sobota, 21 października 2017 r.

Kraśnik

Wypadek w Obrokach: Wszyscy byli trzeźwi

Dodano: 13 maja 2015, 20:25
Autor: jsz

Duchowny i narzeczeni, którzy zginęli w wypadku w obrokach byli trzeźwi. Wciąż nie wiadomo, dlaczego volvo księdza zjechało na przeciwny pas i uderzyło w audi, którym jechali Dominika i Mateusz.

– Jak wynika z przeprowadzonych badań, kierowcy obu samochodów byli trzeźwi – przyznaje Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Alkoholu nie wykryto również w organizmie 24-letniej Dominiki Ł., pasażerki audi.

Śledczy czekają jeszcze na wyniki badań toksykologicznych, które odpowiedzą na pytanie, czy ofiary wypadku były pod wpływem narkotyków, czy też nie.

Do tragicznego w skutkach zderzenia doszło 11 kwietnia w Obrokach, na trasie z Kraśnika do Lublina. Kierowca volvo S40 zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadące w stronę Lublina audi A3. Samochodem tym podróżowała para 24-latków. Dominika Ł. z Płouszowic i Mateusz D. z gminy Wilkołaz. Młodzi ludzie rozwozili zaproszenia na swój ślub. Mieli się pobrać w najbliższą sobotę, 16 maja. Dziewczyna zginęła na miejscu, chłopak zmarł w drodze do szpitala.

W wypadku zginął również kierowca volvo – 35-letni Grzegorz M., duszpasterz akademicki z Jarosławia na Podkarpaciu. Wracał z wykładów Lublinie. Podróżował ze studentką, Sylwią D., która jako jedyna przeżyła wypadek. Tylko ona miała również zapięte pasy bezpieczeństwa. Ksiądz zapiął je na swoim fotelu, by „oszukać” zamontowane w samochodzie czujniki. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że właśnie brak zapiętych pasów zdecydował o tragicznym bilansie wypadku.

Czytaj więcej o: wypadek obroki policji
Erni1
zbychun22
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Erni1
Erni1 (19 czerwca 2015 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego kazdy wciaga boga do kazdego tragicznego wypadku nikt niewie kiedy i okturej godzinie umze ani w jakich okolicznosciach nie da sie oszukac przeznaczenia nie ma zeczy nieuniknionych.nie traccie czasu na uzalanie sie lecz zacznijcie cieszyc sie zyciem puki trwa a co bedzie sie mialo stac to i tak sie stanie.

Rozwiń
zbychun22
zbychun22 (25 maja 2015 o 16:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawe czy jest już znana przyczyna tego wypadku? Tylko jedna osoba która przeżyła miała zapięte pasy, więc pewnie o to chodzi.

