czwartek, 23 listopada 2017 r.

Kraśnik

Afera w Kraśniku. Podejrzany przetarg na dostawę leków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 sierpnia 2011, 19:50

Dyrekcja DPS nie chce sprawy komentować. - Apteka , która wygrała dała najniższą cenę - podkreśla dy
Dyrekcja DPS nie chce sprawy komentować. - Apteka , która wygrała dała najniższą cenę - podkreśla dy

Przetarg na dostawę leków do Domu Pomocy Społecznej w Kraśniku, wygrała apteka, której współwłaścicielką jest córka kraśnickiego starosty. Apteka dostała to zlecenie już drugi rok z rzędu.

Dom Pomocy Społecznej w Kraśniku to jednostka podlegająca pod Starostwo Powiatowe. Po raz drugi z rzędu przetarg na dostawę leków do tej placówki, wygrała apteka córki kraśnickiego starosty. Ale według Tadeusza Wojtaka nic w tym dziwnego.

– Nie widzę żadnej kolizji interesów – mówi Tadeusz Wojtak, starosta kraśnicki. – Nie można wykluczać pewnych podmiotów, tylko dlatego że są koneksje rodzinne. Poza tym byłoby to niedorzeczne, gdybym zabronił córce startu w tym przetargu.

– Każdy mógł przystąpić do tego przetargu – ucina córka starosty.

Do rozstrzygniętego pod koniec czerwca przetargu przystąpiło w sumie pięć aptek. Podobną liczbę punktów otrzymały dwie (różnica to zaledwie 2 punkty). Zbliżona była też cena, którą oferowały. Apteka, która wygrała, była o 194,10 zł (netto) tańsza.

Właściciele pozostałych aptek, którzy złożyli swoje oferty, nie chcą oficjalnie wypowiadać się na ten temat. – Moim zdaniem, apteka należąca do rodziny starosty nie powinna w ogóle startować – tłumaczy jeden z aptekarzy. – Odwoływać się jednak nie będę, bo to i tak nic nie da.

Dyrekcja DPS nie rozumie zamieszania wokół tej sprawy. – Dla mnie najważniejszy jest budżet, który mam. Nie interesuje mnie kto, tylko ile proponuje. Apteka, która wygrała, dała najniższą cenę – mówi Jolanta Drąg-Wnuk, dyrektor DPS w Kraśniku.

W tym roku na leki kraśnicki DPS chce wydać 33 tys. 105 zł. W ubiegłym roku było to 34 tys. 312 zł. Wtedy również leki i środki medyczne, jak strzykawki czy opatrunki, dostarczała ta sama apteka.

Zdaniem specjalistów z Fundacji im. Stefana Batorego, o bezpośrednim konflikcie interesów mówić nie można.

– W tym przypadku nie jest to takie jednoznaczne. Gdyby starosta był dyrektorem tego Domu Pomocy Społecznej, to co innego – mówi Grażyna Czubek z Programu Przeciw Korupcji. – Zasady procedury przetargowej są takie, że liczy się najniższa cena. W uzasadnieniu mogłaby się jednak znaleźć nie tylko liczba punktów, którą otrzymały poszczególne apteki, ale też opis, co dokładnie zdecydowało, że wygrała właśnie ta oferta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marysieńka
gość
gość
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marysieńka
Marysieńka (3 września 2011 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gość' timestamp='1315023956' post='525474']
"Ekspercie" od wszystkiego na tym forum (ale tak naprawdę to tylko od siedmiu boleści) - tradycyjnie piszesz banialuki. Co ma wspólnego kwota przeznaczona na zakup leków z kalkulacją cen apteki ? Mała marża apteki = dużo mniejszy zysk ze sprzedaży leków niż konkurencyjni oferanci. Trzydzieści parę tysięcy PLN to naprawdę niewielka część rocznego salda (obrotu) apteki. Reasumując: dostawca leków zarobi dużo mniej niż konkurencja - gdzie tu jest afera ??? Poza tym pisząc:

