czwartek, 19 października 2017 r.

Kraśnik

Wyścig po ucznia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 kwietnia 2007, 17:44
Autor: FABIAN PLAPIS

Jak zachęcić rodziców, by zapisali dziecko właśnie do tej, a nie innej szkoły?Kraśnickie podstawówki, gimnazja i licea właśnie rozpoczęły kampanie reklamowe.

- U nas można uczyć się włoskiego i uczestniczyć w zajęciach Szkoły Dobrych Manier. Jesteśmy jedyną podstawówką w mieście, która ma monitoring. Nasza szkoła jest bezpieczna i nie anonimowa. Uczniowie wygrywają w konkursach edukacyjnych i sportowych. Prowadzimy wymianę dzieci ze szkołami na Ukrainie i we Włoszech - tym na łamach lokalnych gazet chwali się Waldemar Drozd, dyrektor SP nr 5.
Oprócz reklamy w prasie, dyrektor wysłał do rodziców i uczniów foldery reklamowe. - Mamy dane z urzędu miasta. Zamieszczamy je w folderze, który później trafia do domów uczniów z naszego obwodu szkolnego. Trochę na to wydajemy, ale mimo wszystko dobra reklama się zwraca - twierdzi Drozd.
Walkę o pozyskanie uczniów toczą także inni dyrektorzy. - W ubiegłym roku reklamowałem otwarcie darmowej "zerówki” w szkole. Dla płatnych przedszkoli było to konkurencją. Wypaliło. Miałem tylu chętnych, że uruchomiłem dwa odziały - wspomina Grzegorz Przywara, dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych nr 2 w Kraśniku. - W tym roku reklamujemy szkołę podstawową. Jak to mówią, reklama dźwignią handlu.
To, czym się promuje w gazetach i w lokalnej telewizji kablowej wymienia jednym tchem: nauka języka angielskiego od pierwszej klasy, zajęcia na basenie, w teatrzykach szkolnych, kołach zainteresowań i pracowniach komputerowych z dostępem do Internetu. - Chwalimy się tym, co możemy zaoferować. Może to samo mają i inne szkoły, ale one akurat się nie reklamują. A do rodziców trafia nasz informacja - mówi Przywara i jako dowód podaje liczby: - W obrębie mojego rejonu mam 48 dzieci. Zakładam, że ok. 10 przebywa poza granicami. A zapisanych do pierwszej klasy mam już 60 dzieci. Nie trzeba więc odpowiadać, czy to, co robię działa.
Pedagodzy zauważają też, że muszą się reklamować, bo rejonizacja która oficjalnie funkcjonuje, praktycznie zniknęła. - Bo nikt rodziców nie zmusi aby dawali dzieci do tej, konkretnej szkoły - przyznają dyrektorzy.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!