środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Buddha Indian Restaurant w Lublinie - recenzja

Dodano: 30 sierpnia 2013, 10:22

Mocne 4 gwiazdki za aromatyczną kuchnię pełną zmysłowych smaków i zapachów.

W przeciwieństwie do siostrzanej restauracji w Galerii Olimp, tu kameralne wnętrze pozwala z większą uważnością cieszyć się jedzeniem, a kucharze gotują lepiej. W dodatku kelnerka, która nas obsługiwała, w profesjonalny sposób pomogła nam wybrać dania i ze znawstwem tłumaczyła arkana orientalnych smaków.

Na dobry początek zamówiliśmy dwie gorące przekąski. Ja – wegetariański "Kebab z cieciorką i szpinakiem w aromatycznych przyprawach” za 15 zł, moja towarzyszka "Smażone panierowane krewetki” za 26 zł (cena na stronie internetowej niższa). Niech was nie zmyli słowo kebab. Dostałem przepyszne kotleciki z dwoma rodzajami sosów (curry i delikatnie miętowym), ale kotleciki były tak aromatyczne i smakowite, że nie trzeba było ich doprawiać. Supersprawa. Sześć krewetek, uprzednio zamarynowanych w przyprawach, otulało delikatne ciasto. Całość bardzo nam przypadła do gustu. Po gorących przyjemnościach ostudziliśmy się sałatką "Gotowana cieciorka z pomidorami i cebulą w sosie cytrynowym” za 15 zł. Cieciorkę uwielbiam, szkoda że szklarniowe pomidory miały smak celulozy.

Tymczasem na stole pojawiła się moja "Zupa pomidorowa z bazylią” za 10 zł i "Gotowane warzywa w sosie z zasmażanym tofu” za 11 zł. Pomidorowa z każdą łyżką odsłaniała nowe smaki. Dużym zaskoczeniem na plus była druga zupa: gęsta, pełna chrupiących warzyw, kurczaka pieczonego na grillu i indyjskiego sera, przypominała boeuf Strogonow. Bardzo polecam.

Co na drugie? Wybór dań wegetariańskich i mięsnych jest spory, a każda z potraw jest przygotowywana osobno dla każdego klienta. Za każdym razem od nowa. Zamówiliśmy "Jagnięcinę w ostrym sosie curry” za 32 zł (na stronie internetowej cena jest niższa) oraz "Krewetki w kokosowym sosie” za 42 zł (znów niższa cena na stronie). Czy za windowaniem cen idzie windowanie smaku? Obie potrawy podano w miedzianych miseczkach, które wyszły z pieca Tandoor, bardzo gorące dania wykłada się specjalnymi łyżkami na talerze. W cenie obu potraw jest genialne pieczywo z pieca.

Krewetki podano z tak ostrym sosem, że nie pomogły dwie butelki estońskiego cydru po 9 zł. Same w sobie były soczyste, bardzo delikatne, ale zawiesisty sos z cienkimi paseczkami warzyw był piekielnie ostry. Choć prosiliśmy kelnerkę, żeby kucharz podał nam łagodniejszą wersję, to okazał się nieugięty... Mimo wszystko 6 małych krewetek za 42 zł, to chyba za drogo. Jagnięcina była łagodniejsza, mięsa było dużo i rozpływało się w ustach. Nie mogliśmy się nasmakować.

Na deser zamówiliśmy sobie Lassi (7 zł), indyjski napój przyrządzany z jogurtu, wody i przypraw spożywany dla orzeźwienia w upalne dni. Słony i przyprawiony chili, bardzo mi smakował. A "Lody indyjskie o smaku mango” za 10 zł? Podane w kawałeczkach, przypominały kawałki chałwy. Były niezbyt słodkie, zawierały sporo indyjskich przypraw i były bardzo dobre.

Zapłaciliśmy 188 zł. Dużo, ale też przyjemności było dużo. Cztery gwiazdki, bardzo polecam.

Budda Indian Restaurant

Lublin, ul. Chopina 8,
tel. 81 444 12 12
Czynne od 12 do 22,
piątek, sobota do 24
Można płacić kartą

Zobacz więcej naszych recenzji: Przewodnik po restauracjach Lubelszczyzny
Czytaj więcej o:
Arek
Gość
Krzysztof
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Arek
Arek (14 września 2013 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

najlepsze indyjskie jedzenie zjesz w londynie, nie w Indiach

Próbowałem i tu, i tu. Jest w tym trochę racji....

Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2013 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

byłam i polecam. Skoro wszyscy tak malo zarabiacie to na pewno wiele razy byliście w Indiach i wiecie jak powinno smakować. nie bądźcie śmieszni.
Ja zamawiam często danie z ryżem i kurczakiem Murg Birjani za dwadzieścia kilka złotych. porcja jest tak duża, że często zostaje. czyli za 1 osobę z napojem jest się w stanie najeść za mniej niż 30pln.

najlepsze indyjskie jedzenie zjesz w londynie, nie w Indiach

Rozwiń
Krzysztof
Krzysztof (3 września 2013 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Osobiście bardziej pasuje mi buddha w Olimpie, menu śniadaniowe naprawdę smaczne i bardzo tanie! Na szopena jest minimalnie drożej plus dla mnie troche za ciemno na dole. Obsługa swego czasu pozostawiala wiele do życzenia, ale ostatnio widziałem chyba nowa załogę więc na pewno sie wybiore i sprawdze. A nawiązując do wpisów, bylem tylko raz w Indiach ale jadłem przez równy miesiąc takie jedzenie i w budach na ulicy i w eleganckich restauracjach i powiem Wam ze w obydwu buddha poziom jest bardzo ok i bardzo nawiazujacy. Pozdrawiam załogę z Olimpu i do zobaczenia na śniadaniu. Stały klient. Kristoff
Rozwiń
Ruda
Ruda (2 września 2013 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

byłam i polecam. Skoro wszyscy tak malo zarabiacie to na pewno wiele razy byliście w Indiach i wiecie jak powinno smakować. nie bądźcie śmieszni.
Ja zamawiam często danie z ryżem i kurczakiem Murg Birjani za dwadzieścia kilka złotych. porcja jest tak duża, że często zostaje. czyli za 1 osobę z napojem jest się w stanie najeść za mniej niż 30pln.

Rozwiń
Migel
Migel (1 września 2013 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I kolejna "mega obiektywna" relacja pana W. Jak to czytam to mam wrażenie,że wcześniej chyba daje cynk w niektórych lokalach które odwiedza bo bardzo często jego opisy potraw które konsumuje róznią sie od tych które później my próbujemy. Ja już kilka miejsc odwiedziłem po jego wizytach i uwierzcie, że on nie jest zupełnie wiarygodny w swoim kryterium oceny restauracji:)) pozdrawiam

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!