niedziela, 22 października 2017 r.

Kraśnik

Czy kryzys zamknie Tsubaki-Hoover?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2009, 22:41
Autor: Fabian Plapis

Redukcja zatrudnienia w kraśnickiej firmie Tsubaki-Hoover Polska będzie mniejsza, niż wcześniej zapowiadano. Ale przyszłość zakładu nadal stoi pod znakiem zapytania.

Właściciel Tsubaki-Hoover Polska (produkuje m.in. kulki do łożysk) cały czas rozważa likwidację zakładu w Kraśniku. Oficjalnie nazywa to konsolidacja firmy. Podobny "proces konsolidacyjny” został już przeprowadzony jesienią ub. roku w węgierskim zakładzie w Debreczynie. Wszystkie maszyny przyjechały stamtąd do Kraśnika.

- Właściciel wydał duże pieniądze na zakup firmy i oczekuje, że inwestycja się zwróci. Na razie nie jest zadowolony. W innych jego zakładach w USA i Japonii posunięto się nawet do zredukowania zarobków członków zarządu - informował podczas spotkania antykryzysowego, zorganizowanego w Kraśniku w poniedziałek przez samorząd Grzegorz Wrona, dyrektor Rozwoju Strategicznego Tsubaki-Hoover Polska.

W Polsce może być jeszcze gorzej. Może się powtórzyć scenariusz węgierski. - Jeżeli wyczerpią się wszystkie możliwości i nie uda się przetrwać tego roku, to może dojść do konsolidacji naszego zakładu z innym w grupie - mówił dalej dyrektor Wrona.

Na razie firma zwalnia ludzi. Początkowo zamierzała zredukować zatrudnienie o 80 osób z prawie 500-osobowej załogi. Po konsultacjach ze związkami zawodowymi udało się tę liczbą zmniejszyć do 61. Prognozy nie są jednak dobre, a pracownicy żyją w ciągłej niepewności.

- Japoński zarząd bardzo dużo uwagi przywiązuje do wyliczeń, dla nich zysk jest najważniejszy. Jako związkowcy wybieramy mniejsze zło. Chcemy ratować ludzi, którzy poza tą jedną firmą nie mają innych źródeł utrzymania - tłumaczy Zbigniew Bartysiak, przewodniczący Związku Zawodowego NSZZ "Solidarność” Tsubaki-Hoover Polska.

Firmę mogą uratować dodatkowe zamówienia, a tych brakuje. Główny odbiorca, firma japońska Koyo, drastycznie je zmniejszyła.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aaa
Pracownik
s
(776) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aaa
aaa (wczoraj o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i nasz szogun znów olał związkowców. Nadal nie ma ochoty spotkać się z nini w sprawie podwyżek. Dąży do tego co założył na początku negocjacji, czyli by nie dać w tym roku żadnych pieniędzy. Panowie podajcie się do dymisji bo tylko nas pogrążacie w swoich działaniach. Jesteście żałośni!!!
Rozwiń
Pracownik
Pracownik (15 października 2017 o 23:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie zgodzę się z kolega sorry ale ja miałem już zaplanowany ten dzień i nie przychodzę a Związki zawodowe przyklepia każda głupotę wystarczy popatrzeć na tych związkowców lekka prace mają czym się ludzie łudzicie ja sie dawno wpisałem z tego kółka uwielbienia i adoracji szoguna... nic nie robią kasę pobierają z waszych pensji oj sorry robią pomyliłem się pardon robią jedno UMIEJĄ TAKIE BAJKI OPOWIADAĆ ZE SAM KOBUSZEWSKI PRZY NICH TO AMATOR... Gdzie panowie podwyżki co to ma znaczyć zero walki nic a nic ??? No tak zaraz po moim wpisie zapewne ktorys ze Związkowców napisze pismo i na tablicy się pojawi jak oni to chcą ale nic nie mogą... ogólnie to wszyscy wiedzą jak oni chcą tak jak były Wieszcz Lechu mówił Nie chce ale musze.... no cóż wycieczka się odbyła z Solidarności biuro podróży działa tak jak się należy kasa się zgadza to po co działać dopuki nie pojawi się ktoś mocny i nie telepie tymi trzema Muszkieterami ze związków Stasiem, Adasiem oraz Pawełkiem nic się nie zmieni poza tym ze niedługo dostaniemy do toalet karty magnetyczne lub żetony pod prysznic na wodę... było zimno ostatnio w szatni czy Ci panowie wogole coś zrobili ? Nie nie zrobili i nie  zrobią bo szefowi się można się przeciwstawiać, jak mantra powtarzająca się co roku zapomnijcie o tym ze włącza ogrzewanie  ktoś powie dmuchawy będą a ja powiem niech te dmuchawy sobie wezmą ci trzej Muszkieterowie i ogrzewaja swoich bliskich a co do kalendarza czasu pracy to nim można sobie podejrzeć cztery litery nie respektowane są nasze Prawa a Związki zawodowe stulaja uszy i są happy :)
Rozwiń
s
s (14 października 2017 o 19:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Załoga ponownie jest pod wrażeniem działań związków i ich zaangażownia w dbaniu o nasz dobry byt - mówiąc krótko - dziękujemy za zmianę kalendarza czas pracy 2017!!! Jest postulat by nstępnym razem nie robić tego na dwa tygodnie przed zmianą czegoś co obowiązuje od ponad trzech kwartałów czyli 01.01.2017, bo i w jakim celu? Konkret? Dzień 30.10, zgodnie z wymienionym wcześniej kalendarzem i datą jego obowiązywania, miał być dniem wolnym od pracy. Teraz, a raczej od wtorku 12.10, poniedziałek jest już dniem pracującym na dwie zmiany. Panowie szlachta po raz kolejny daliście ciała! Ludzie z maszyn wręcz mają sugestię by taki kalendarz na 2018, mimo, że jest dokumentem wymaganym Kodeksem Pracy w zakładach takich jak thp, w ogóle pominąć. Przecież nawet ustalony i podpisany, na rozkaz szoguna, kierownika, prokurenta lub zarządu, wy "drogie związki" przyklepiecie wszystko, każdą obłudną zmianę. Już niedługo otrzymacie, razem z zarządzającymi, medale lub odznaczenia za finansowy wkład w rozwój gospodarczy kraju kwitnącej wiśni. Brawo Wy!!! Porażka związków - okazuje się, że nowi szefowie są tyle samo warci co starzy, podobnie jak świeży kierownik - tą samą maścią smarowny co poprzedni. Po raz kolejny brawo WY - zgłoście się do reklamy plusa. Miejsca i kasę za tantiemy macie zapewnioną dzięki temy reklamowemu sloganowi! 
Rozwiń
Odpowiedz
Odpowiedz (11 października 2017 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie pracuje tam juz pare lat a kto jest teraz mistrzem na tych operacjach szlifierki i L1.Ciekawi mnie? Do Były Robol nowym mistrzem na L1 i G2 został Pan Piotr Pietroń 
Rozwiń
Były robol
Były robol (10 października 2017 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie pracuje tam juz pare lat a kto jest teraz mistrzem na tych operacjach szlifierki i L1.Ciekawi mnie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (776)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!