Rozwiń
Gość
Gość (13 maja 2015 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno Bóg tak nie chcial, po co dawal by życie żeby je odbierać? Często s takich wypadkach jego się obwinia ale to nie wlascisy czas i miejsce w którym się znajdujemy sekundy i koniec...
Rozwiń
kociolek
kociolek (13 maja 2015 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan Bóg tak chciał? Pana Boga wina! Bóg ich nie pilnował? Boga nie ma! Bóg jest zły! Takie oto zdania się słyszy, a jaka złość na Pana Boga za to hohooo. Pan Bóg kierował czy ksiądz? Nie mówmy tu o księdzu mówmy o człowieku.... a no i za raz wywody: nie miał Pana w sobie ten ksiądz. Taki młody ksiądz potrzebuje wsparcia i rozmowy jak każdy człowiek. Może popełnił samobójstwo bo nie radził sobie z tym wszystkim. Może atak epilepsji bądź kobieta z którą jechał trzeba podłączyć do wykrywacza szczerości? Być może zaburzenia widzenia? To Pan Bóg by skręcił kierownicą nagle? Noo przecież on jest Wszechmocny i nieomylny. Tego nie zrobił Pan Bóg. Jak już to lucyfer kierował sadzając księdzu przed oczami młodą kobietę włącznie...POMYŚL! Jak Pan nasz mówi, że i ja i wy krzyż nieść będziecie całe życie by dostać się do Ciepła Niebieskiego. Krzyż niosą setki ludzi po śmierci tej trójki. lucyfer się cieszy, lucyfer atakuje jak drapieżnik... sprzyja temu osłabienie w wiarę ludzi. Tu mamy taki krzyż. Gdzie indziej walczą z rakiem, walczą z biedą. To lucyfer nie było jak ciocia Stasia z wujkiem jechali 500km i przyjechali i nic im się nie stało? Pan Bóg jest zawsze z nami i za nami, a jako ludzie wolni mamy wybór czy play czy orange, czy Pan Bóg i jego dekalog czy lucyfer z rogami i jego ból. Pan Bóg nas zawsze kocha i zawsze będzie kochał. Odwróceni od niego zawsze zostaną przyjęci. PEWNIAK! Aaa teraz może tak bez Pana Boga i szanuję ludzi którzy są tego pewni Proszę bardzo. Ok i Boga nie ma. Olewasz Boga, Bóg jest nikim? OK OK masz rację nie zaprzeczam ateisto itd szanuję Twoją wypowiedź ale tak czy owak postępując zgodnie z zasadami chociażby tylko Dekalogu i bez Pana Boga stwierdzisz, że człowiek trzymający się tych 10 zasad wszelkiego zła nie zazna, lucyfera nie pozna, a i spotkać takiego na ulicy to aż miło lecz swój krzyż musi nieść bo krzyżem jest niesienie Dekalogu.

Pięknie :-)

Rozwiń
Gość
Gość (13 maja 2015 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Bóg tak chciał? Pana Boga wina! Bóg ich nie pilnował? Boga nie ma! Bóg jest zły! Takie oto zdania się słyszy, a jaka złość na Pana Boga za to hohooo. Pan Bóg kierował czy ksiądz? Nie mówmy tu o księdzu mówmy o człowieku.... a no i za raz wywody: nie miał Pana w sobie ten ksiądz. Taki młody ksiądz potrzebuje wsparcia i rozmowy jak każdy człowiek. Może popełnił samobójstwo bo nie radził sobie z tym wszystkim. Może atak epilepsji bądź kobieta z którą jechał trzeba podłączyć do wykrywacza szczerości? Być może zaburzenia widzenia? To Pan Bóg by skręcił kierownicą nagle? Noo przecież on jest Wszechmocny i nieomylny. Tego nie zrobił Pan Bóg. Jak już to lucyfer kierował sadzając księdzu przed oczami młodą kobietę włącznie...POMYŚL! Jak Pan nasz mówi, że i ja i wy krzyż nieść będziecie całe życie by dostać się do Ciepła Niebieskiego. Krzyż niosą setki ludzi po śmierci tej trójki. lucyfer się cieszy, lucyfer atakuje jak drapieżnik... sprzyja temu osłabienie w wiarę ludzi. Tu mamy taki krzyż. Gdzie indziej walczą z rakiem, walczą z biedą. To lucyfer nie było jak ciocia Stasia z wujkiem jechali 500km i przyjechali i nic im się nie stało? Pan Bóg jest zawsze z nami i za nami, a jako ludzie wolni mamy wybór czy play czy orange, czy Pan Bóg i jego dekalog czy lucyfer z rogami i jego ból. Pan Bóg nas zawsze kocha i zawsze będzie kochał. Odwróceni od niego zawsze zostaną przyjęci. PEWNIAK! Aaa teraz może tak bez Pana Boga i szanuję ludzi którzy są tego pewni Proszę bardzo. Ok i Boga nie ma. Olewasz Boga, Bóg jest nikim? OK OK masz rację nie zaprzeczam ateisto itd szanuję Twoją wypowiedź ale tak czy owak postępując zgodnie z zasadami chociażby tylko Dekalogu i bez Pana Boga stwierdzisz, że człowiek trzymający się tych 10 zasad wszelkiego zła nie zazna, lucyfera nie pozna, a i spotkać takiego na ulicy to aż miło lecz swój krzyż musi nieść bo krzyżem jest niesienie Dekalogu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!