wtorek, 26 września 2017 r.

Kraśnik

Kraśnik: Aleja lokalnych sportowców nie podoba się wszystkim


Między Ośrodkiem Sportu i Rekreacji a stadionem jest szeroki deptak, którzy nadawałby się do tego ty
Między Ośrodkiem Sportu i Rekreacji a stadionem jest szeroki deptak, którzy nadawałby się do tego ty

Stwórzmy aleję sław sportowych – proponuje burmistrz Kraśnika. Zdaniem urzędników, dobrą okazją są urodziny klubu piłkarskiego Stal Kraśnik. Władzom klubu pomysł nie przypadł jednak do gustu.

– W tym roku Stal Kraśnik świętuje swoje 60-lecie – przypomina Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika. – Może byłaby to dobra okazja, aby teraz taką aleję sław sportowych stworzyć w mieście. Mamy wielu sportowców w Kraśniku, którzy zasługują na upamiętnienie i to nie tylko piłkarzy, ale też pływaków, siatkarzy.

Aleja miałaby powstać między Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji a stadionem. Na chodniku znalazłyby się płyty poświęcone poszczególnym sportowcom. – A na nich informacja – np. imię, nazwisko i dyscyplina, jaką dany sportowiec reprezentuje – kontynuuje Włodarczyk, który nie chciałby kopiować rozwiązania z innych miast, tylko stworzyć coś nowego.

Osoby, które miasto chciałoby upamiętnić lub ich rodziny, byłyby zapraszane na Dni Kraśnika, coroczną imprezę odbywającą się w mieście. – O wyborze sportowców decydowałaby powołana w tym celu kapituła. Później, co roku podczas Dni Kraśnika byłyby dodawane kolejne nazwiska – planuje burmistrz.

Propozycję władz popierają niektórzy radni. – To bardzo dobry pomysł – przekonuje Zbigniew Bartysiak, radny miejski (PiS), w przeszłości zawodnik Stali Kraśnik. – Mamy takie osoby, które zasługują na wyróżnienie jak chociażby Stanisław Pawłowski (legendarny napastnik Stali – przyp. red.) czy Marian Kozerski (kolejny piłkarz – przyp. red.).


Entuzjazmu urzędników nie podzielają władze Stali Kraśnik. – Nie jestem zwolennikiem takich inicjatyw i się pod tym nie podpisuję – stwierdza Artur Rydzewski, prezes Stali Kraśnik. – Wolałbym, aby na taki ten cel nie wydawać pieniędzy. Można by je przeznaczyć chociażby na szkolenie młodych ludzi. Poza tym nie mamy aż takich sław w Kraśniku, które zasługiwałyby na upamiętnienie.

Klub dokładnie liczy każdą złotówkę. – W poprzednich latach mieliśmy dotację 300–350 tys. zł, a w tym roku 150 tys. zł – wylicza prezes Stali Kraśnik. – Mówi się o sponsorach, ale ich w Kraśniku nie ma.

