czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Polacy sprzątają groby polskich żołnierzy na Wołyniu

  Edytuj ten wpis

Młodzież z Horodła wraz z pogranicznikami sprzątała groby polskich żołnierzy na cmentarzu w Bielinie nieopodal Włodzimierza Wołyńskiego. Przed Wszystkimi Świętymi na Ukrainę jedzie coraz więcej Polaków.

– Uczymy się patriotyzmu, dowiadujemy się, jak Polacy byli kiedyś traktowani przez swoich sąsiadów – mówi nam Michał Zbirowski, uczeń Zespołu Szkół w Horodle, który pierwszy raz wybrał się w taką podróż.

Groby muszą być zadbane

O groby dba m.in. środowisko 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej w Chełmie.

– To nie jest samotna wyspa na morzu, tylko jeden z czterech wojskowych cmentarzy na Wołyniu – mówi prezes Jan Markowski.

Pozostałe znajdują się z Rymaczach, Zasmykach i Bindudze. – Muszą być zadbane, bo musimy szanować tych, którzy zginęli za naszą wolność – dodaje Markowski.

W przyszłym roku cmentarze mają być odnawiane.

Krew płynęła potokiem

– Ta ziemia płynie krwią, już ponad 70 krzyży poświęciłem w miejscach, gdzie przed wojną były polskie wioski – powiedział przed modlitwą i zapaleniem zniczy na cmentarzu wojskowym w Bielinie ks. Andrzej Puzon, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie, który pełnił rolę przewodnika.

I dodaje: – Polacy ginęli w strasznych mękach, niektórych wieszano nawet na różańcu procesyjnym. Przecinani powoli piłami, prosili o kulę. Krew płynęła potokiem...W nieodległym Oktawianie 78 lat temu urodził się Tadeusz Opała.

– Moja ciotka, a więc rodzona siostra mojej mamy, wyszła za Ukraińca i dlatego była pewna, że jej bandyci nic nie zrobią – opowiada Opała, który obecnie mieszka w Hrubieszowie.

Rozkaz: zabij

Ale w lipcu 1943 roku upowcy przyszli do Kisielówki i nakazali mężowi, by ją zamordował. Odmówił.

– Wtedy złapali ciotkę i na postronku na szyi wyprowadzili z mieszkania – wspomina pan Tadeusz. – Dwóch młodych ukraińskich sąsiadów zabiło ją bagnetem. Długo się męczyła...

Niewiadomo, co stało się z jej mężem. Córkę zabitej Zofii Krzeszowiec odnalazł w latach 50. wujek pana Tadeusza w podwłodzimierskim kołchozie Hobołtowa.

Lekcja patriotyzmu

Młodzi słuchali w milczeniu. – Chcę pomóc sprzątać groby, by w ten sposób uczcić pamięć poległych – mówiła Magdalena Wężyk.

– Bo młodzi ludzie niewiele wiedzą o trudnej historii – to jej koleżanka, Katarzyna Kolenda.

Nauczyciele też. – Jesteśmy za pojednaniem polsko-ukraińskim, dlatego musieliśmy tu przyjechać – mówi Elżbieta Kuczyńska, dyrektor Zespołu Szkół w Horodle, której ojciec pochodzi spod Włodzimierza Wołyńskiego.

Dyrekcja szybko porozumiała się z pogranicznikami. – Jest z nami młodzież z zawiązanej niedawno Harcerskiej Służby Granicznej – informuje kpt. Dariusz Łopocki, komendant placówki SG w Horodle.

Ważny wyjazd

Dla pograniczników to był również ważny wyjazd. – Nasza placówka miała zaszczyt przyjąć imię jednego z bohaterów 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, mjr. Tadeusza Persza, ps. "Głaz” – dopowiada Łopocki.

We Włodzimierzu Wołyńskim spotkaliśmy przedstawicielkę Wspólnoty Polskiej Kultury na Wołyniu.

– Wybieramy się posprzątać groby wojskowe i cywilne na naszym cmentarzu – wyjaśniła Taisa Perun, która pochodzi z mieszanej rodziny: ojciec był Ukraińcem, matka Polką.

Ostatnie porządki

W ostatnią środę ks. Puzon odwiedził z Wołyniakami m.in. groby Polaków w Uściługu, Porycku, Kisielinie, Sielsku i Stężarzycach.

– Chcemy przed 1 listopada pojechać i pozapalać znicze przy polskich krzyżach w drodze do Porycka – mówi Janina Kalinowska, przewodnicząca zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu.

Pogranicznicy spodziewają się zwiększenia ruchu granicznego.

– Bo oprócz symboliki tego święta, czyli porządkowania grobów bliskich, kupna zniczy, wiązanek chryzantem, to także okazja do spędzenia czasu w rodzinnym gronie – mówi chor. Karolina Martyniuk-Iwko z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.

Polacy są odprawiani przez granicę na podstawie paszportów, od obywateli Ukrainy wymagane są wizy wjazdowe.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!