poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Trzej Muszkieterowie z Kapitolu przybywają do Polski z misją zniesienia wiz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 stycznia 2012, 16:31

Kongresmen Brian Higgins, demokrata ze stanu Nowy Jork, senator Mark Kirk, republikanin z Illinois i
Kongresmen Brian Higgins, demokrata ze stanu Nowy Jork, senator Mark Kirk, republikanin z Illinois i

Z amerykańskiego Kapitolu przybywa do Warszawy "Trzech Muszkieterów” z silnym komunikatem: zniesienie wiz Polakom się należy, doprowadzimy do tego.






WIDEO

Jego korzenie rodzinne sięgają Irlandii. Choć sam jest protestantem nie kryje podziwu dla Jan Pawła II, którego uważa za jedną z najważniejszych postaci minionego stulecia.

Poszli na niego głosować masowo Amerykanie polskiego pochodzenia z Chicago i okolic. Familiarnie nazywają go "Kirkowski” i uważają, że jest ich prawdziwym przedstawicielem w Waszyngtonie.

Mark Kirk jest autorem zmiany amerykańskich przepisów wizowych, tak aby o tym czy dany kraj wejdzie do programu ruchu bezwizowego decydowało kryterium przedłużania pobytu w USA, a nie odsetek odmów wizy podejmowanych przez konsulów.

Jego propozycja legislacyjna, popularnie zwana już "Kirk Bill” (ustawa Kirka) została poparta przez Baracka Obamę.

Michael Quigley to z kolei demokrata wybrany ze słynnego Okręgu Wyborczego nr 5 obejmującego "polskie Chicago”. Wszedł na Kapitol zajmując miejsce po kongresmenie Rahmie Emanuelu, przechodzącym na szefa ekipy Białego Domu u Baracka Obamy. Dziś – burmistrza Chicago.

Mike – jak go powszechnie nazywają – jest katolikiem, absolwentem katolickich i jezuickiego Loyola University. Uważa, że bez Polaków nie byłoby Ameryki, a już na pewno – Chicago.

Brian Higgins, demokrata nowojorski, reprezentuje na Kapitolu Buffalo, jeden z historycznych bastionów Polonii w USA. Absolwent Harwardu. Utalentowany inwestor finansowy, kandydat na gubernatora stanowego. Zwolennik multietnicznego modelu Ameryki. Wielki sympatyk Polski. Oczywiście – katolik.

Całą trójkę łączy wspólnota generacyjna. Są 52-latkami, wychowanymi w w realiach zimnowojennych, przeżywającymi jako studenci rewolucję "Solidarności” w Polsce i zagorzałymi fanami Lecha Wałęsy.

Wyznawcami poglądu, że Polska, tradycyjny sojusznik Stanów Zjednoczonych od stulecia (poza historycznie krótkim czasem po II wojnie, zresztą za jałtańskim przyzwoleniem Ameryki) zasługuje na uznanie i traktowanie na adekwatnym poziomie. W wielu sprawach nie jest to poziom dzisiejszy, co wymaga zmiany.



"Trzej Muszkieterowie” – jak się nieoficjalnie dowiadujemy – będą w Warszawie gośćmi prezydenta, premiera, Sejmu i Senatu. Spotkają się z bohaterem ich młodości Lechem Wałęsą. Podejmie ich metropolita krakowski. Odwiedzą też amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce.

Dla wszystkich z nich jest to pierwsza wizyta w Polsce. Miejmy nadzieję, że nie ostatnia. O takich przyjaciół trzeba dbać i zadbać.

Jest tajemnicą poliszynela, że o przyjazd takiej delegacji intensywnie zabiegał nieustający w budowie jak najlepszych relacji polsko-amerykańskich, znany działacz polonijny Arie Zweig. Notabene o chełmskich korzeniach rodzinnych.

Na filmie u góry: oprócz Polski obszarem intensywnego zainteresowania senatora Marka Kirka jest Azja.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!