Karskiego zostali: profesor Richard Pipes, wybitny historyk z Harvard University i film "Pokłosie” w reżyserii Władysława Pasikowskiego, wyprodukowany przez Apple Film Dariusza Jabłońskiego, z niezapomnianymi kreacjami Ireneusza Czopa i Macieja Stuhra.







Profesor Richard Pipes uważany jest za jednego z najwybitniejszych na świecie sowietologów i historyków zajmujących się Rosją i ZSRR, autorem wielu książek, w tym powszechnie znanej trylogii: "Rosja carów” , "Rewolucja Rosyjska” i "Rosja bolszewików”.

Zwolennik tezy o organicznym związku bolszewickiego państwa totalitarnego z autorytarną tradycją instytucji państwa moskiewskiego i caratu. Z wizją historii Rosji Pipesa polemizował Aleksander Sołżenicyn określając ją jako "polską perspektywę”.

Stanowisko Pipesa zbliżone jest do zajmowanego przez protoplastę sowietologii Jana Kucharzewskiego, autora pionierskiego siedmiotomowego cyklu "Od białego caratu do czerwonego”, opublikowanego w Polsce w latach 1923–1935.

Za prezydentury Ronalda Reagana był w latach 1982–83 doradcą do spraw ZSRR i Europy Wschodniej. W powszechnej opinii amerykańskiej, uchodzi za człowieka, który posiadał decydujący wpływ na twardą postawę prezydenta wobec wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, decyzję o pomocy podziemiu solidarnościowemu oraz na wprowadzenie sankcji wobec Polski i ZSRR, w odpowiedzi na 13 grudnia 1981 roku.

W 1994 roku, w uznaniu roli, jaką odegrał dla "ratowania Solidarności i wolności w Polsce w czasie śmiertelnego zagrożenia stanu wojennego” (inicjatorem uhonorowania go był prof. Jan Karski) ówczesny prezydent RP Lech Wałęsa odznaczył Richarda Pipesa Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi.

Pochodzi ze spolonizowanej żydowskiej z Cieszyna. Dziadek był wytwórcą czekolady i słodyczy, właścicielem słynnej fabryki "Dea” (później: "Olza”). Jego ojciec Marek był oficerem Józefa Piłsudskiego i uczestnikiem jego kampanii niepodległościowej.

Dzieciństwo i młodość spędził w Cieszynie, skąd wyjechał wraz z rodziną w 1939 roku. Rok później dotarł przez Europę Zachodnią do Ameryki.

W 1943 roku otrzymał obywatelstwo amerykańskie. Wstąpił do armii amerykańskiej. Uczył się w Muskingum College w New Concord w stanie Ohio, a następnie na prestiżowym Cornell University. W 1950 roku doktoryzował się na Uniwersytecie Harvarda i pozostał z nim związany do chwili obecnej.

Był tam profesorem historii. Uformował pokolenia naukowców zajmujących się sowietologią. W 1996 roku przeszedł na emeryturę.

Małżonka Irena jest znaną postacią dialogu polsko-żydowskiego i propagatorką wiedzy o wzajemnych, wielowiekowych związkach obu narodów.

Film "Pokłosie” określany jest mianem najodważniejszego filmu polskiego o tematyce polsko-żydowskiej. Pomysł realizacji powstał po publikacji książki "Sąsiedzi” Jana Grossa o mordzie w Jedwabnem.

Jednak jego autor, znany dokumentalista filmowy Dariusz Jabłoński, musiał długo czekać aż zaistnieją warunki do realizacji. Od początku filmowi przypinano łatkę "antypolskiego”.

Dzięki świetnej reżyserii Władysława Pasikowskiego film zyskał wielki rozgłos, obsypany został nagrodami, a sale kinowe wypełniły setki tysięcy widzów. Był też równocześnie zajadle atakowany.

– Poznałem Jana Karskiego w 1996 roku w Łodzi, kiedy przybył tam odbierać doktorat honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego. Byłem wtedy tuż po zakończeniu realizacji filmu "Fotoamator” o niemieckim oficerze, który miał hobby fotografowania w kolorze getta łódzkiego. Profesor Karski uczynił mi zaszczyt obejrzenia filmu – mówi producent Dariusz Jabłoński.

I dodaje: Wywarł też na mnie ogromne wrażenie jako człowiek. Bez zbędnego patosu powiem, że zmierzając do realizacji "Pokłosia” myślałem, co powiedziałby o tym filmie właśnie ś.p. Jan Karski. Podejrzenie, iż nie uznałby filmu za projekt chybiony towarzyszyło mi przez te wszystkie lata. Teraz, kiedy dowiaduję się o Nagrodzie Orła Jana Karskiego dla naszej produkcji, po prostu chylę czoło w pokorze...

Wartym przypomnienia jest, iż Nagrodę Orła ustanowił sam Jan Karski w 2000 roku, pół roku przed śmiercią. Chciał, aby trafiała do tych, którzy "godnie nad Polska potrafią się zafrasować” oraz dla tych, którzy "nie będąc Polakami dobrze Polsce życzą”.

Na liście laureatów nagrody odnajdujemy m.in. Jacka Kuronia, ks.prof. Józefa Tischnera, burmistrza Jedwabnego Krzysztofa Godlewskiego i rabina z tego miasteczka Jacoba Bakera, Marka Edelmana, Tadeusza Mazowieckiego, Adama Michnika, Bronisława Geremka, Karola Modzelewskiego, Orianę Fallaci, Elie Wiesela, Abrahama Foxmana, kardynała Stanisława Dziwisza, arcybiskupa Alfonsa Nossola, biskupa profesora Tadeusza Pieronka, prezydentów: Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaniewskiego, Michaiła Gorbaczowa, Wiktora Juszczenkę, Szimona Peresa. A także "Tygodnik Powszechny”, Instytut Hoovera”, waszyngtońskie Muzeum Holocaustu.

Nagroda uchodzi w świecie za jedną z najbardziej prestiżowych i niezależnych wywodzących się z Polski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!