poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Kraśnik

PKS bankrutuje. Cała załoga przedsiębiorstwa trafi na bruk

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 marca 2009, 14:25
Autor: FABIAN PLAPIS

Do sądu właśnie trafił wniosek o ogłoszenie upadłości kraśnickiego przewoźnika. Pracę może stracić 75 osób, które od dwóch miesięcy i tak nie dostają poborów. Autobusy staną z dnia na dzień.

- Wykonujemy tylko te kursy, którymi dzieci są dowożone do szkół. Reszta jest likwidowana. Ale jak sąd ogłosi upadłość, to następnego dnia nie wyjedziemy na żadne trasy - mówi Edward Płecha, kierowca PPKS w Kraśniku.

Kilka miesięcy temu nic nie wskazywało na to, że dojdzie do takiej sytuacji. Dziś jest to pewne. Wniosek o ogłoszenie upadłości złożyła Teresa Włodarczyk, pełniąca z ramienia wojewody rolę zarządcy komisarycznego w PPKS Kraśnik.

- Jeśli sąd przychyli się do wniosku komisarza, będzie to skutkowało upadłością firmy. Wówczas firma natychmiast zamknie swoją działalność, bo w momencie ogłoszenia upadłości PKS straci koncesję na przewozy - wyjaśnia Małgorzata Tatara, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

Załoga za upadłość obarcza winą władze powiatu, województwa i kolejnych zarządców przedsiębiorstwa. Jeszcze na początku roku pani Włodarczyk zapewniała nas, że do końca roku to na pewno będziemy jeździć. Przychodzimy do pracy i robimy za darmo. Bo pensji nie będzie już drugi miesiąc - mówi Marian Bajner, jeden z pracowników.

Urzędnicy twierdzą, że kraśnicki PKS upada przez kryzys gospodarczy. - Sytuacja drastycznie się zmieniła, zmniejszyło się zapotrzebowanie na usługi i firma nie mogła zapewnić sobie płynności finansowej. Na pewno miał na to także wpływ kryzys gospodarczy. Spowodował utratę pracy przez wiele osób, które korzystały z usług PKS - dodaje Tatara.

Załoga pogodziła się już z losem. - A co nam pozostało? Tylko czekać. Po prostu nie mieliśmy szczęścia do kolejnych osób, kierujących zakładem. Mamy wprawdzie jeszcze inne usługi: diagnostykę i warsztat. Ale nasz główny dochód był z przewozu pasażerów - mówi Janusz Suliga, przedstawiciel załogi PPKS w Kraśniku.

Jeszcze nie został wyznaczony termin rozpatrzenia wniosku o upadłość. Najprawdopodobniej posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się na początku maja.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mario
aron
trzeci świat
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mario
mario (2 kwietnia 2009 o 00:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WITAM!
Rozwiń
aron
aron (1 kwietnia 2009 o 20:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w woj. lubelskim to wlasnie PKS i PKP sa trzecim swiatem. Polaczenia z Lublina do Krasnika co 1-2 godziny, chyba oni nie mysleli zze ktos bedzie tyle czekal. To nie Wielkopolska gdzie ludzie maja pociagi co godzine i sie ciesza.
Rozwiń
trzeci świat
trzeci świat (1 kwietnia 2009 o 15:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Busy jako podstawa komunikacji to trzeci świat...
Rozwiń
Pasażer
Pasażer (1 kwietnia 2009 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ik napisał:
wszystko pięknie tylko, jeśli przewoźnik nie ma zezwolenia na ten przystanek, to złapany kierowca zapłaci kilka tys kary!!, pare przypadków takich było

Było to w czsach,gdy zezwolenia nie były tak restrykcyjnie przestrzegane.Z drugiej strony jeśli inni się zatrzymują i potrafią załatwić zezwolenie,to zgoda.Niech Pajac nie wyrabia zezwolenia,nie zatrzymuje się i WOZI KARTOFLE,a rodzine niech wykarmi grantami z pomocy społecznej.
Rozwiń
kokos
kokos (1 kwietnia 2009 o 07:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I bardzo dobrze. Chcieli kapitalizmu, to ich kapitalizm rozliczył, ha ha ha
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!