środa, 22 lutego 2017 r.

Kraj Świat

Wypadek samochodu z premier Beatą Szydło. Jak doszło do wypadku pancernego audi?

Dodano: 11 lutego 2017, 08:35

Do wypadku z udziałem kolumny rządowej przewożącej premier Beatę Szydło doszło w piątek wczesnym wieczorem w Oświęcimiu.

Szefowa rządu najpierw trafiła do miejscowego szpitala, skąd następnie została przetransportowana śmigłowcem LPR do Warszawy. Jej stan jest stabilny, a życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Oprócz Szydło poszkodowanych zostało dwóch funkcjonariuszy BOR.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak spotkał się z kierownictwem Biura Ochrony Rządu i odebrał meldunek na temat wypadku. Pułkownik Tomasz Kędzierski, pełniący obowiązki szefa BOR poinformował ministra, że działania po wypadku zostały podjęte zgodnie z procedurami.

Poszkodowani funkcjonariusze BOR są w stanie dobrym. Kierowca, po badaniach rutynowych, prawdopodobnie w sobotę opuści szpital. Natomiast funkcjonariusz ochrony pani premier ma złamaną nogę.

Pełniący obowiązki szefa BOR wyjaśnił także, że kolumna trzech pojazdów Biura Ochrony Rządu była prawidłowo oznakowana i poruszała się z prędkością około 50 km na godzinę. Samochód, którym poruszała się to pancerne audi A8 z 2016 r. Kierował nim doświadczony funkcjonariusz, który jest w służbie od 2002 r. i był kierowcą w grupach ochronnych byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Od początku rządu Prawa i Sprawiedliwości jest kierowcą w grupie ochronnej pani premier. Posiada prawo jazdy kategorii B, C, D, uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi oraz odbył szkolenie na tym modelu samochodu.

Kolumna wykonywała manewr wyprzedzania, a kierowcy samochodów zachowali się prawidłowo. Uniknęli zderzenia z fiatem seicento. W przeciwnym razie mogłoby dojść do zmiażdżenia fiata.

Policja wraz z prokuraturą prowadzą dochodzenie w sprawie przyczyn  wypadku. 

Źródło: MSWiA

WIDEO

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 lutego 2017 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A żeby nie wyszło szydło z worka
Rozwiń
Gość
Gość (12 lutego 2017 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No, to wyszło szydło z worka :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2017 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panowie prawnicy (mecenasi). Pomóżcie temu młodemu człowiekowi, bo nad nim jest już sąd kapturowy. Dał się zastraszyć, a przecież ten kto uderza z tyłu w pojazd poprzedzający jest winien, gdzie ten "dwór' się tak spieszył?
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2017 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To na pewno byl zamach.Antoni juz powola komisje do zbadania tej sprawy.
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2017 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale skvrwysyny mataczą - już wrobili w winę tego który kierował seicento. A przecież skoro skręcał w lewo, to znaczy że wyprzedzali go na skrzyżowaniu i całą winę ponosi ten wyprzedzający.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24