czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Kraśnik ma oddać ponad 7 mln za źle naliczoną subwencję oświatową

Dodano: 27 listopada 2012, 13:05

Ostatecznie Urząd Miasta ma zwrócić Ministerstwu Finansów ponad 7 mln zł źle naliczonej subwencji oś
Ostatecznie Urząd Miasta ma zwrócić Ministerstwu Finansów ponad 7 mln zł źle naliczonej subwencji oś

Kraśnik ma zwrócić pieniądze za źle naliczona subwencję oświatową za lata 2006–2010, w sumie ponad 7 mln zł.

Tymczasem Urząd Kontroli Skarbowej stwierdził rozbieżności w dokumentach sporządzonych przez szkoły podstawowe i tych, które trafiły do MEN.

Rozbieżności w dokumentach przy naliczaniu subwencji oświatowej w przypadku liczby uczniów niepełnosprawnych dotyczą lat 2008 i 2009.

To właśnie ten okres analizowali inspektorzy z Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie przez kilka miesięcy, aż do końca października 2012 r. Chodzi o Szkołę Podstawową nr 5 i Szkołę Podstawową nr 6 w Kraśniku.

W przypadku „piątki” kontrolujący stwierdzili „różnice między danymi zapisanymi na dyskietce i wyjaśnieniami dyrektora SP nr 5 a danymi występującymi w bazie danych oświatowych Systemu Informacji Oświatowej według stanu na koniec września 2008 r. w Kraśnickim Ośrodku Edukacji i Nauki w Kraśniku”.

Różnica dotyczy 14 uczniów z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego z powodu niedostosowania społecznego. – Nie mieliśmy takich uczniów – stwierdza Marta Drozd, dyrektor SP nr 5.

Podobna sytuacja była w SP nr 6. – Sprawozdawczość wykonana na 2009 r. różniła się od tej przekazanej do ministerstwa. Dotyczyła tabeli uczniowie niewidomych – wyjaśnia Wojciech Stopa, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Kraśniku.

– Ostatecznie zostało podane, że jest takich uczniów 11, przez co znacznie została zawyżona subwencja oświatowa. W przypadku obu tych szkół chodzi o ponad 400 tys. zł.

– To dwa ewidentne fałszerstwa – podkreśla Jarosław Stawiarski, zastępca burmistrza Kraśnika. – Urząd Kontroli Skarbowej wstępnie określił, że w szkole było wszystko w porządku. Dokumenty zostały sfałszowane poza szkołą.

Dyrektor KOEN odpiera zarzuty. – Moim zdaniem dyrektorzy za mało przykładali się do tego wszystkiego i to zarówno w sprawie interpretacji orzeczeń, jak też wprowadzania danych do systemu, aż po wydruk zbiorczy – uważa Marek Wójcik, dyrektor KOEN w Kraśniku.

– W przypadku „szóstki” uczniowie są na dyskietce, a nie ma ich na wydruku, który nie jest brany pod uwagę. W przypadku „piątki” dane te zostały rzeczywiście prowadzone u nas, ale nie wiem jak to się stało. Nie sądzę, by było to bez porozumienia w dyrektorem szkoły.

Ostatecznie Urząd Miasta ma zwrócić Ministerstwu Finansów ponad 7 mln 400 tys. zł źle naliczonej subwencji oświatowej. – Kwotę 1 mln 300 tys. zł za pierwszy rok już zaczęliśmy spłacać – tłumaczy Stawiarski. – Chcieliśmy, aby cała kwota została rozłożona na raty na 10 lat, ale resort się na to nie zgodził. Chyba będzie trzeba oddać pieniądze w ciągu 2 lat. A to oznacza kolejne zadłużenie dla miasta.
Czytaj więcej o:
Aneta
Ulka
Gość
(139) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aneta
Aneta (14 maja 2014 o 19:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak słyszałam o podobnej sytuacji ale zupełnie gdzie indziej. Robi się to specjalnie ponieważ pieniadze na takie dzieci szkoła dostaje wtedy wieksze. Zreszta w szkołach specjalnych też dyrektorzy kombinuja, np. klasa może liczyć dwoje uczniów jak maja sprzezone niepełnosprawności a szkoła twierdzi ze nie i łaczy klase z inna młodsza czy starszymi dziećmi tłumacząc że to dla uspołeczniania czy innaczej to nazywając. Nauczyciele nie mają na to wpływu no i musza być podwładni co im góra każe musza robić. Chodzi o duze pieniadze, a co my rodzice mamy powiedziec nas to sie poucza nie zawsze sie mówi nam prawde tłumacząc ze to dla dobra naszych dzieci choc nie zawsze tak jest.

Rozwiń
Ulka
Ulka (26 czerwca 2013 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czyli na zawsze? Bo i odwaga "wojujacych" radnych z opozycji jakos staniala po spotkaniu komisji rewizyjnej z wice-burmistrzem. Sprawy niewyjasnione dotychczas zostaly takimi nadal. I przybywaja nastepne: np. ile dni urlopu maja pracownicy urzedu miasta? Czy to jest polowa roku w roku pracy?

Wyborcy beda pamietali o tych "kwiatkach".

Masz rację to tu nie chodzi o wyjaśnianie spraw, a o politykę. Coś za coś.

Rozwiń
Gość
Gość (26 czerwca 2013 o 20:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nadchodzą wakacje, pora odłożyć temat niewygodnej subwencji oświatowej na później:)

Czyli na zawsze? Bo i odwaga "wojujacych" radnych z opozycji jakos staniala po spotkaniu komisji rewizyjnej z wice-burmistrzem. Sprawy niewyjasnione dotychczas zostaly takimi nadal. I przybywaja nastepne: np. ile dni urlopu maja pracownicy urzedu miasta? Czy to jest polowa roku w roku pracy?

Wyborcy beda pamietali o tych "kwiatkach".

Rozwiń
Nauczyciel
Nauczyciel (26 czerwca 2013 o 19:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nadchodzą wakacje, pora odłożyć temat niewygodnej subwencji oświatowej na później:)

Rozwiń
Gość
Gość (26 czerwca 2013 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zastanawia mnie, dlaczego tyle dzieci nauczycieli zapija się, zabija na motocyklach, żle kończy.... Czy to wynik bezczelnego wychowania, faworyzowania w szkołach, przeswiadczenia, że więcej im wolno. Czy "kara boska" za to,że ich rodzice w szkole wielokrotnie, przez wiele lat, krzywdzili , gnoili, sprzyjali przemocy ...


"Kwiatek" na koniec roku : do przemyslenia.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (139)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!