środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Strzelanina w Warszawie na Gocławiu. Ewakuacja bloku

Autor: PAP, łm

W strzelaninie na warszawskim Gocławiu napastnik postrzelił policjanta, a następnie zabarykadował się w swoim mieszkaniu. Budynek został częściowo ewakuowany. Na miejsce wezwano policyjnych antyterrorystów



Do interwencji policji doszło w czwartek około godziny 15.30 w bloku przy ulicy Polskich Skrzydeł. Policjanci mieli pomóc załodze pogotowia, która została wezwana do młodego mężczyzny przez jego rodzinę.

"33-latek zachowywał się nerwowo i agresywnie wobec lekarzy, którzy przyjechali na miejsce. Ratownicy poprosili o przyjazd policji. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, mężczyzna wyciągnął broń i postrzelił jednego z nich" - powiedział PAP rzecznik komendanta stołecznego policji st. asp. Mariusz Mrozek.

Blok został odgrodzony przez policję. Na czas akcji część mieszkańców została ewakuowana. W bloku odcięto prąd i gaz. Na miejsce wezwano antyterrorystów, a także straż pożarną i pogotowie.

"Kiedy policjanci przygotowywali się do akcji, ze środka mieszkania usłyszeli huk. Natychmiast wyważyli drzwi i weszli do środka" - powiedział Mrozek.

Poinformował, że 33-latek, który przebywał w mieszkaniu sam, postrzelił się. "Na miejscu udzielona została mu pomoc medyczna, a następnie, w policyjnej asyście, został karetką przewieziony do szpitala. Prawdopodobnie usiłował targnąć się na własne życie" - powiedział Mrozek.

"Zagrożenie zostało zminimalizowane. Mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Wkrótce będą mogli wrócić do swoich mieszkań" - podkreślił policjant.

Rannemu funkcjonariuszowi, który został przewieziony do szpitala, nie zagraża niebezpieczeństwo. Został postrzelony w policzek i w bark.

Z policyjnych ustaleń wynika, że 33-latek posiadał broń nielegalnie. "Będziemy ustalać wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Wszystko wskazuje na to, że doszło do awantury mężczyzny z jednym z członków rodziny" - powiedział rzecznik KSP.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!