piątek, 24 listopada 2017 r.

Kraj Świat

W Łodzi policjanci pobili policjantów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2009, 16:30

Dwie kompanie łódzkich policjantów pobiły się ze sobą. Funkcjonariusze walczyli na pięści w koszarach. Jeden z mundurowych wylądował nawet w szpitalu MSWiA ze spuchniętą ręką i wyrwanym barkiem.

Do awantury doszło w koszarach przy ul. Pienistej w Łodzi w nocy z czwartku na piątek, gdzie stacjonują poborowi wybierający służbę w policji zamiast wojska.

Najprawdopodobniej awantura rozpoczęła się, gdy starsi funkcjonariusze z napadli na salę, gdzie spali ich młodsi koledzy.

Ci nie oddali się bez walki. Doszło do szarpaniny i walki na pięści. Porządek zaprowadził dopiero powiadomiony o rozróbie przez służbę dyżurną mł. insp. Marek Wawrowski, zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

- Miejsce, w którym walczyli policjanci, wyglądało jak po przejściu huraganu. Poprzewracane łóżka, rozbity sprzęt, powyłamywane drzwi. Oszacowaniem szkód mają się zająć przedstawiciele komendanta wojewódzkiego - mówi gazecie jeden z łódzkich funkcjonariuszy.

Nie obeszło się bez rozbitych nosów, siniaków i licznych zadrapań. Najciężej poszkodowanym funkcjonariuszem zajęli się lekarze ze miejscowej kliniki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

- Zrobiono mu prześwietlenie i założono na rękę szynę. Kursant otrzymał także zwolnienie lekarskie. Na temat jego obrażeń będzie musiał się jeszcze wypowiedzieć biegły - mówi podinsp. Magdalena Zielińska, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi.

Sprawą ma się zająć poleska prokuratura.

- O ewentualnym wszczęciu śledztwa zdecydujemy, gdy zapoznamy się ze zgromadzonym w sprawie materiałem - mówi Maria Szcześniak-Bauer, prokurator rejonowy Łódź Polesie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!