środa, 13 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Wybuch miny pułapki w Afganistanie: Wśród ofiar ratownik z Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2011, 20:40

- Jego pasją było niesienie pomocy innym, nie wojsko i militaria - wspominają koledzy Marcina Knapa.
- Jego pasją było niesienie pomocy innym, nie wojsko i militaria - wspominają koledzy Marcina Knapa.

Ratownik medyczny z Lublina Marcin Knap wraz ze st. szer. Marcinem Pastusiakiem zginęli w wyniku eksplozji miny pułapki do którego doszło w sobotę, 22 stycznia podczas patrolu w prowincji Ghazni. Dwóch innych członków załogi zostało rannych.

34-letni Marcin Knap od 4 lat pracował w Wojewódzkiej Stacji Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie przy ul. Spadochroniarzy. - Takich ratowników jakim był Marcin, można dziś szukać ze świecą. Dobry fachowiec, zawsze zaangażowany w to, co robił, niezwykle wartościowy człowiek – wspomina Marcin Dąbski, ratownik medyczny WSPR.

– Na akcje ratunkowe często wyjeżdżał jako członek zespołu podstawowego bez lekarzy, gdzie sprawdzał się idealnie. Jego pasją było niesienie pomocy innym, nie wojsko i militaria. Marcin wyjechał do Afganistanu głównie dlatego, że zmusiła go do tego sytuacja finansowa: nowe mieszkanie, studia, powiększenie rodziny, itd. Drobnej postury, spokojny, uśmiechnięty człowiek – dodaje.

To była druga misja zagraniczna Marcina Knapa.

– Przed wyjazdem powtarzaliśmy mu, żeby zawsze trzymał głowę nisko. Pamiętał o tym że : "Dobry ratownik, to żywy ratownik”. Miał wrócić za pół roku. W sobotę popołudniu dowiedzieliśmy się, że nie żyje. Pozostawił żonę. Planowali mieć dzieci – mówi Marcin Dąbski. - Myślę, że nie tylko ja płakałem po otrzymaniu tej informacji. Smutek... - ucina.

Do ataku doszło w południowo - wschodniej części prowincji Ghazni.

Żołnierze Operacyjnego Zespołu Doradczo-Łącznikowego POMLT z bazy Qarabagh patrolowali teren wspólnie z afgańską policją. Podczas przejazdu kolumny pod jednym z Kołowych Transporterów Opancerzonych Rosomak eksplodowała mina – pułapka.

Na miejsce zdarzenia natychmiast zostały wezwane śmigłowce ewakuacji medycznej, a także Siły Szybkiego Reagowania (lądowy i powietrzny patrol QRF). Ranni i poszkodowani drogą lotniczą zostali przetransportowani do szpitala polowego w Sharanie, a następnie do szpitala koalicyjnego w Bagram.

Stan rannych lekarze określają jako stabilny. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo

Rodziny poległych i poszkodowanych zostały powiadomione o zdarzeniu. Minister Obrony Narodowej w imieniu swoim i premiera złożył kondolencje rodzinom poległych.

Drugi z Polaków, który zginął to st. szer. Marcin Pastusiak. Służył w Oddziale Specjalnym Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim. Była to jego druga misja zagraniczna, w 2008 roku służył w Libanie. Był kawalerem, miał 26 lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!