czwartek, 19 października 2017 r.

Kuchnia

Gospoda u Kowalskich w Lublinie. Recenzja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 września 2013, 13:12

Gospoda u Kowalskich w Lublinie
Gospoda u Kowalskich w Lublinie

To chyba pierwsza restauracja w Lublinie sygnowana nazwiskiem właścicieli, którzy starają się, żeby w rodzinnej atmosferze można było zjeść dobrze i zapłacić rozsądny rachunek. A ceny są rewelacyjne. Schabowy z kapustą za 11 zł, karczek w tej samej cenie, pierś z kurczaka 10 zł.

Gospoda mieści się tuż przy ruchliwej trasie, z kameralnego ogródka widać pędzące samochody. W stylizowanym na mały dworek budynku schowane są zaciszne miejsca, sympatyczna obsługa z troską dba o klienta. A jak z jedzeniem?

Na dobry początek zamówiliśmy "Śledzia w oleju” za 6 zł i "Camembert z żurawiną na sałatach” za 8 zł. Już na pierwszy rzut oka widać, że potrawy są bardzo świeże. Śledź z łagodną cebulą i pysznym olejem był super. Camembert okryty zbyt grubą panierką spoczywał na łożu z soczystych, zielonych sałat i plastrów pachnącej pomarańczy. Brawo.

Zamówiliśmy "Żurek z jajkiem i kiełbasą” za 4 zł oraz "Zupę z królika” za 6 zł. O ile żurek był zdecydowanie za słony, to zupa z królika podana jako zupa dnia, była fantastyczna. Delikatne mięso, świeże warzywa, domowe kluseczki – we wspomnieniach wrócił do mnie smak rodzinnej Galicji. Brawo, brawo.

Na drugie M. zamówiła sobie "Naleśnik Kowalskiego” (słodka polędwiczka wieprzowa ukryta w naleśniku, zapieczonym pod serową kołderką, z aksamitnym borowikowym sosem) za 25 zł. Ja "Golonkę marynowaną i pieczoną w piwie” za 18 zł. Chrzan z musztardą wymieniłem na zasmażaną kapustę i zaczęło się oczekiwanie. Kiedy kelnerka wniosła golonkę i postawiła na stoliku oniemiałem z wrażenia. W golonce wiadomo: najlepsza jest chrupiąca skórka. Z golonki od Kowalskich sterczała sierść. Jej obfitość zaskoczyła nawet kelnerkę. Państwo Kowalscy powinni natychmiast wysłać szefa kuchni na kurs do zakładu fryzjerskiego. Szkoda słów. A co ze smakiem? Kiedy udało się rozciąć skórę ogromnej zresztą golonki i spróbować mięsa, okazało się że jest soczyste, doskonale zamarynowane, pachnące. I co z tego, skoro w gardle, co rusz stawało wspomnienie ostrej sierści. Z rozpaczy zamówiłem piwo ryżowe i pszeniczne (po 7 zł); żeby znieczulić wspomnienia.

Naleśnik Kowalskiego podano na żeliwnej patelni. W środku kryła się doskonale przyrządzona polędwiczka, podzielona na cztery porcje. Na języku czuliśmy aromat miodu, świeżo mielony pieprz i nuty ziołowe. Ciasto było bardzo dobre, ale jeszcze lepsze były borowiki w śmietanowym sosie. Kucharzom należą się wyrazy uznania.

Na deser M. zamówiła "Delikatny serniczek z rodzynkami” za 8 zł. A ja nabrałem ochoty na skosztowanie pierogów, na które do Kowalskich jeździ bardzo dużo klientów. Za 10 zł dostałem mix smaków. Ruskie były "jak u mamy”, ze szpinakiem tylko dobre, z mięsem bardzo dobre – a z kapustą i grzybami – celujące. Delikatne, cieniutkie ciasto i świeżutkie farsze plus duże skwarki z wędzonego boczku – to muszę powtórzyć. I to nieraz.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 108 zł. Cztery gwiazdki za świeże, pyszne jedzenie – polecamy, bo warto tam jadać i warto zaprosić przyjaciół.

Nasza ocena: Cztery gwiazdki (na pięć).

Gospoda u Kowalskich w Lublinie

Lublin, al. Spółdzielczości Pracy 85, tel. 81 740 11 22
Czynne od 9 do 22
Można płacić kartą

Zobacz więcej naszych recenzji: Przewodnik po restauracjach Lubelszczyzny


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Krzysiek
Magda
Pan Edward Kalisz
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Krzysiek
Krzysiek (10 stycznia 2015 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie polecam nawet najgorszemu wrogowi. Byliśmy ze znajomymi na balu sylwestrowym i jeszcze w życiu nie byłem na gorszej imprezie. Nie było dosłownie nic do jedzenia, ludzie byli głodni. Na ciepłe dania czekało się nie wiadomo ile a jak już podali to takie porcje że nikt nic nie poczuł.
Zimnych przystawek na cały stół było tyle rzucone że może najadła by sie z jedna osoba przy stole gdyby to wszystko zjadła sama a nie stół ludzi gdzie przy każdym było przeważnie ok 10 osób. Co roku na sylwestra chodziliśmy po różnych lokalach w podobnej cenie za bal i w życiu nie byliśmy na gorszym niż tutaj.

