czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Dołożą Ci do pieca aż miło

Dodano: 23 kwietnia 2007, 16:48
Autor: FABIAN PLAPIS

Czyste powietrze i nowoczesne ogrzewanie czyli jak w Kraśniku myślą o przyrodzie i kieszeni obywatela

Gmina będzie dopłacała Kowalskiemu do wymiany starego pieca na bardziej ekologiczny. Z akcji ograniczania zapylenia powietrza nad Kraśnikiem skorzysta trzystu pięćdziesięciu właścicieli domków jednorodzinnych.
Władze miasta w tym roku rozpoczynają realizowanie "Miejskiego programu ograniczania niskiej emisji”. W czasie trzech lat z kraśnickich domów zniknie 350 starych pieców centralnego ogrzewania. Zostaną wymienione na bardziej oszczędne i ekologiczne.
- Zaczynamy latem, chcemy przyłączyć do miejskiej sieci ciepłowniczej ponad 30 domów z osiedla Koszary, które teraz ogrzewane są starymi piecami węglowymi. W tym samym czasie planujemy również rozpoczęcie wymiany nieekologicznych i wysokoenergetycznych kotłów węglowych lub gazowych na nowe kotły gazowe lub węglowe retortowe. Wszystko to ma ograniczyć emisję szkodliwych substancji - podkreśla Jacek Dul, zastępca burmistrza Kraśnika.
W tym roku rewolucję w piwnicach przeżyją właściciele i mieszkańcy 143 domów. Na emeryturę pójdzie 95 pieców na węgiel 95 i 17 gazowych. W 31 domach wykonane będą nowe przyłącza i dzięki tej operacji budynki będą włączone do miejskiej sieci grzewczej.
W ciągu kolejnych dwóch lat gmina dopłaci do wymiany jeszcze kolejnych 240 starych pieców CO.
- Mam stary piec na węgiel, zimą muszę prawie co godzinę wychodzić z domu do kotłowni która jest w piwnicy. Ale żeby to zrobić to za każdym razem muszę wyjść na dwór, bo nie mam przejścia w środku domu. Nic dziwnego, ze chcę mieć nowoczesny, zasypowy piec na ekogroszek. To będzie ogromna wygoda, bo zajrzę do niego raz na trzy dni - podkreśla z zadowoleniem Alicja Szmit z Kraśnika, mieszkanka ulicy Podwalnej.
Piec pani Alicji został zakwalifikowany do wymiany w tym roku. Cena nowego urządzenia to kwota od 10 do 12 tysięcy złotych. Miasto do takiego zakupu dokłada 70 procent. Resztę płaci właściciel.
- Jak ktoś dokłada mi 7 tysięcy, to nawet nie ma się nad czym zastanawiać. To jest niepowtarzalna okazja, zdecydowałam się od razu - dodaje Alicja Szmit.
Aby sfinansować program, miasto zaciągnie pożyczkę w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. Chodzi o 950 tysięcy złotych. - Po spłaceniu połowy tych pieniędzy będziemy mogli ubiegać się o jej częściowe umorzenie. Umowę z funduszem chcemy podpisać jeszcze w maju - dodaje Dul.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!