środa, 13 grudnia 2017 r.

Kuchnia

Europejski Festiwal Smaku: 7 szefów kuchni i potrawy z 7 miast

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2014, 11:45

To kolejny kulinarny temat 6. edycji Europejskiego Festiwalu Smaku, który potrwa od 4 do 7 września. 7 szefów kuchni z 7 markowych restauracji Lublina i regionu przedstawi na Scenie Smaku potrawy z 7 miast, do których latamy z Portu Lotniczego Lublin.

Największe kulinarne hity z Wrocławia, Gdańska, Oslo, Dublina, Londynu, Frankfurtu i Mediolanu. Jak poradzi sobie polska kuchnia w starciu z kuchnią norweską, irlandzką, angielską, niemiecką i włoską?

W piątek program 6 edycji Europejskiego Festiwalu Smaku poznała Warszawa, we wtorek 22 lipca pozna Lublin. Festiwal w tym roku będzie kusił koncertami gwiazd i międzynarodową kuchnią.

- Nie możemy mieć tu kompleksów - mówi Sebastian Gołębiewski, jeden z najzdolniejszych kucharzy młodego pokolenia. Choć mieszka i pracuje w Warszawie, to korzenie ma lubelskie. Przed Nocą Kultury poprowadził warsztaty z 7 szefami lubelskich restauracji w ramach akcji Moc Restauracji.

- I nie mamy czego się wstydzić. W XVII wieku Europa uczyła się od Polaków wyrafinowanej kuchni - dodaje prof. Jarosław Dumanowski z UMK w Toruniu, wydawca najstarszych polskich książek kucharskich i znawca kuchni staropolskiej.

Jemy Wrocław

Który smakuje jak Lublin. Wrocław to wielokulturowa kuchnia, gdzie śląskie smaki mieszają się ze smakami Kresów Wschodnich. Tak jak w Lublinie odbijają się we Wrocławiu tradycje kuchni żydowskiej, ukraińskiej, łemkowskiej, karaimskiej, węgierskiej. Pobrzmiewają nawet echa kuchni macedońskiej czy romskiej. I łączą się z tradycją kuchni niemieckiej.

Wrocławska kuchnia błyszczy niczym diament na festiwalu "Europa na widelcu”. Bardzo ciekawą sprawą jest chłodnik z porów.

Składniki: 4 młode pory (tylko białe i lekko zielone części), 2 ziemniaki, 1 winne jabłko, 4 szklanki, szklanka kwaśnej śmietany, 1 łyżka masła, szczypiorek, sól, biały pieprz.
Wykonanie: wszystkie składniki pokroić w kostkę, podsmażyć na maśle. Zalać bulionem. Jak ziemniaki zmiękną, zmiksować i schłodzić. Dodać śmietanę, doprawić do smaku, wstawić do lodówki. Na wydaniu posypać szczypiorkiem. Można podać z czosnkową grzanką.

Jemy Gdańsk

Gdańska kuchnia to nie tylko śledzie, choć śledź po Gdańsku nie jest zły. Wiemy, że w XVII wieku mieszczanie gdańscy jedli dużo i niezdrowo. Jedli także zdrową dziczyznę i jagnięcinę, obficie doprawiając korzennymi przyprawami. Jedną ze słynnych przystawek było gdańskie foje gras, czyli wytworny pasztet z gęsich wątróbek. Można je kupić w specjalistycznych sklepach. Ale można także zamienić na indycze.

Składniki: 50 dag oczyszczonych wątróbek gęsich, 2 szalotki, 2 plastry wędzonej szynki, po 1 łyżce pasty z kaparów i oliwek, łyżeczka marynowanego pieprzu, śmietana, białe wino, sól, pieprz.
Wykonanie: wątróbkę opiec na patelni grillowej, dusić na oliwie, dodając wino. Doprawić pieprzem. Zmiksować w blenderze. Dodać pozostałe składniki plus pokrojony boczek, jeszcze raz zmiksować. Doprawić do smaku solą i pieprzem, słony smak nie może zdominować smaku pasztetu.

Jemy Oslo

Do dziś nie zapomnę jak w maleńkiej restauracji w Kątach Rybackich jadłem genialnego łososia na surowo. Z solą morską i koperkiem. Skąd ten łosoś - spytałem. Jak to skąd? Z Norwegii.
Okazało się, że surowego łososia robi się bardzo prosto. Podstawa to dobry, świeży łosoś. Nigdy łososiowe skrawki.

