środa, 28 czerwca 2017 r.

Kraśnik

Ściąga kury (i jaja) z całego świata

Dodano: 7 lutego 2009, 12:44
Autor: FABIAN PLAPIS

Eugeniusz Jakóbczyk, 71- latek z Kraśnika, na co dzień zajmuje się produkcją kosiarek. Jednak od ponad roku każdą wolna chwilę poświęca hodowli kur, kaczek i gołębi.

- Zawsze jakoś interesowałem się zwierzętami - mówi. - A w szczególności gołębiami. Lubię sobie wyjść przed dom, porzucać ziarna i posłuchać, co mi gołębie mówią. Jeden pije, drugi pali a trzeci wydaje pieniądze na kobiety. Ja akurat polubiłem ptactwo - wyjaśnia Jakóbczyk.

Pogadać trzeba

Codziennie spędza przy ptakach kilka godzin. - Nakarmienie ich raz dziennie to około dwóch godzin - wylicza. - Do każdej klatki trzeba wejść, pogadać, pooglądać i zobaczyć czy wszystko jest w porządku z ptakami.

Jeszcze wszystkiego o hodowli nie wie; dopiero się uczy. Jeździ na wystawy i pokazy hodowlane, najczęściej na Śląsk. Tam podgląda hodowców i wyszukuje sobie ciekawe i nietypowe gatunki.

- Dziwne kury znoszą dziwne jajka - śmieje się pan Eugeniusz. - Niektóre niosą zielone jajka, niektóre czerwone, a jeszcze inne brązowe. Mam kury, które niosą jajka dla dietetyków, bez cholesterolu. Łączy je wszystkie jedno: smakują tak samo.

Kury z różnych stron świata

Pan Eugeniusz hoduje u siebie kury z Węgier, Irlandii, Francji, Włoch a nawet odległej Brazylii czy Japonii. W sumie blisko 200 sztuk ptactwa w kilkudziesięciu gatunkach.

- Mam kaczki Pingwinki, kury Jokohamy Japońskie, Bojowce, Liliputki, kury Padewskie. Ale mam i rodzime, polskie kury zielononóżki. Hoduję kury, które nie mają w ogóle piór, tylko sam puch. To są najlepsze matki; w ogóle nie schodzą z jaja.

Jakóbczyk . Pomaga mu w tym syn mieszkający na stałe we Francji. - Teraz moim największym marzeniem jest kura Antay, ale para kosztuje 700 złotych.

Jaja po 30 zł

Nie kupuje małych piskląt tylko zamawia jaja i sam dba o to, żeby wykluły się z nich pisklaki. - Nie jest to łatwe, ale daje mnóstwo satysfakcji. Ostatnio zamówiłem dziesięć jajek z Irlandii. Udało się wyhodować tylko cztery pisklęta. Więc nie ma pewności, że będzie tyle piskląt ile zakupionych jaj - mówi hodowca.

Jaja kosztują - w zależności o rodzaju - od 10 do 30 złotych. Sama hodowla wymaga również odpowiednich warunków, dobrego nadzoru i doglądania. - Ja nie chce tu wielkiej hodowli na handel.

Domki zrobili mi pracownicy

Wjeżdżając do zakładu, nie trudno przeoczyć duży staw w którym pływają kaczki i dwa ogromne gołębniki zawieszone kilka metrów nad ziemią. Wokół hal produkcyjnych ustawionych jest kilkadziesiąt małych domków, w których mieszkają kury. Wszystkie zostały wykonane przez pana Eugeniusza z pomocą jego pracowników.

- Jakieś dwa lata temu miałem ogromny kryzys w produkcji, praktycznie zakład stanął - wspomina Jakubczyk. - Powiedziałem załodze: pracujecie u mnie już długo, nie chce was zwalniać a i tak muszę wam zapłacić więc robimy domki dla kur i gołębniki dla gołębi. I tak zrobiliśmy wszystko.
Czytaj więcej o:
Gość
Mateusz
Duch0803
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 maja 2012 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurcze... kórcze? No to jak w końcu nazywa się bohater? Najpierw piszecie Jakóbczyk, a potem dalej Jakubczyk
Rozwiń
Mateusz
Mateusz (12 maja 2012 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też mam jedną kurę , ktora nosi jajka bez cholesterolu.Ich kolor jest zielony(nie tak mocno).Dzis nawet wukluło mi się kurczątką tego gatunku tylko nie stety czubił tą kure liliput.
Rozwiń
Duch0803
Duch0803 (25 marca 2009 o 13:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MAM JAJA BOJOWCA BURGIJSKIEGO MALO SPOTYKANA RASA MUJ NR.668069249
Rozwiń
Duch0803
Duch0803 (25 marca 2009 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mam jaja do sprzedania kturych jeszcze nie widziales
Rozwiń
kraśniczanka
kraśniczanka (17 lutego 2009 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Super, widziałam koło black red white,.....kolorowe sliczne domki.Podziwiam, gratuluję,podziwiam, tak trzymac dalej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!