Piłkarze nie będą więc hucznie świętować 60 lat Stali Kraśnik. – W ubiegłą niedzielę uczestniczyliśmy w mszy świętej. Na to, żeby zorganizować imprezę, nie ma pieniędzy – ubolewa prezes klubu.
Czytaj więcej o:
Marysieńka
ex-mieszkaniec.
radny
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marysieńka
Marysieńka (14 października 2011 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak sobie przeczytałam w przejrzystym urzędzie miasta Krasnik, że w dwóch pierwszych kwartałach tego roku ( i to raczej nie koniec, a na trzeci raczej nie ma co liczyć) mieszkancy miasta ze swoich podatków zasponsorowali już miejscowych sportowców na kwotę prawie 650tys. Jaka kwotę w porównaniu z tą przeznaczył pan burmistrz z tych samych podatków na likwidowanie bezrobocia w miescie, a likwidację którego tak zawzięcie obiecywał przed wyborami?
Rozwiń
ex-mieszkaniec.
ex-mieszkaniec. (11 października 2011 o 03:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
preze ma racje, za jakas plyte nie wyszkoli sie nowych, mlodych sportowców. Ale jak bylo z apoprzednego burmistrza, ten przejał paleczke i lekka reka wydaje pieniadze na jakies glupoty. Brakuje sciezek rowerowych, chodników, bezpiecznych parków wieczorami. wstyd burmistrze, wstyd. chyba poprzednik nauczyl pana jak krasc i marnowac kase. ciekawe kiedy ludzie sie postawia tlumnioe przed marnowaniem kasy.
Rozwiń
radny
radny (10 października 2011 o 18:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale oni wszyscy byli niezłymi kirusami panie B. przecierz pan to powinien wiedzieć
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (7 października 2011 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co takiego konkretnego miasto zawdzięcza sportowcom, że az musi im honor oddawac? Czyzby bez nich przestało by istniec, czy jego ranga spaść?
Czy dzięki wyczynom sportowców przybyły jakieś miejsca pracy w mieście, firmy prężniej sie rozwijają, a ludzie w nich pracujący dzięki temu więcej zarabiają? Czy dzięki ich osiąganym wynikom mieszkancom zyje sie wygodniej i dostatniej? Nie wręcz przeciwnie, to przez okrągły rok z podatków dofinansowuje sie kluby sportowe, żeby młodzi ludzie chcący uprawiać sport mogli trenowac, rozwijac sie. i jeszcze za to płaci im sie stypendia z tych samych podatków, gdy tym czasem tym podatnikom majacym dzieci brakuje na przezycie. Dlaczego w takim razie miasto nie dopłaca do zakładów pracy, zeby wszyscy ludzie chcący pracować na utrzymanie swoich rodzin miało sie gdzie zatrudnić. Czyzby sport, jego uprawianie było nadrzędnym celem dla władz niz byt innych ludzi? Że jeszcze do tego próbuje sie z nich wiecej zdzierać podnosząc podatki, żeby było czym płacić w sumie wąskiej grupie sportowców ( w porównaniu z pozostłą społecznoscią), zeby mogła uprawiac sport i podnosić swoje wyniki, za które będzie jeszcze ciagnęła inne korzysci dla siebie.
Rozwiń
white
white (7 października 2011 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='też pracownik UM' timestamp='1317797526' post='544160']
Jeszcze w UM są Poczubki i oni chcieli by upamiętnić Czubińskiego ,Wilka ,Ofczarskiego, Babisza , Ćwikłę, Jasińskiego ,Czerwa i im podobnych. Decyzja wyborców i zmiana burmistrza zniszczyła również wiele burzliwych urzędniczych związków miłosnych o tym trzeba pamiętać.
[/quote]

Oczywiście jeżeli pojawi się merytoryczna krytyka Wielkiego Ptaka vel Pinokio Kłamczuszek, to od razu trzeba reagować w takim stylu... Osobiście uważam, że najpierw trzeba mieć dokładne rozeznanie w osiągnięciach kraśnickich sportowców, a po drugie w sytuacji finansowej nie tylko Miasta ale i poszczególnych klubów. Jeżeli tnie się dotacje na szkolenia młodych sportowców, a wydaje się pieniądze na "aleję gwiazd" to z takim pomysłem też się nie zgadzam. Jeżeli zaś są lub byli ludzie, którzy osiągnęli wysokie wyniki sportowe, to jeżeli koszt tego byłby niewielki warto im oddać honor. Byleby nie było to kosztem pieniędzy przeznaczonych na sport. Bo takiemu rozwiązaniu sądzę, że nawet sami sportowcy byliby przeciwni. Ponadto osoby, które odniosły sukcesy sportowe (pływanie, zapasy) to jeszcze ludzie, którzy trenują i walczą o lepsze wyniki. Dajmy im czas bo może Miasto będzie im jeszcze więcej zawdzięczać?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!