sobota, 16 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Zabójca Jana Pawła i Quiany Pietrzaków śmiał się w sądzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2009, 15:31

Prokurator zażądał dla czterech zabójców kary śmierci. Ten, który strzelał w głowy małżonków - Emrys John - śledził przebieg sprawy z... uśmiechem na ustach.

W kompleksie sądowym w kalifornijskiej Murietcie rozegrał się wczoraj kolejny akt wymierzania sprawiedliwości czterem czarnoskórym żołnierzom US Marines, którzy 15 października ub. roku zamordowali z zimną krwią swego sierżanta Jana Pawła Pietrzaka i jego afroamerykańską żonę Quianę Jenkins.

Wiceprokurator Riverside county Daniel DiLemon oficjalnie przedstawił sądowi żądanie kary śmierci dla wszystkich uczestników mordu. Oskarżeni: 21-letni kapral Tyrone Miller, 19-letni kapral Emrys John oraz szeregowcy - 21-letni Kevin Cox i jego równolatek Kesuan Sykes zostali doprowadzeni z więzienia.

Zajęli miejsca na ławie oskarżonych w asyście swych adwokatów i ich asystentów obłożonych kodeksami i literaturą prawną. Henryka Pietrzak, matka zamordowanego Polaka nie była obecna. Przybyła natomiast Faye Jenkins, matka zabitej dziewczyny w otoczeniu licznej rodziny.

Publiczność na sali sądowej z uwaga śledziła zachowanie oskarżonych. Jedynie Miller sprawiał wrażenie przejętego sytuacją. Ten, który strzelał w głowę Jana Pawła i Quiany - Emrys John - śledził przebieg sprawy z... uśmiechem na ustach. Być może jest to oznaka cynizmu, być może taktyka obliczona np. na demonstrowanie niepoczytalności.

Prowadzący sprawę sędzia poinformował o żądaniu prokuratury i przedstawionych przez nią dowodach, a obrońcy o tym, że ich klienci nie przyznają się do winy. Następne posiedzenie sądu zostało wyznaczone na 18 lutego br. Wtedy rozpocznie się już prawdziwa gra procesowa. Zostanie zapewne do tego czasu wyznaczony sędzia, który poprowadzi sprawę do końca.

Znani są już obrońcy trójki oskarżonych. Egzekutora Emrysa Johna broni Mark Johnson. We wcześniejszych wypowiedziach dla prasy wyrażał on zdziwienie żądaniem kary śmierci wyrażonym przez prokuratora rejonowego Roda Pacheco. Uważa, że jego klient jest najmłodszy z całej grupy, nie był dotąd karany, a kara nie jest adekwatna.

Kesuana Sykesa (ps. "Psycho”), w przeszłości prawdopodobnie członka gangu ulicznego, broni Pete Morreal. Zrezygnował on z prezentowania dowodów obrony podczas przesłuchania w biurze prokuratora rejonowego, bowiem - jak powiedział - i tak by to nic nie dało.

Chodziło mu o to, że spośród 677 skazanych w Kalifornii na karę śmierci i oczekujących na wykonanie wyroku przestępców, 64 wyroki orzeczono właśnie w powiecie Riverside z oskarżenia prokuratury kierowanej przez Pacheco. On sam osobiście wnosił o tę karę w 36 przypadkach, ponadto w kolejnych 52 o dożywocie bez prawa przedterminowego zwolnienia.

Najbardziej doświadczony z obrońców jest Jeff Zimel, obrońca Millera. Powtarza mediom argument: "Mój klient nikogo nie zabił”. Dodaje, że jest ojcem dwojga dzieci, miał dobrą opinię, nigdy nie łamał prawa, a w domu Pietrzaków znalazł się dlatego, że jest ufny i uległ wpływom kolegów.

Kevin Cox nie ma aktualnie obrońcy, bowiem przydzielona mu z urzędu prawniczka zrezygnowała, oświadczając w sądzie, że nie posiada jakiegokolwiek doświadczenia w podobnych sprawach kryminalnych. Do 18 lutego br. Cox ma otrzymać nowego adwokata.

Podczas całego, 20-minutowego posiedzenia sądu oskarżeni ani razu nie spojrzeli w kierunku rodziny Jenkinsów. Nie stało się to także, kiedy byli wyprowadzani z sali.
Waldemar Piasecki, Nowy Jork


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!