sobota, 16 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Zatoka bezpieczeństwa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 kwietnia 2007, 20:57
Autor: Fabian Plapis

Przez Krzemień przejeżdża dziennie ponad dwa i pół tysiąca samochodów. Rozległą wieś przecina droga krajowa i powiatowa.

Krajówka dzieli Krzemień dokładnie na pół. Komitet społeczny walczy o zatoczkę dla autobusów.

Krzemień w gminie Dzwola ma świetną łączność ze światem. Biegnie tędy krajowa droga nr 74 (Janów Lubelski-Zamość ) i droga powiatowa z Flis w kierunku Chrzanowa. W ciągu doby przejeżdża tędy nawet 2,7 tysiąca samochodów. Najwięcej jest osobowych. Jednak równie często jeżdżą tędy duże ciężarówki w kierunku Rzeszowa i Lublina.
- Po krajówce samochody pędzą i nawet nie zwalniają przed skrzyżowaniem. A ta ruchliwa droga dzieli naszą wioskę dokładnie na pół. Mieszkańcy muszą przejść, by dotrzeć do kościoła, szkoły, sklepów czy ośrodka zdrowia. W sąsiedztwie szosy jest Zespół Szkół. Boimy się o bezpieczeństwo naszych dzieci - mówią rodzice z Krzemienia.
Z inicjatywy Wiesława Cygana, mieszkańca Krzemienia i radnego gminnego, zawiązany został społeczny komitet. Mieszkańcy podpisali się pod petycją do wójta. Chcą, żeby gmina na drodze powiatowej, przed wjazdem do szkoły, zrobiła zatoczkę dla autobusów.
- Będzie bezpieczniej, bo autobus zatrzyma się naprzeciwko szkoły. Teraz dzieci muszą z przystanku iść kilkaset metrów ruchliwą drogą, wzdłuż której nie ma chodnika - tłumaczy Wiesław Cygan.
- Zatoczka przy szkole nie ma żadnego sensu. Trzeba by ją zrobić na terenie, który ma kilkudziesięciu właścicieli, z czego kilku mieszka daleko i trudno byłoby się dogadać. Problem nie jest w bezpieczeństwie dzieci. Tym ludziom nie chce się przejść kilkudziesięciu metrów do przejścia i przystanków - uważa Marek Piech, wójt gminy Dzwola.
Tymczasem w szkole w Krzemieniu odbyło się spotkanie mieszkańców, władz szkoły, gminy i powiatu z przedstawicielami policji i zarządcy drogi. Tam mieszkańcy dowiedzieli się o planach przebudowy tego odcinka drogi i całego skrzyżowania w Krzemieniu. W przyszłości ma tam być rondo, chodniki, zatoczki przystankowe, a przejście dla pieszych będzie przeniesione, tak by ludziom było wygodniej.
- Ale to daleka przyszłość, może za rok albo dwa inwestycja dopiero ruszy. A niebezpiecznie jest już teraz. Zwłaszcza że kiedyś była tu osoba, która przeprowadzała uczniów przez jezdnię. Jednak od blisko dwóch lat, nikt nie pilnuje, by dzieci bezpiecznie pokonały ruchliwa szosę - podkreśla Wiesław Cygan.
Ale to akurat dało się zmienić. - Policja twierdzi, że w tym rejonie jest coraz mniej wypadków, ale mimo wszystko złożyłem już wniosek do Powiatowego Urzędu Pracy. Bezrobotny, którego przeszkolą policjanci, będzie mógł przeprowadzać dzieci - odpowiada wójt Piech.
Oprócz tzw. batmana, ma również w Krzemieniu nad skrzyżowaniem pojawić się ostrzegawczy, migający znak świetlny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!