Przeciez córka starosty poprzez powiązania rodzinne mogła miec informację (Mogła mieć czy miała? Masz tą pewność?) Naruszasz czyjeś dobra osobiste, i powinnaś być pozwana z art.23 Kodeksu Cywilnego. To by zakończyło twoją radosną "tfurcosć" na forum (bo na LKR-rze cię zbanowali).[/quote]
Oj ma wspólnego , ma i to dużo. Przeciez zaleznie od kwoty przeznaczonej na leki apteka mogła zmniejszyc marżę na swoje leki( na to konkretne zamówienie) tak, żeby zmiescic sie w tej kwocie. To dla nich pewny zbyt większej ilosci i tym samym pewny zysk, a czego nie mieli by nie otrzymawszy tego przetargu.Pozostała by im jedynie sprzedaz detaliczna tak jak innym aptekom. A tak maja jedno i drugie. I moze takie trzydziesci parę tysięcy to jest nic dla apteki, ale zawsze cos i lepsze to niz nic.I jak by było takie nic, to nie opłacało by im sie w ogóle zawracac głowy przetargiem.
I banialuki to ty piszesz, bo nawet osoby, które nie siedzą w handlu powiedza ci, że zawsze lepiej jest sprzedac wieksza partie towaru w hurcie za niższa cenę, gdzie jest pewny zysk niz w sprzedazy detalicznej po wyzszej, gdzie ta sprzedaz i zysk mogą być rózne. Poza tym jak konkurencja mozę więcej zarobic niz dostawca, skoro konkurencja pozbawiona jest pewnego zysku z takiej sprzedaży hurtowej i musi liczyc tylko na to, co uda jej sie sprzedac w detalu. To działa całkiem tak jak w sklepie, że kupując większą ilosć mozna liczyc na upust i sprzedawcy sie opłaca bardziej niz sprzedaż po jednej sztuce bez rabatu.Weźty się schowaj ze swoim inteligentnym rozumowaniem, bo tylko sie osmieszasz i to nawet przed prostymi, niewykształconymi ludzmi, którzy jednak karkulować potrafią, co jest bardziej opłacalne.
I jak na razie nikogo dóbr osobistych nie naruszam, a jesli ktos uwaza inaczej, droga wolna, moze mnie pozywać. A znając niezawisłosć, sprawiedliwosć i beztronnosć ludzi w togach ma duze szanse usłyszec wyrok na swoją korzysc.
A ze moja rola ogranicza sie do oceny zaistniałej sytuacji, to dalej twierdzę, że córka starosty mogła miec informacje jaką kwotę zamierza DPS wydac na leki. Tym większe jest prawdopodobienstwo tego znając realia naszej polskiej i miastowej rzeczywistosci, w których koneksje rodzinne, kolesiowskie, zaleznosci kadrowe sa bardzo pomocne w dostaniu pracy, zlecenia i przy załatwianiu różnych transakcji i spraw.
A zeby miec pewnosc, to trzeba by tę winę udowodnić. A takie dogadywanie się na gębę między zainteresowanymi osobami trudno dowieść, a tym bardziej jesli kazda ze stron wchodząc w taki układ ma swój interes w tym i nie widzi potrzeby sie zdradzać sie z tym. I dlatego takie sytuacje tak nagminnie sa wykorzystywane przez ludzi z pozycjami.
I co ma do tego zbanowanie na LKR? nikogo nie pomawiałam. A nawet jesli bym to robiła, to nie forum jest rozjemcą w takich sprawach. A banując pokazuje jedynie , ze stoi na strazy propagandy głoszonej przez politycznych pachołkóworaz oraz pilnuje, żeby ciemne strony władzy pozostawały przemilczane.
Rozwiń
gość
gość (3 września 2011 o 06:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marysieńka' timestamp='1313180889' post='514124']
Ale dla jednych staniecie do przetargu i wygranie go przez córkę starosty moze być aferą, a dla innych nie. Przeciez córka starosty poprzez powiązania rodzinne mogła miec informację, jaka kwote DSP chce przeznaczyć w tym roku na lekarstwa i tak skarkulowac ceny, zeby sie zmiescic w nizszej kwocie.
Nie nalezy tez zapominac, że pan Starosta jest pracodawcą pani dyrektor DPS i jako przełozony może odpowiednio wpływac na swojego podwładnego.
[/quote]

"Ekspercie" od wszystkiego na tym forum (ale tak naprawdę to tylko od siedmiu boleści) - tradycyjnie piszesz banialuki. Co ma wspólnego kwota przeznaczona na zakup leków z kalkulacją cen apteki ? Mała marża apteki = dużo mniejszy zysk ze sprzedaży leków niż konkurencyjni oferanci. Trzydzieści parę tysięcy PLN to naprawdę niewielka część rocznego salda (obrotu) apteki. Reasumując: dostawca leków zarobi dużo mniej niż konkurencja - gdzie tu jest afera ??? Poza tym pisząc:

Przeciez córka starosty poprzez powiązania rodzinne mogła miec informację (Mogła mieć czy miała? Masz tą pewność?) Naruszasz czyjeś dobra osobiste, i powinnaś być pozwana z art.23 Kodeksu Cywilnego. To by zakończyło twoją radosną "tfurcosć" na forum (bo na LKR-rze cię zbanowali).

Ojoj,ciekawe czyja apteka nie wygrała przetargu???Któż to może być tak okropnie skrzywdzony,ale ujmie się za nim super wiarygodny Dziennik Wschodni?


Może trzeba spytać o to takiego pana z branży, jeżdżącego samochodem terenowym ?

I na koniec taka mała konkluzja: a czy przetarg nie wygrał Sławomir Sz. ?
Rozwiń
gość
gość (2 września 2011 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta gazeta stala sie juz kompletnym brukowcem!-tytul zenujaco tandetni ,robienie afery z niczego...zadnych argumentow, fakty przecza rzekomej aferze...typowy artykulik na zamowienie dziennikarskich hien!kolejna dziennikarska kompromitacja... kompletne dno!
Rozwiń
Gość
Gość (18 sierpnia 2011 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zapewne, zapewne...gabaryty się zgadzają, znajomości też...i kilka innych szczegółów także. Ale obsadzenie go na jakimkolwiek stanowisku urzędniczym będzie faktycznie gwoździem do trumny dla PIS w Kraśniku. Tu ludzie się znają, o krętaczach wiedzą i nie poprą tak uwikłanego układu.
Rozwiń
burek
burek (18 sierpnia 2011 o 11:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy chodzi o tego ubezpieczyciela znacznych rozmiarów , który rozstał się z poprzednim pracodawcą i miał sprawę karną za wynoszenie danych klientów byłego pracodawcy pamiętamy jak za starosty Stawiarskiego ten pan otrzymał lokal w starostwie i był wdzięczny przy wyborach i rozklejał plakaty pana Stawiarskiego przy wyborach parlamentarnych o mało nie spadł z drabiny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!