sobota, 16 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Zmarł Marvin Hamlisch, król amerykańskiej muzyki współczesnej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 sierpnia 2012, 15:11

Marvin Hamlisch, legenda amerykańskiej muzyki...<br />
  (Oficjalna strona internetowa artysty)
Marvin Hamlisch, legenda amerykańskiej muzyki...
(Oficjalna strona internetowa artysty)

W Hollywood zmarł w wieku 68 lat Marvin Hamlisch. Znakomity kompozytor muzyki filmowej i musicalowej, dyrygent, pianista.






WIDEO

Prowadził orkiestry symfoniczne m.in. w Pittsburghu, Milwaukee, San Diego, Seattle, Dallas i Pasadenie. Filharmoników nowojorskich miał poprowadzić w noworocznym koncercie 2013 roku.

Sam komponował muzykę symfoniczną, w tym suitę "Anatomia Pokoju” oraz kantoralną muzykę religijną. Z równą łatwością potrafił komponować jednak także piosenki w stylu disco.

Znany był ze swego pełnego optymizmu i humoru sposobu bycia, co czyniło go ozdobą każdego towarzystwa i zjednywało mu rzesze przyjaciół i wielbicieli. Był częstym gościem programów telewizyjnych.

W studio telewizyjnym ABC poznał w 1989 roku swoją przyszłą żonę, znaną prezenterkę tej sieci Terri Blair. Przedtem pozostawał w romantycznym związku z Carole Bayer Sager, znaną piosenkarką, autorką tekstów i osobowością artystyczną, która zainspirowała go do napisania musicalu "They're Playing Our Song”.

Urodził się na Manhattanie 2 czerwca 1944 roku w rodzinie żydowskich imigrantów. Maxa Hamlischa, akordeonisty z Wiednia i Liliany Schachter wywodzącej się z Galicji. Ojciec prowadził w Nowym Jorku zespół muzyki rozrywkowej i od dziecka edukował Marvina w tym kierunku.

Jako pięciolatek potrafił on już odtwarzać na pianinie muzykę usłyszaną w radiu. Nim skończył siedem lat, przyjęto go do szkoły muzycznej przy słynnej Julliard School of Music.

Wróżono mu wielką karierę w muzyce poważnej. Zdecydował się jednak na karierę w muzyce lekkiej i rozrywkowej. Wielu uznało to za rozmienianie się na drobne i marnowanie ogromnego talentu.

Pierwszym kontraktem, jaki otrzymał, był angaż pianisty do prób przygotowywanego na Broadwayu musicalu "Funny Girl” ("Wesoła dziewczyna”) z Barbrą Streisand w roli tytułowej. To ona miała zaprotegować swego kolegę.

Tam zobaczył go i usłyszał znany producent hollywoodzki Sam Spiegel i od razu zaproponował pozycję pianisty w zespole przygotowującym muzykę do jego filmów. Hamlisch podbił Hollywood "z marszu” i tam szybko rozkwitła jego kariera.



Mieszkając w Los Angeles, zawsze uważał się za nowojorczyka z krwi i kości, a swoje rodzinne miasto za najwspanialsze na świecie. Aktywnie uczestniczył w jego życiu publicznym i artystycznym.

W Nowym Jorku zostanie też pożegnany na zawsze. Będzie to, bez dwóch zdań, pożegnanie iście królewskie. Od niedzieli trumna ze zwłokami Marvina Hamlischa zostanie wystawiona w znanym domu pogrzebowym Franka E. Campbella przy Madison Avenue, gdzie przez dwa dni przewiną się zapewne tysiące ludzi.

Uroczystości żałobne celebrowane będą we wtorek w najsłynniejszej amerykańskiej synagodze reformowanego nurtu judaizmu Temple Emanu-El przy Piątej Alei. To największa żydowska świątynia na świecie. Zjawi się tam świat artystyczny i wiele osobistości życia publicznego.

Żona zmarłego poprosiła, aby żegnać go kwiatami w kolorze żółtym, najlepiej ulubionymi przezeń frezjami. Z takim bukietem udam się i ja. Miałem okazję poznać Marvina Hamlischa w domu mego przyjaciela.

Kiedy dowiedział się, że jestem z Polski, zaczął mówić o Arturze Rubinsteinie i... Władziu Liberace. Amerykańskim pianiście i showmanie polsko-włoskiego pochodzenia, idolu kultury masowej i środowisk gejowskich, słynnym tyleż z ogromnego talentu, co zamiłowaniu do kiczu i ekscentryzmu oraz podkreślanej na każdym kroku miłości do swej matki Franciszki Żuchowskiej. Zmarłym w 1987 roku na AIDS.

Śmierć przerwała pracę Marvina Hamlischa przy muzyce do filmu o tej postaci. Odchodzi legenda.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!