czwartek, 19 października 2017 r.

Kraśnik

Piotr Czubiński hojny dla swoich. Dał kontrakty na kilkaset tysięcy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 grudnia 2010, 20:20

Mirosław Włodarczyk, nowy burmistrz Kraśnika, chce zawiadomić prokuraturę o niegospodarności swojego poprzednika. Chodzi o kontrakty menedżerskie trzech miejskich urzędników. Gwarantują im po kilkaset tysięcy zł.

Po przejęciu władzy w mieście nowy burmistrz rozpoczął pracę m.in. od kontroli umów pracowników Urzędu Miasta i podległych mu jednostek. Okazało się, że jego poprzednik, Piotr Czubiński, zawarł w ostatnich dniach swojego urzędowania wysokie kontrakty menedżerskie z trzema swoimi współpracownikami.

Jednym z nich jest dyrektor Centrum Kultury i Promocji. Dostał kontrakt menedżerski na 24 miesiące. Ale już 13 grudnia odchodzący burmistrz podpisał zarządzenie o odwołaniu dyrektora z końcem roku.

Odwołanie gwarantuje byłemu dyrektorowi m.in. 6-miesięczne wypowiedzenie bez obowiązku świadczenia pracy. W praktyce oznacza to, że Urząd Miasta musi płacić pensje dyrektorowi aż do lipca. Nie tylko pensje.

– Gwarantowałoby to byłemu dyrektorowi łącznie około 200 tys. zł dochodu – wylicza Mirosław Włodarczyk, nowy burmistrz Kraśnika. – Zamierzam w tej sprawie złożyć zawiadomienie do prokuratury. Chcę, aby sprawdzono, czy nie było to świadome działanie na szkodę miasta.

Burmistrz Włodarczyk, nie czekając na prokuratora… odwołał dyrektora centrum jeszcze raz, zmieniając podstawę prawną decyzji. Po to, by nie płacić mu 200 tys. zł. Dyrektor jest na zwolnieniu lekarskim. Wczoraj nie odbierał telefonów.

Kontrakty menedżerskie miało jeszcze dwóch prezesów miejskich spółek: Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Mieszkaniowego.

Jeden z nich nadal pracuje, w przypadku drugiej osoby powtórzyła się sytuacja, jak z dyrektorem CKiP. Czubiński odwołał, a Włodarczyk zmienił podstawę odwołania.

– Gdyby miasto miało płacić za te trzy kontrakty, byłoby to łącznie ponad 600 tys. zł – wylicza.
To nie jedyne kontrowersyjne decyzje Czubińskiego. Przed odejściem po przegranych wyborach zdążył zdegradować swoich zastępców… zachowując ich dotychczasowe wynagrodzenia. Agnieszka Orzeł-Depta jest obecnie p.o. kierownikiem Wydziału Gospodarki Mieniem. Z kolei Jacek Dul kieruje Wydziałem Spraw Inwestycyjnych.

Nowy burmistrz zapowiada, że ich umowy będą zmienione. – Nie może być tak, żeby zarabiali tyle, co zastępcy burmistrza – nie ukrywa Włodarczyk.

Próbowaliśmy skontaktować się z byłym burmistrzem Piotrem Czubińskim. Bezskutecznie. W końcu jego żona przekazała nam, że mąż po wyborach w ogóle nie rozmawia z mediami.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 października 2015 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Włodarczyk był bardziej hojny dla Stawiarskiego dając mu wielotysięczną nagrodę za kilka tygodni pracy.

Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyjechał do Szwajcarii i na wszystko gwiżdże.
Rozwiń
Gość
Gość (4 stycznia 2011 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Agnieszka Antoń-Jucha' timestamp='1294133770' post='416395']
Proszę się ze mną skontaktować: (81) 46 26 817
Agnieszka Antoń-Jucha, Dziennik Wschodni
[/quote]
zgadzam się z tą osobą . bilet do lublina kosztuje 8zł .zabierając 4 osoby prywatnym samochodem mam 32zł x2 daje 64 a to zbiornik gazu wystarczający na 320 km i nie oszukujmy się krótkie trasy b.dużo kosztują w biletach - proszę się przejechać z fabrycznego na pułankowice TRAGIZM
Rozwiń
radca-prawny
radca-prawny (4 stycznia 2011 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='krasnikJNFO' timestamp='1294164714' post='416800']
: http://www.nie.com.pl/art12888.htm cytuję

"W marcu 1995 r. spowodował po pijaku wypadek ówczesny
sędzia Sądu Rejonowego, Ireneusz Jach (a przy okazji bardzo bliski znajomy sędziny Mazurek). Sprawa była w mieście na tyle głośna, że trafiła do kolegium. Z kolegium przesłano ją natychmiast do Sądu Wojewódzkiego w Lublinie, gdzie leży sobie po dziś dzień. Pan Jach zrezygnował z sędziowania, a prokuratura postanowiła się go nie czepiać. Sędzia więc nie beknął. Niechęć do komendanta rejonowego wynika z tego, że, jeśli wierzyć mieszkańcom Kraśnika i "Nowinom", nie był to pierwszy pijacki wyczyn eks-sędziego.
Porządny (nawet jeśli nazbyt trunkowy) człowiek zawsze znajdzie sobie miejsce w porządnym mieście. Od 1 stycznia br. były pan sędzia Jach jest dyrektorem Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Kraśniku. Zanim został dyrektorem, zajmował się doradztwem prawnym. "

Czy to chodzi może o inną osobę ?
[/quote]
Odpowiedź znajdziesz, a pewnie już przeczytałeś (bo wszędzie kopiujesz ten stary kawałek sprzed 15 lat z arcyopiniotwórczej i wiarygodnej gazety NIE) na poniższej stronie:
http://www.lkr.pl/viewtopic.php?f=30&t=28205&st=0&sk=t&sd=a&start=280
Rozwiń
Rydzyk
Rydzyk (4 stycznia 2011 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hej Pracownik a skąd wiesz o remoncie i o szafach - byłeś u niego w domu?? - człowieku lecz się !! Ogólnie mówiąć podejrzewam ,że żadna z osób nie zna faktów a tylko jest słucha Ojca Rydzyka!! - Przykre
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!