niedziela, 22 października 2017 r.

Kraśnik

Urzędnicy nałożą gigantyczną karę na rodzinę rencistów?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 listopada 2008, 19:37

Państwo Fijałkowscy muszą natychmiast rozebrać dobudowaną do domu łazienkę lub zapłacić 50 tysięcy za legalizację samowoli. Wczoraj poprosili urzędników o litość. Na odpowiedź czekają, jak na wyrok.

- Gnieździmy się na 40 metrach, mamy tylko pokój z kuchnią. Chcieliśmy zrobić łazienkę dla naszych córek. Tak marzyły, by się wykąpać w wannie. Dobudowaliśmy trzy ściany w miejscu, gdzie dawniej był ganek. Nawet były stare fundamenty, więc nie wiedzieliśmy, że trzeba mieć pozwolenie - martwi się Andrzej Fijałkowski z Janiszkowic koło Opola Lubelskiego.

Ale oskarżono ich o samowolę budowlaną. - Inspektor z Opola od razu powiedział, że będzie nas to kosztowało 50 tys. zł. I postawił ultimatum: albo rozbieramy, albo płacimy! Rozpłakałam się, bo przecież całe mieszkanie nie jest warte nawet 10 tys. zł - ociera łzy Grażyna Fijałkowska. - Dom nikomu nie zawadza, bo stoi przy lesie, na końcu wsi.

- A komuż ma przeszkadzać - mówią sąsiedzi.

Rodzina ma 800 zł miesięcznego dochodu. Pan Andrzej jest na rencie. Od kilku lat cierpi na stwardnienie rozsiane. Jeszcze do niedawna brał chemię. Na rencie jest również pani Grażyna.

Fijałkowscy mają dwie córki: 8-letnią Milenę i 11-letnią Andżelikę. Młodsza choruje na astmę, często ma krwotoki z nosa. Miesiąc temu miała poważne zapalenie płuc.

- W domu nie ma toalety, dzieci załatwiają się do wiaderka, myjemy się w misce. Bo nie dali nam dokończyć tej łazienki. Zagrozili, że jak będę dalej budował, pójdę do więzienia - oburza się Fijałkowski.

- Jak nam rozbiorą te ściany, to hydrofor zamarznie i nawet wody nie będzie. Dlatego wczoraj poprosiliśmy opolski nadzór budowlany o przełożenie terminu rozbiórki chociaż do wiosny. Czekamy na ich odpowiedź, jak na wyrok - mówią małżonkowie.

Wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego w Lublinie wyjaśnia, że w przypadku samowoli prawo przewiduje rozbiórkę lub zalegalizowanie samowoli. - A to kosztuje 50 tys. zł. Ustawa nie daje urzędnikowi prawa do interpretacji przepisów - wyjaśnia inspektor Urszula Sieteska. Uważa jednak, że istnieje szansa na odroczenie rozbiórki. - Bo jest to wyjątkowa sytuacja - dodaje.

Co na to nadzór budowlany w Opolu? - Szef wróci z urlopu w poniedziałek, to będzie decydował. Ja nie mogę - zastrzega Jerzy Gawlik, zastępca powiatowego inspektora budowlanego.

Sprawą rodziny Fijałkowskich zajmuje się także lubelski oddział Telewizji Polskiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zorientowany
Gość
ana
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zorientowany
zorientowany (25 listopada 2008 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
koleś napisał:
To nie tylko nadzor budowlany stoi na strazy przepisow budowlanych, to nasi dzielni policjanci zdobywaja punkty na naszych biednych ciulaczach, ktorzy odejmuja sobie od ust, zeby z wielkim trudem nadazyc za postepem i miec przynajmniej skromna lazienke, ale jak to w Polsce bywa znajdzie sie taki pieniacz, ktory postanowi zlozyc donos i zarobic jakas kase, bo Fijałkowscy sa jednymi z wielu w tej miejscowosci, na ktorych zostal zlozony donos. W czasie wojny tez byli konfidenci i jak sobie pomysle, ze czerpia z tego przyjemnosc lub jakies bonusy, to czuje obrzydzenie do takich ''ludzi''.


Jak byś koleś znał prawo to nie pisałbyś takich głupot. policja nic nie ma do samowoli budowlanych. A poza tym dajmy zarobic architektom...
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2008 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mnie jak tak czytam zastanawia jedno
dlaczego kazdy umie tylko napi... na urzędników (przyznaję są tacy i to nie tylko w opolu, którzy chyba nie umieją nawet czytać, ale są przecież i tacy - myślę, ze i w opolu, którzy sa obeznani i w przepisach i w kulturze osobistej) a nie zada sobie pytania - kto jest tak naprawdę winien, ze są takie przepisy, przeciez kazdy kto pracuje ma jakies obowiązki z ktorych musi się wywiązać, czy to sklepowa czy urzednik, no jak nam się nie podoba praca innych to mozna napisac do przelozonego skargę
i jeszcze jedno - zdaję sobie sprawę, poniewaz znam to z doswiadczenia, że ci ludzie maja bardzo powazny problem, ale czy oni tak naprawdę są też bez winy?
dlaczego my polacy mamy zwyczaj innych obwiniać za całe zło które nas spotyka a sami nie umiemy się przyznać do błedu
wiem bo tak wygodniej
napluc zwłaszcza na tych którzy nie mogą się bronic
Rozwiń
ana
ana (21 listopada 2008 o 23:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A biednym to zawsze wiatr w oczy...
Rozwiń
koleś
koleś (21 listopada 2008 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie tylko nadzor budowlany stoi na strazy przepisow budowlanych, to nasi dzielni policjanci zdobywaja punkty na naszych biednych ciulaczach, ktorzy odejmuja sobie od ust, zeby z wielkim trudem nadazyc za postepem i miec przynajmniej skromna lazienke, ale jak to w Polsce bywa znajdzie sie taki pieniacz, ktory postanowi zlozyc donos i zarobic jakas kase, bo Fijałkowscy sa jednymi z wielu w tej miejscowosci, na ktorych zostal zlozony donos. W czasie wojny tez byli konfidenci i jak sobie pomysle, ze czerpia z tego przyjemnosc lub jakies bonusy, to czuje obrzydzenie do takich ''ludzi''.
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2008 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
teraz zostaje tylko pytanie - po jaką cholerę każdy z nas utrzymuje te chore urzędy i ich obsadę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!