poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Zginęli, uciekając policji

Dodano: 12 sierpnia 2007, 20:29

Arkadiusz B. i Krzysztof G., dwaj mieszkańcy gminy Trzydnik Duży - po szaleńczej ucieczce przed policją - zginęli w wypadku samochodowym. Przez prawie 20 kilometrów wyprzedzali na trzeciego i zajeżdżali drogę goniącemu ich radiowozowi.

Była sobota, kilka minut po północy. Policjanci z Kraśnika przejeżdżali radiowozem - skodą octavią - obok jednego z barów. W tym samym momencie spod budynku ruszyła łada samara. Włączyła się do ruchu. Wjechała na ulicę Mostową.
- Łada poruszała się "wężykiem”, często przekraczając oś jezdni - mówi Anna Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Wszystko wskazywało na to, że kierowca jest pod wpływem alkoholu. Policjanci chcieli zatrzymać go do kontroli. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe.
Kierowca łady nie tylko się nie zatrzymał, ale zdecydowanie przyśpieszył. Rozpoczął szaleńczą ucieczkę. Łada przejechała ul. Janowską i ruszyła w kierunku Stróży. - Dobrze, że nocą był niewielki ruch - mówi podinspektor Tomasz Zdybel z kraśnickiej policji. - Teren jest gęsto zabudowany.
Kierujący ładą przez cały czas wyprzedzał na trzeciego. Zwalniał i przyśpieszał. Zajeżdżał drogę radiowozowi. Po kilkunastu minutach dojechali do zakrętu w miejscowości Zakrzówek Wieś.
- Kierowca stracił panowanie nad samochodem - relacjonuje Smarzak. - Zjechał na pobocze i uderzył w betonowy przepust. Pasażer wypadł przez przednią szybę na maskę pojazdu. Po chwili przy rozbitym samochodzie znalazł się radiowóz. Z rozbitej łady wydobywał się dym. Policjanci najpierw przenieśli pasażera kilkanaście metrów od miejsca wypadku. Za kierownicą bezwładnie siedział młody mężczyzna. Był zakleszczony w aucie. Arkadiusz B., 26-letni mieszkaniec gminy Trzydnik Duży, już nie żył. Karetka zabrała pasażera do szpitala. Lekarzom nie udało się jednak uratować 17-letniego Krzysztofa G.
Prokurator zarządził sekcję zwłok kierowcy. Badanie na trzeźwość wykaże, w jakim był stanie. Policja podkreśla, że funkcjonariusze z Kraśnika prowadzili pościg prawidłowo.
- Mieli uzasadnione podejrzenie, że kierowca jest pijany - mówi Smarzak. - Zignorował on sygnały do zatrzymania się. To było podstawą do podjęcia pościgu.
Po tym zdarzeniu policjanci biorący udział w pościgu poszli na zwolnienie. - Bardzo przeżyli to zdarzenie - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. - Na ich oczach zginęły dwie młode osoby. Trudno nad tym przejść do porządku dziennego.

Czarny weekend

W sobotę w południe, w Zarzeczu (gm. Puławy) volkswagen golf, wyprzedzając wóz konny, wypadł z drogi, po czym uderzył w drzewo. Na miejscu zginął pasażer – mąż kierującej. Kobieta i jej 13-letni kuzyn trafili do szpitala.
Godzinę później w Jonnikach pod Łukowem kierowca
z Lublina skręcając w lewo zderzył się z wyprzedzającym go motocyklem. Motocyklista zginął. W Dąbrowicy Tarnawackiej pod Tomaszowem Lubelskim renault clio uderzył w tył vw golfa. Jego kierowca, odjeżdżając z miejsca wypadku, zderzył się z kolejnym pojazdem. Miał ponad 2 promile.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!