sobota, 18 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Bruksela. "Poszkodowani celnicy nie są z woj. lubelskiego"

Dodano: 22 marca 2016, 21:14

Domniemani terroryści. Dwóch nie żyje (od lewej), trzeci jest poszukiwany
Domniemani terroryści. Dwóch nie żyje (od lewej), trzeci jest poszukiwany

Co najmniej 34 osoby zginęły, a około 190 zostało rannych po zamachach na lotnisku Zaventem i w metrze w centrum miasta. Rannych jest troje Polaków. O napiętej sytuacji w stolicy Belgii opowiadają nam lubelscy posłowie do Parlamentu Europejskiego

We wtorek po godz. 8 halą odlotów lotniska Zaventem, położonego 12 km od Brukseli, wstrząsnęły dwa wybuchy. W wyniku eksplozji zginęło 14 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Trzeci ładunek znalazły i rozbroiły służby. Do eksplozji doszło też na stacji metra Maelbeek, położonej ok. 100 metrów od siedziby Komisji Europejskiej. Tam zginęło 20 osób, a 106 zostało rannych. Ofiar mogło być znacznie więcej, ale część pracowników instytucji europejskich wyjechało na święta. Ruch w metrze był więc mniejszy niż zwykle.

Według informacji lokalnych mediów, tuż przed wybuchem na lotnisku słychać było okrzyki w języku arabskim. Przy zwłokach zamachowca policja znalazła karabin Kałasznikowa, znaleziono także pas z materiałami wybuchowymi, które nie eksplodowały. W ciałach rannych były fragmenty śrub i gwoździ.

WIDEO

Do zamachów przyznało się tzw. Państwo Islamskie.

– Bojownicy Państwa Islamskiego przeprowadzili we wtorek serię zamachów bombowych, wykorzystując do tego pasy i ładunki z materiałami wybuchowymi, a ich celem było lotnisko i stacja metra w centrum stolicy Belgii - Brukseli – poinformowała powiązana z islamistami agencja prasowa Al-Amak.

Chaos

W Brukseli nie działała we wtorek komunikacja miejska. Nie jeździły autobusy, tramwaje ani metro. Przebywa tam obecnie europoseł Mirosław Piotrowski z Lublina, który rano uczestniczył w posiedzeniu jednej z komisji.

– Z mediów dowiedziałem się o wydarzeniach na lotnisku. Później, idąc do Parlamentu Europejskiego, słyszałem wyjące syreny i na miejscu usłyszałem o wybuchach w metrze. Mój współpracownik w drodze do biura widział ludzi uciekających ze stacji Maelbeek. Niektórzy byli zakrwawieni – relacjonuje Piotrowski. – Ludzie są przestraszeni, ale też zaniepokojeni tym, jak wrócą do domów na święta. Wiele osób ma zarezerwowane bilety na dziś lub jutro. Sam planowałem lecieć do domu w środę, ale w tej chwili nie wiem co będzie.

O nastrojach w Belgii mówi też europoseł Krzysztof Hetman. – Nikt z osób, z którymi rozmawiałem nie zamierza wracać do Polski samolotem, ani nawet pociągiem. Organizują sobie samochody – mówi europoseł. Były marszałek woj. lubelskiego obecnie przebywa w Lublinie i jest w kontakcie ze swoimi współpracownikami w Brukseli. – Jedni zostają w swoich miejscach pracy i czekają. Inni wracają do domu na piechotę, bo komunikacja miejska przestała funkcjonować. Panuje kompletny chaos, coraz trudniej jest się dodzwonić do ludzi, bo sieci telefonii komórkowych są przeciążone.

Ranni celnicy nie są z Lubelskiego

Jak podało  polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, rannych zostało troje Polaków: jedna kobieta, która została ciężko ranna i dwaj mężczyźni. Jeden z nich jest w stanie ciężkim, drugi odniósł lekkie obrażenia. Dwaj poszkodowani są funkcjonariuszami Służby Celnej. Pojechali do Brukseli w delegację. – Nie są to funkcjonariusze z województwa lubelskiego – mówi Marzena Siemieniuk z Izby Celnej w Białej Podlaskiej. Wszyscy ranni trafili do szpitali.

Belgijskie władze ogłosiły najwyższy poziom zagrożenia terrorystycznego. Zamknięto granicę między Belgią a Francją. Zwiększono kontrole na granicach Niemiec z Belgią, Francją, Holandią i Luksemburgiem. Dodatkowe siły pojawiły się także na innych lotniskach, m.in. Pradze, Bukareszcie, Londynie czy Warszawie. W stolicy Polski zwiększono także liczbę patroli na stacjach metra.

– W tej chwili Polska jest państwem bezpiecznym, nie ma podstaw do tego, żeby wprowadzać podwyższony stopień bezpieczeństwa – powiedziała podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa premier Beata Szydło.

Lotnisko w Brukseli ma być nieczynne do odwołania. Belgia ogłosiła trzydniową żałobę narodową.

WIDEO

Czytaj więcej o: Bruksela zamachy w Brukseli
Gość
Gość
Gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 marca 2016 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie jesteśmy w stanie monitorować setek, a nawet tysięcy osób jednocześnie, które są powiązane z islamskim ekstremizmem. To nie jest możliwe logistycznie —powiedział jeden z funkcjonariuszy brukselskiej jednostki do walki z terroryzmem w rozmowie z amerykańskim portalem „BuzzFeed”.
Rozwiń
Gość
Gość (23 marca 2016 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dżihadyści uważają, że Europa to miękkie podbrzusze Zachodu, a Belgia to miękkie podbrzusze Europy —zaznaczył francuski ekspert ds. terroryzmu Gilles Kepel.
Rozwiń
Gość
Gość (23 marca 2016 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Infiltracja (Beglii) przez dżihadystów trwa od dwóch dekad, a oni dopiero teraz zaczęli nad tym pracować. Kiedy jesteśmy zmuszeni wejść z nimi w kontakt lub wysłać im naszych ludzi, aby z nimi rozmawiali, to w zasadzie rozmawiamy z dziećmi. Oni nie są aktywni, nie wiedzą, co się dzieje. Nie chcą przyznać, że ich kraj został przejęty (przez dżihadystów – red.), więc udają, jakby problemu nie było —ubolewa wysoki rangą przedstawiciel amerykańskich służb w rozmowie z „Daily Beast”.
Rozwiń
Gość
Gość (23 marca 2016 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Amerykanie ostro krytykują działania operacyjne belgijskich służb. „Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by im pomóc. Ale oni są jak dzieci" „Oni nie są aktywni, nie wiedzą, co się dzieje. Nie chcą przyznać, że ich kraj został przejęty przez dżihadystów, więc udają, jakby problemu nie było”.
Rozwiń
jOOj
jOOj (23 marca 2016 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To co się stało w Brukseli stało się "w imię Boga " w tym przypadku Bóg miał na imię Allah. Większość z nas zapomniała wyprawy krzyżowe ( rownież w imię Boga). Tak długo nie będzie pokoju jak długo będziemy mieli rożnych "bogów", i jak długo bedą oni odgrywać role w naszym życiu codziennym. Porządna edukacja to jedyna droga do pokoju....

Dopowiem: NA świecie nie było by tych najkrwawszych wojen jak by Bóg nie pozwolił zabijać w jego imię...! "Got mit uns"... Allah'u Akbar... "Bóg honor ojczyzna" itp... Jedynie chyba Buddyści nie zabijają w imię boga ale nie jestem pewien!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!