poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Zginął, bo stawiał opór

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 września 2008, 20:41

Ten sam mężczyzna pojawia się w tle dwóch zbrodni, które wstrząsnęły Kraśnikiem.

Rafałowi I. nie wystarczyła kradzież auta z parkingu. Chciał mieć samochód z dokumentami, więc zabił w garażu Bronisława M. i uciekł jego mercedesem. Kraśnicka prokuratura oskarżyła Rafała I. o zabójstwo.

- Oskarżony nie przyznał się, ale potwierdził, że zadał ofierze ciosy nożem - mówi Mirosław Węcławski, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Kraśniku. - Twierdzi, że nie chciał zabić, ale napadnięty zaczął się bronić. Więc chciał go uciszyć.

20-letni Rafał I. potrzebował samochodu, ponieważ zaplanował wyjazd do Niemiec. Miała mu towarzyszyć Żaneta S., uciekinierka z kraśnickiego Domu Dziecka. Pod koniec lutego, późnym wieczorem, Rafał I. zaczaił się koło garaży przy ul. Komunalnej w Kraśniku. Po chwili swoim mercedesem podjechał tam 57-letni Bronisław M. Miał tylko wstawić auto do garażu.

Mężczyzna otworzył drzwi i wyprowadził z garażu rower, którym miał wrócić do domu. Wtedy bandyta zaatakował go drewnianą pałką i nożem. Potem ofiarę wrzucił do bagażnika mercedesa i pojechał po swoją dziewczynę, Żanetę S. Po drodze wyrzucili zwłoki na pole w pobliżu Karczmisk w powiecie opolskim.

Ruszyli do Kolonii Szczerbackiej, by zabrać jeszcze jednego pasażera - Piotra J., uciekiniera z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Skradzionego mercedesa porzucili w województwie świętokrzyskim. Ale policja deptała im już po piętach. Morderca i jego kompani wpadli koło Nieświna.

Na ławie oskarżonych zasiądzie również Żaneta S. Prokuratura oskarżyła ją o zacieranie śladów zbrodni i pomaganie w przygotowywaniu napadu. Piotr J. będzie tylko świadkiem. Ma mocne alibi, bo w czasie gdy Rafał I. mordował właściciela mercedesa, był jeszcze w ośrodku wychowawczym.

Nazwisko Piotra J. pojawiło się ostatnio przy okazji sprawy kolejnego zabójstwa. Na początku sierpnia w okolicy zalewu kraśnickiego zginął Mateusz T. 19-latka ugodził nożem jego kompan - Łukasz P. Mężczyźni pokłócili się wracając z dyskoteki. Był z nimi wówczas Piotr J. W tej sprawie również jest świadkiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xxxx
ja
Delta
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxxx
xxxx (27 lutego 2016 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

TAK JAK JA TO WIDZE CHODZI PEWNIE O PROCHY . KTO NIMI HANDLUJE MA KASE I DLATEGO ZA PRZEKRETY DOSZLO DO MORDERSTWA - KOLES TROCHE WISIAL FORY I DOSTAL KASE . JEGO STARY ROBIL NA P-5 I TEZ POZYCZAL FORSE I NIE ODDAWAL

Skąd wiesz o co chodziło?I, że jego ojciec pracował na P-5 jak już to ojczym.Znasz tą rodzinę,że ją oceniasz? Każdy popełnia błędy,jedni większe drudzy mniejsze ale zawsze jakieś. Złe towarzystwo go zniszczyło. A najgorsze jest to,że "stracił" swoją wtedy malutką siostrzyczkę, która za nim tęskni.

Rozwiń
ja
ja (27 września 2008 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piotr J. w końcu się doigrał. Właśnie siedzi za posiadanie prochów (tym razem nie wykręci się, że był jedynie świadkiem)
Rozwiń
Delta
Delta (9 września 2008 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no pewnie, teraz każdemu bydlakowi trzeba oddać czego zarząda. komórkę, samochód, niedługo mieszkanie. bo potem powie że zabił bo sam nie chciał oddać. teraz sąd niech odda temu bendycie co mu należne i posadzi w celi metr na metr do konca jego plugawego życia.
Rozwiń
gizmo
gizmo (8 września 2008 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TAK JAK JA TO WIDZE CHODZI PEWNIE O PROCHY . KTO NIMI HANDLUJE MA KASE I DLATEGO ZA PRZEKRETY DOSZLO DO MORDERSTWA - KOLES TROCHE WISIAL FORY I DOSTAL KASE . JEGO STARY ROBIL NA P-5 I TEZ POZYCZAL FORSE I NIE ODDAWAL
Rozwiń
czaruś
czaruś (7 września 2008 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy w końcu będzie ktoś winnny popełnionych morderstw.?
są świadkowie , podejrzani - i tylko tyle !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!