wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Pogrzeb Wisławy Szybmorskiej w Krakowie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lutego 2012, 16:49
Autor: PAP, łm

Michał Rusinek modli się przed grobem Wisławy Szymborskiej (Łukasz Żołądź /mmkrakow.pl)
Michał Rusinek modli się przed grobem Wisławy Szymborskiej (Łukasz Żołądź /mmkrakow.pl)

Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie zakończył się pogrzeb poetki Wisławy Szymborskiej, laureatki literackiej Nagrody Nobla. W uroczystości uczestniczyli m.in. prezydent Bronisław Komorowski z małżonką i premier Donald Tusk.

Zgodnie z wolą Wisławy Szymborskiej ceremonia miała świecki charakter. Urna z prochami zmarłej została odprowadzona z Domu Pożegnań do grobowca rodzinnego.

Ceremonię prowadził aktor Andrzej Seweryn. W momencie składania urny do grobu zabrzmiał utwór "Black Coffee” Elli Fitzgerald, którą zmarła poetka szczególnie lubiła.

Wisława Szymborska kochała jazz, a muzycy jazzowi niekiedy akompaniowali jej poezji. "Muzyka jest jednak abstrakcją, tak więc ze swej natury pasuje do poezji, zwłaszcza do wierszy Szymborskiej, która lubiła np. posługiwać się paradoksem; nie była to gra intelektualna, lecz jej sposób na zbliżenie się do zagadek egzystencji" - mówił o Szymborskiej Tomasz Stańko, który zagra w czwartek na wieczorze poświęconym pamięci zmarłej poetki nowy utwór dedykowany Szymborskiej.

Zamiast hejnału w południe z Wieży Mariackiej popłynęła melodia utworu "Nic dwa razy się nie zdarza” napisanego do wiersza Wisławy Szymborskiej, który miała w swoim repertuarze Łucja Prus.

Była pani pogodzona z tym, co miało się stać

W trakcie uroczystości przemawiał m.in. Michał Rusinek, który przez kilkanaście lat był najbliższym współpracownikiem noblistki. - Droga pani Wisławo! Patrząc na to, co tu się dzieje i słuchając tego, co tu się mówi, zastanawiam się, co by pani powiedziała na to wszystko - mówił Rusinek. - Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tu przypadkowo, że tylko coś ich zatrzymało w drodze np. na jakiś ważny mecz.

- Mam nadzieję, że nie ma nam pani tego wszystkiego za złe. Jest tu tyle ludzi, bliższych i dalszych przyjaciół, znajomych, nieznajomych, którzy, wiedząc o pani niechęci do wielkich słów, nigdy nie odważyli się powiedzieć pani wprost, jak bardzo są wdzięczni za pani obecność, za pani słowo, to poetyckie i to codzienne, za pani poczucie humoru, za ciepło i cierpką ironię oraz jedyny taki na świecie uśmiech. Dziękuję pani teraz w ich imieniu i swoim imieniu - mówił sekretarz zmarłej poetki.

- Niedługo przed śmiercią mówiła pani, że miała dobre, długie, ciekawe życie i szczęście do ludzi, do przyjaciół. Była pani za to wdzięczna losowi i pogodzona z tym, co miało się stać. Ciekawe, co pani teraz robi? Zakładała pani, że w wersji pesymistycznej będzie siedzieć pani gdzieś przy stoliku i pisać dedykacje, a w wersji optymistycznej, no cóż, w niebie jest podobno pani ulubiona Ella Fitzgerald, więc pewnie słucha jej pani teraz, paląc papierosa i pijąc kawę. Ale równocześnie, na szczęście dla nas, wciąż może być pani z nami. Zostawiła nam pani sporo do czytania i sporo do myślenia. Dziękujemy, pani Wisławo! - zakończył.

Wisława Szymborska miała 89 lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!