poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Ksiądz: Pobili mnie, bo nie chciałem w kościele tablicy katyńskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 grudnia 2009, 21:29
Autor: FABIAN PLAPIS

W Rzeczycy Ziemiańskiej nieznani napastnicy skatowali księdza. Wszystko dlatego, że nie zgadza się na powieszenie w kościele tablicy upamiętniającej mord w Katyniu – zaalarmował nas Czytelnik.

Wstrząsający mail dotarł do nas wczoraj. "Bili do tego stopnia, że ks. Andrzejewski stracił przytomność i obudził się jakiś czas potem na podłodze w kałuży własnej krwi” – napisał internauta.

57-letniego proboszcza Jana Kazimierza Andrzejewskiego zastajemy na plebanii w Rzeczycy (pow. kraśnicki). Na jego twarzy widać świeże ślady pobicia. – Było sobotnie popołudnie, kończyłem pracę w ogrodzie. Wtedy weszło dwóch mężczyzn. Zaprosiłem ich do środka, bo myślałem, że przychodzą w kościelnych sprawach – ks. Andrzejewski relacjonuje wydarzenia z 5 grudnia. Dodaje, że to nie byli miejscowi i że nie widział ich wcześniej.

– Powiedzieli, że i tak powieszą tablicę, gdzie będą chcieli. Kazałem im wyjść i wówczas młodszy, taki wysoki, szpakowaty uderzył mnie w twarz. Zaraz potem jeszcze raz dostałem i jeszcze parę kopniaków mi przyłożyli. Straciłem przytomność – opowiada duchowny.

W Rzeczycy huczy od plotek i domysłów. Mieszkańcy nie chcą podawać nazwisk, ale nieoficjalnie chętnie opowiadają o konflikcie w tej sprawie. W kwietniu wywodzący się z tych okolic emerytowany ksiądz miał zaproponować zawieszenie w kościele tablicy upamiętniającej pomordowanych w Katyniu okolicznych mieszkańców. Urzędujący proboszcz zgadza się na taką tablicę, ale na przykościelnym cmentarzu. Był przeciwny umieszczeniu jej w świątyni, motywując to podziałem na sprawy polityczne i sprawy kościelne.

– Owszem ta tablica jest potrzebna. Ale żeby od razu w kościele? – mówi jedna z parafianek. Nie podaje nazwiska.

Ks. Andrzejewski o konflikcie nie chce mówić. Jednak na posiedzeniu rady parafialnej w tej sprawie był sam dziekan, przełożony proboszcza. – To są sprawy Kościoła, a nie mediów. Dwa tygodnie temu podczas posiedzenia rady parafialnej ustaliliśmy, że tablica będzie w kościele – mówi ks. kanonik Andrzej Kontek, dziekan dekanatu zaklikowskiego.

Księdzu po pobiciu pomocy udzielił lekarz rodzinny. Duchowny telefonicznie poinformował policję o zdarzeniu. – Samo telefoniczne zawiadomienie nie wystarcza – mówi Janusz Majewski z policji w Kraśniku. Dlatego funkcjonariusze przyjechali na plebanię i przyjęli oficjalne zgłoszenie.

Próbowaliśmy się wczoraj skontaktować z pomysłodawcą umieszczenia tablicy w kościele. Niestety, leży w szpitalu, jest po poważnej operacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
znajomy
filc
telewidz
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

znajomy
znajomy (3 stycznia 2010 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i oby więcej takiego nie miała
Rozwiń
filc
filc (12 grudnia 2009 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja tam wole poczte pantoflową, bardziej dyskretna
Rozwiń
telewidz
telewidz (10 grudnia 2009 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W najbliższą niedzielę tj.13 grudnia 2009r.

TVP3 info o godz.20.50 przekaże na "żywo"

relację ze spotkania młodzieżówek partyjnych

z Panem Rafałem Grupińskim /PO/

"Ministrem bez rozgłosu".

tematy spotkania:

-zamieszanie wokół komisji śledczych ,hazardowej i nacisków

-28 lat od wprowadzenia stanu wojennego.

Gościowi pocztą elektroniczną w trakcie dyskusji można przesłać pytania.
Rozwiń
tonek
tonek (10 grudnia 2009 o 00:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
parafianka napisał:
(... Ksiądz nasłał zbirów na drugiego ksiedza!!...)



Zważaj na to co piszesz parafianko. Twoje IP nie jest anonimowe.
Rozwiń
kdr
kdr (9 grudnia 2009 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ks. Baca komuna ci dała wykształcenie i mozliwość służby Bogu ale to co teraz wyprawiasz to o pomste woła 12 sierpnia 2007 co głosiłeś na kazaniu a teraz co wyprawiasz NIECHCEMY WIĘCEJ SŁUCHAĆ CIĘ więc nie wsadzaj nos w czyjes sprawy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!