Składniki: 50 dag surowego łososia, 10 dag dobrej soli morskiej, 2 łyżeczki świeżo zmielonego białego pieprzu, 1 pęczek kopru, brązowy cukier na smak.

Wykonanie: rybę pokroić w plastry. Układać w misce, przesypując przyprawami i posiekanym koprem. Nakryć naczynie folią i schować do lodówki na 2 doby. Sprawdzić smak, ewentualnie dołożyć soli. Na trzeci dzień jeść z bagietką.

Jemy Dublin

Aromatyczny gulasz z jagnięciny będzie reprezentował irlandzką kuchnię w Lublinie. Jeśli powstanie na lubelskiej jagnięcinie - zachwyci podniebienia wytrawnych smakoszy. Warto wiedzieć, że za irlandzką jagnięciną przepadali goście kazimierskiej Kuncewiczówki.

Składniki: 3 kg udźca jagnięcego bez kości, sól i pieprz, olej, 25 dag małych cebulek, 2 marchewki, pół szklanki kaszy jęczmiennej, 50 dag młodych ziemniaków, natka. Najważniejsze: pół litra dobrego piwa porter. Oraz przyprawy: listek laurowy, świeży tymianek.

Wykonanie: mięso pokroić na kawałki, wymieszać z solą i pieprzem, odstawić na kilka godzin. Smażyć porcjami na oleju. Odkładać do garnka. Na tym samym oleju obsmażyć cebulki, marchewkę i kaszę. Wymieszać, podlać bulionem, porterem, dodać listek laurowy, tymianek. Przełożyć do mięsa. Na wierzchu ułożyć ziemniaki. Dusić 2 godziny, aż mięso będzie rozpływać się w ustach. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Ozdobić natką pietruszki.

Jemy Londyn

Czyli do mięsa podajemy Yorkshire pudding. To specyficzne babeczki, które podaje się do mięs. W Lublinie brytyjskim puddingiem lubi kusić restauracja Stół i Wół.

Składniki: 2 szklanki pszennej mąki, 2 szklanki mleka, 4 jajka, 2 łyżki siekanego łoju, sól.
Wykonanie: wymieszać wszystkie składniki ciasta jak na naleśniki. Bierzemy blachę z wgłębieniami na babeczki, do każdego wgłębienia wlewamy po łyżece oleju. Blachę wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni Celsjusza. Wyciągamy, do wrzącego oleju wlewamy ciasto. Wstawiamy do piekarnika i zmniejszamy temperaturę do 180 stopni Celsjusza. Piec 40 minut, aż babeczki będą ciemnozłote. Zaczekać, aż wystygną, wyjmować na półmisek. Podawać do wołowiny w sosie.

Jemy Frankfurt

Kobiety nie rozumieją dwóch męskich miłości. Do piłki i do golonki. Szczególnie, jeśli jest to golonka po bawarsku.

Składniki: 4 golonki po 70 dag, sól, pieprz, mielony kminek, butelka piwa.
Wykonanie: golonki sparzyć wrzątkiem, oczyścić, naciąć skórkę na krzyż, natrzeć solą, białym pieprzem i mielonym kminkiem. Odłożyć do lodówki na 3 godziny. Ugotować w wodzie zmieszanej z piwem. Kiedy będą miękkie, ułożyć na blasze i wstawić do piekarnika. Zapiec na rumiano podlewając wodą z wywary, pod koniec z piwem.

Jemy Mediolan

Ossobuco alla Milanese to jedno z najsłynniejszych włoskich dań i bardzo oryginalny sposób na gicz cielęcą. Przyrządza się ją w całości lub w plastrach (koniecznie ze szpikiem). Ten drugi sposób (krojoną gicz cielęca można już kupić w marketach, można także pracowicie pociąć piłką do metalu) zapewnia smakowitą możliwość skosztowania szpiku.

Plastry giczy naciera się solą, pieprzem i kminkiem, mocno obsmaża na oliwie, a następnie dusi w sosie warzywno pomidorowym, podlanym białym winem. Spróbujcie koniecznie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Europejski Festiwal Smaku
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!