sobota, 23 września 2017 r.

Krasnystaw

Morderstwo w Piaskach Szlacheckich. Zarzuty dla syna dwójki zabitych

Dodano: 15 lipca 2017, 13:23
Autor: jsz

Krzysztof C. odpowie za zabójstwo w Piaskach Szlacheckich, grozi mu dożywocie
Krzysztof C. odpowie za zabójstwo w Piaskach Szlacheckich, grozi mu dożywocie

Morderstwo w Piaskach Szlacheckich. Są zarzuty zabójstwa trzech osób dla Krzysztofa C. z Piask Szlacheckich. Drugi z zatrzymanych braci został zwolniony.

Trzyosobowa rodzina z okolic Krasnegostawu została brutalnie zamordowana. Ofiary to 57-letni Janusz C., jego rok młodsza żona Jolanta oraz ich wujek – 84-letni Stanisław M. Wszyscy mieszkali w jednym domu w Piaskach Szlacheckich, niedaleko Krasnegostawu. W środę po południu córka małżeństwa C. skontaktowała się z policją, bo nie mogła dodzwonić się do rodziców. Dyżurny wysłał na miejsce patrol.

– W jednym z pomieszczeń budynku mieszkalnego, na podłodze, mundurowi znaleźli ułożone ciała trzech osób. Zwłoki były przysypane białym proszkiem, okryte plandeką i ukryte pod styropianem – relacjonował podkom. Piotr Wasilewski, oficer prasowy policji w Krasnymstawie. – Okazało się, że to ciała rodziców zgłaszającej oraz ich krewnego.

– Oględziny wykazały obrażenia twarzoczaszki oraz rany na potylicy – wyjaśnia Jerzy Ziarkiewicz, szef Prokuratury Okręgowej w Zamościu. – Najprawdopodobniej właśnie te obrażenia okazały się śmiertelne. Więcej szczegółów poznamy po zaplanowanej na poniedziałek sekcji zwłok.

Śledczy ustalili, że sprawca bił ofiary obuchem siekiery. Potem przeciągnął ciała do kuchni, posypał wapnem i próbował je zamaskować. W związku ze sprawą jeszcze w środę zatrzymani dwóch synów Jolanty i Janusza C. 28-letni Przemysław został zatrzymany na miejscu, tuż po odkryciu zwłok. Z kolei 30-letniego Krzysztofa zatrzymano w Warszawie.

– Krzysztof C. usłyszał zarzuty zabójstwa trzech osób. Przyznał się do winy. Składał wyjaśnienia, których ze względu na dobro śledztwa nie ujawniamy – mówi Jerzy Ziarkiewicz, szef Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

30-latek odpowie za morderstwo w związku z rozbojem. Krzysztof C. nie zabił jednak dla pieniędzy - zastrzegają śledczy. Po dokonaniu zbrodni zabrał z domu drobną kwotę i prawdopodobnie wydał na alkohol.

Młodszy z braci - Przemysław C. został zwolniony z aresztu. Okazało się, że nie brał udziału w zbrodni. – Mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka, z udziałem psychologa – dodaje prokurator Ziarkiewicz.

Prokuratura wnioskuje o tymczasowe aresztowanie Krzysztofa C.

Zabójstwo w Piaskach Szlacheckich

WIDEO

Działania policji i śledczych prowadzone niedługo po zabójstwie:

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 lipca 2017 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego podatnicy mają teraz utrzymywać takiego zwyrodnialca? Do końca życia powinien pracować w więzieniu, żeby zarobić na swoje utrzymanie, a nie państwo przeznaczy więcej pieniędzy na jego utrzymanie niż na żywienie chorych w szpitalu. Suchy chleb z wodą i zupa zacierka. I bez żadnych praw. Prawa skończyły się, kiedy pozbawił prawa do życia ojca i matkę.
Rozwiń
Gość
Gość (17 lipca 2017 o 06:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak wygląda społeczny pasożyt. Rodzice dali mu życie a on im tak podziękował..... tragedia.
Rozwiń
Gość
Gość (16 lipca 2017 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na poligon z nim jak z niewygodnymi robią. Jak się nie da to seryjnie...
Rozwiń
Gość
Gość (16 lipca 2017 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie pójdzie siedzieć. Dostanie kilka klapsów w pupę za kare i tyle. Juz mu nawet spodnie rozpieli żeby sprawiedliwośc wymierzyć. No chyba że to przygotowanie do życia w celi :-)
Rozwiń
Gość
Gość (16 lipca 2017 o 17:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niezły byczek. W więzieniu będzie aktywny lub pasywny. Do wyboru. :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!