Nie polecam nikomu !

Rozwiń
Magda
Magda (7 marca 2014 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gospoda u Kowalskich pozytywnie mnie zaskoczyła. Zupa Neapolitańska swoim niesamowitym smakiem powaliła mnie na kolana, a pierogi ruskie przeniosły mnie do lat dziecięcych. Pyszne jedzenie, widać, że świeże. Porcje porównując z ceną duże. Pozytywnie zaskoczyła mnie przystawka zaserwowana przed podaniem zupy. Obsługa bardzo miła, troszcząca się o klienta. Polecam!!!

Rozwiń
Pan Edward Kalisz
Pan Edward Kalisz (18 grudnia 2013 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Witam .

Odradzam tą Gospodę , ponieważ byłem na Abramowickiej , lokal fajny , obsługa też , ale Pan Manager hamowaty .... smierdzący alkoholem ! tragedia ! Żeby takich pracowników zatrudniać ??? Skandal ....

Rozwiń
Homo sapiens
Homo sapiens (11 grudnia 2013 o 00:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja pozwolę sobie zacytować siebie z gastronautów (nadmienię, że wcześniej miałem bardzo dobre doświadczenia z ta restauracją):

W Gospodzie u Kowalskich bywałem dość często - niemal zawsze gdy byłem w tej części miasta i dopadał mnie głód. Jedzenie jest smaczne, świeże i w dobrych cenach.
Ostatnio jednak zamawianie jednego z moich ulubionych dań - golonki - zaczyna przypominać loterię. Nie, nie mogę powiedzieć, że jest zła. W najgorszym przypadku była poprawna, choć czasem trafia się wybitna. Przypuszczać można, że zależy to od kucharza, który danego dnia pracuje.

Jednak dzisiejsza wizyta w gospodzie nie była przyjemna, stąd też czuję się zobowiązany uprzedzić Szanownych Gastronautów, aby przed złożeniem zamówienia dokładnie wypytali kelnerkę o ceny potraw. Okazuje się bowiem, że te w karcie wcale nie muszą odpowiadać rzeczywistości. Do rzeczy:

Jako, że w porze obiadowej byłem wraz z synem w okolicy, postanowiliśmy posilić się w gospodzie. Zupą dnia (w karcie po 6 zł) był barszcz ukraiński. Zamówiliśmy po porcji. Barszcz okazał się bardzo smaczny, świeży, treściwy - brawo! Na drugie placek węgierski (18 zł za słuszną porcję). Owszem, smaczny. Daleko mu jednak do placków, którymi zajadaliśmy się tam latem i jesienią. Do tej pory więc całkiem nieźle. Zgrzyt pojawił się podczas regulowania rachunku - zamiast 48 zł na paragonie widniała kwota 56 zł. Na moje zdziwienie kelnerka odparła, że "tak, zupa dnia to faktycznie 6 zł (jak w karcie), ale dziś zupą dnia jest barszcz, a barszcz normalnie kosztuje 9 zł, więc tak nabiłam na kasie". Na uwagę, że powinna o tym poinformować przyjmując zamówienie, aby nie wprowadzać klienta w błąd, nie odpowiedziała nawet zwykłym "przepraszam".

Cóż, szkoda bo jedzenie przyzwoite, ale jeśli właściciel będzie tolerował takie praktyki personelu, to grono klientów szybko może się skurczyć. Nie chodzi tu o te kilka złociszy, ale o zasady. Ja zastanowię się dziesięć razy zanim ponownie wybiorę się tam coś przekąsić.

Szkoda...

Rozwiń
Natalia
Natalia (10 grudnia 2013 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Skuszona recenzją, że tanio i dobrze pojechałam, ale się zawiodłam!!

Cały płaszcz śmierdział mi po wizycie zapachem frytury! Wcale tanio nie jest, piwo 8 zł, zupy po 8 zł, golonka tak chwalona okazała się niesmaczna, nieprzyprawiona. Obsługa zamotana, kelnerka nie pamiętała, co kto zamawiał, a na koniec doliczyła nam do rachunku coś czego nie zamawialiśmy.

Zamówiłam naleśnik szefa z polędwiczkami, które okazały się wysuszone, całość pływała w sosie beszamelowym, miały być w nim podgrzybki, naliczyłam 3 sztuki. Jedynie filet z kurczaka był dobry, ale już ziemniaki do niego wysuszone na wiór, miały być też podpieczone a nie były.

Rachunek wyniósł z napojami prawie 130zł!! Nie polecam, za tą cenę można lepiej zjeść, a miało być tak domowo, a cena nieadekwatna do jakości.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!