niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Sadownicy zablokują drogę krajową nr "74" w Annopolu

Dodano: 3 listopada 2014, 07:33
Autor: łm

Uwaga kierowcy. W wtorek rano możecie napotkać spore utrudnienia na drodze krajowej nr 74 w Annopolu. Sadownicy organizują tam akcję protestacyjną.

Protest rozpocznie się o godz. 10 na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu z drogą do Opoczki i potrwa cztery godziny. Do udziału w pikiecie zapisało się ok. 500 sadowników z naszego regionu. Ma to być wsparcie dla rolników, którzy będą dziś protestować w Warszawie.

- Będziemy chodzić po ostatnim przed mostem przejściu dla pieszych. Nie zależy nam na uprzykrzaniu życia kierowcom i mieszkańcom, a o wyrażenie swojego niezadowolenia z tego, co do tej pory zrobili w naszej sprawie politycy. Będziemy robić przerwy na przejazd aut - zapowiada Marian Smentek, sekretarz ZG Związku Sadowników RP.

Protest jest legalny, zabezpieczać będzie go policja. - To ruchliwa droga, ale jesteśmy przygotowani. Mamy nadzieję, że wszystko przebiegnie sprawnie i bezkolizyjnie - mówi Janusz Majewski z kraśnickiej policji.

Rolnicy są niezadowoleni z sytuacji na rynku owoców, spowodowaną rosyjskim embargiem. Za wszystko obwiniają polityków i biurokrację. Jak mówią konieczne są nadzwyczajne działania. Tymczasem, według nich, politycy niewiele robią.

Cała treść apelu sadowników

W związku z tragiczną sytuacją na rynku owoców spowodowaną rosyjskim embargiem stwierdzamy, że jej przyczyny nie zostały wywołane czynnikami klimatycznymi ani gospodarczymi, tylko w wyniku działań politycznych. Ich skutki ponoszą jednak nie politycy lecz sadownicy oraz pozostali producenci rolni. Sytuacja jest nadzwyczajna, konieczne są więc nadzwyczajne działania, które pozwolą uratować polskie sadownictwo, które jeszcze kilka miesięcy temu uważane było za perełkę polskiego rolnictwa.

W bieżącym sezonie na krajowym rynku owoców pojawiło się dodatkowo ok. 1 mln. ton jabłek, które w normalnych warunkach byłyby wyeksportowane. Taka nadpodaż owoców całkowicie zrujnuje rynek na kilka lat. Dotychczasowe działania polskiego rządu i ARR nie dają nadziei na rozwiązanie problemu, przy czym opinia publiczna jest cały czas okłamywana.

Sposób przyjmowania wniosków o zamiarze wycofania owoców z rynku, brak informacji, ciągłe zmiany oraz stosowanie zasady, "kto pierwszy ten lepszy” jest nie do przyjęcia w cywilizowanym kraju. Podejmowane próby informowania polityków i mediów o rzeczywistej sytuacji nie przynoszą rezultatów.
Wobec powyższego, konieczna jest masowa akcja protestacyjna sadowników i firm z nimi współpracujących w celu realizacji naszego podstawowego postulatu "uzdrowienie rynku owoców” poprzez wycofanie z rynku ok. 1 mln. ton jabłek w bieżącym sezonie i wypłatę rekompensat w wysokości kosztów produkcji wyliczonych przez państwowe instytuty. Podobną interwencję należy przewidzieć w następnym sezonie o ile sytuacja polityczna nie pozwoli na powrót na rynki wschodnie. Jeśli w dalszym ciągu nie będzie szans na odzyskanie rynków wschodnich należy w sposób zorganizowany zmniejszyć potencjał produkcyjny sadów o jedna trzecią i wypłacić rekompensaty za likwidację nasadzeń.

Drugim postulatem jest godne i uczciwe traktowanie rolników przez instytucje powołane do ich obsługi - ARR, ARiMR i PIORiN, których ulubionym zajęciem jest kontrolowanie i gnębienie, a nie pomoc rolnikom. Niech za przykład ich nieudolności posłuży uniemożliwienie skorzystania z rekompensat, przez większą liczbę rolników, przez ARR. Instytucja ta zrobiła wszystko by zniechęcić rolników do uzyskania tej formy pomocy.

Komitet Protestacyjny Sadowników oraz Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej apelują do władz Rzeczypospolitej Polskiej o większą ochronę polskich firm, gospodarstw i miejsc pracy. Polska nie ma wielkich, znanych marek, więc szanujmy te małe, chociażby polskie sadownictwo. Rządamy by interesy naszych obywateli były ważniejsze niż interesy innych krajów.

Sadowników prosimy o masowe poparcie, bo tylko jeśli będziemy dobrze zorganizowani władze potraktują nas poważnie i będzie możliwe uratowanie naszych gospodarstw sadowniczych, których w Polsce mamy ok. 100 tys. Uważamy, że nasze protesty powinny odbyć się w kraju, nie dajmy wciągnąć się do protestów w Brukseli. Od wyjazdów do Brukseli są politycy i ewentualnie eksperci. Nie wierzcie również, że wszystkiemu jest winna Bruksela. Uważamy, że w 80% winę za złą sytuację ponoszą politycy i nasza biurokracja.

Jako wyraz naszego niezadowolenia i zdecydowania ogłaszamy zorganizowanie akcji protestacyjnej w Annopolu na drodze krajowej nr 74 w dniu 4 listopada 2014 roku w godzinach od 10 do 14 na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu z drogą do Opoczki. Stronę organizacyjną powierza się Związkowi Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej. Zbiórka uczestników przy kościele pw. Świętego Joachima i Świętej Anny w Annopolu o godzinie 9:00.
Gość
Gość
zdziwiony
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 listopada 2014 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba to jest ostrzeżenie o przejściu ostatnio standard nawet w lesie.

Pytam czy jest sygnalizacja świetlna wymuszająca zatrzymanie przed przejściem?

Jeszcze raz zapraszam do annopola i spróbować załatwić tylko parę spraw.

Myślę,że od razu ważny kierowca zmieni zdanie.

Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2014 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie wiem gdzie w Annopolu widziałeś światła.

Zapraszam do Annopola.

Nie przejechać tylko przejść przez DK74, która przecina Annopol dokładnie przez Rynek

W drodze z Kraśnika do mostu na Kielce, przed Annopolem w szczerym polu znajdują się przejścia dla pieszych, i sygnalizacja świetlna mrugająca na żółto - zdziwiony nigdy o tym nie słyszał ?

Rozwiń
zdziwiony
zdziwiony (3 listopada 2014 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Te bezsensowne światła znajdują się w szczerym polu przed Annopolem, i poprzez ograniczenia przed nimi prędkości na prostych odcinkach nabijają kabzę policji.

Nie wiem gdzie w Annopolu widziałeś światła.

Zapraszam do Annopola.

Nie przejechać tylko przejść przez DK74, która przecina Annopol dokładnie przez Rynek

Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2014 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Te bezsensowne światła znajdują się w szczerym polu przed Annopolem, i poprzez ograniczenia przed nimi prędkości na prostych odcinkach nabijają kabzę policji.

Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2014 o 18:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To może przy okazji załatwili by światła na przejściach w Annopolu.

Ze niby co ? wysadzić ?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!