środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Kulinarna mapa Lubelszczyzny: Szwedzki smak Motycza

Dodano: 2 września 2011, 15:15

Szwedzkie pierogi z Motycza, holenderskie smażeniki z Mościc i huculski banusz z Celejowa to największe hity drugiej części Kulinarnej mapy Lubelszczyzny, którą wydamy w tym roku.

Jak to smakuje, przekonacie się podczas Europejskiego Festiwalu Smaku. W niedzielę, 11 września, odkryjemy smak zaginionej Atlantydy.

W pierwszej części "Kulinarnej mapy Lubelszczyzny”, sensacją okazały się potrawy tatarskie i ormiańskie. Ponieważ zainteresowanie książką było bardzo duże, postanowiliśmy wydać część drugą i znów wyruszyć na poszukiwanie zaginionych szlaków. Po etnograficznej kwerendzie i konsultacji z prof. Jarosławem Dumanowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, okazało się, że na Lubelszczyźnie zachowały się kolejne zaginione smaki. W Motyczu smak szwedzkiej kuchni, w Mościcach smak kuchni polskich Olendrów, w Celejowie smak Hucułów. – Tylko pozazdrościć takiej kulinarnej spuścizny i takich wielokulturowych smaków – mówi Jan Babczyszyn, prezes Polskiej Akademii Smaku z Poznania.

Motyckie pierogi, szwedzki farsz

Według legendy, nazwa wsi pochodzi od zdarzenia z czasów potopu szwedzkiego, kiedy podczas wycofywania się Szwedów spod Jasnej Góry kobiety motyckie biły Szwedów motykami.
Inna mówi o tym, że te potyczki kończyły się także romansami i z czasem w kolejnych pokoleniach mieszkańców dzisiejszej gminy Konopnica zaczęła płynąć szwedzka krew. Z tej wielokulturowej mieszanki narodziła się także wymiana kulinarna. Motyckie panny karmiły szwedzkich oficerów pierogami wielkimi jak pięść, Szwedzi zaczęli uczyć miejscowe gospodynie marynowania ryb w soli, cukrze i koprze. To zapewne wtedy w klasycznej zupie ziemniaczanej zaczęły się pojawiać szwedzkie kulki mięsne.

Międzynarodowe ugniatanie ciasta

Szwedzi przywieźli do Motycza także szwedzką pszenicę, która po zmieleniu dawała piękną i białą mąkę.
– Z tej mąki miejscowe kobiety lepiły ciasto na pierogi wielkości pięści i nakładały w nie farsz z uparowanej kaszy gryczanej i sera – mówi Mirosław Żydek, wójt gminy Konopnica. Z czasem do pierogów trafił ziemniaczany farsz wymieszany z ostrym serem zagrodowym, który przypominał żółty ser holenderski. – I właśnie różne rodzaje motyckich pierogów wielkości pięści pokażemy w niedzielę, 11 września, na Europejskim Festiwalu Smaku w Lublinie, wzbogacając pokaz legendą i muzyką.

Olenderskie smażeniki

Kim są Olendrzy? Na pewno nie Holendrami. Mianem Olendrów określano osadników różnej narodowości (Niemców, czasem Szkotów, Czechów i Węgrów), którzy osiedlali się w Polsce na prawie fryzyjskich i niderlandzkich kolonistów.

Tajemniczy Olendrzy zjawili się na Lubelszczyźnie w okolicach Sławatycz i Hanny. Wraz z innymi kolonistami stworzyli pod Sławatyczami kolonie Nejdorf i Nejbrow, w 1928 zmieniono nazwę tych miejscowości na Mościce Dolne i Mościce Górne – na cześć prezydenta Mościckiego.
– Zachowały się ich domy, osobliwością są konstrukcje na palach i oryginalne piece, na których gotowano olenderskie potrawy – mówi Bolesław Szulej, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Sławatyczach.

Dziś kuchnia polskich Olendrów ze skraju nadbużańskiego Polesia może być kulinarnym hitem i eksportowym towarem dorównującym sławą oscypkom.

– Na festiwalu pokażemy, jak się robi olenderskie pierogi z nadzieniem powstałym na bazie suszonej gruszki i sera, będziemy także częstować olenderskim smażenikami – mówi Bolesław Szulej.

Huculski barszcz z banuszem

Na kulinarne odkrycie czeka także na Lubelszczyźnie kuchnia polskich Hucułów. Na jej skraju zachowały się resztki huculskich zabudowań, gdzieniegdzie pasą się jeszcze huculskie koniki. – Tylko ludzi brak. Dlatego postanowiliśmy odtworzyć smak tamtej jakże egzotycznej kuchni – mówi Agnieszka Filiks, szefowa kuchni restauracji "Siwy dym” z Celejowa, nazywanej bramą Podhala na Lubelszczyźnie.

Huculska kuchnia to pikantne pierogi z bryndzą. To także posilny huculski barszcz gotowany na białych burakach.

– Oraz banusz. To potrawa z mąki kukurydzianej i śmietany, dodaje się do niej skwarki, grzyby i oczywiście bryndzę. Można ją dziś spotkać w magicznych Karpatach na Ukrainie, w Rumunii – wylicza Agnieszka Feliks.

Jak się gotuje huculski barszcz? – W garnku gotujemy wędzonkę pokrojoną w kostkę i wrzucamy warzywa. Po około 15 minutach dodajemy tarte buraki białe i dalej razem gotujemy, aż zmiękną – wyjaśniał w swoim programie Robert Makłowicz. – Na patelni podsmażamy cebulkę pokrojona w plasterki i dodajemy do garnka. Teraz należy posolić, dodać pieprz i gotowe.
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 września 2011 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potrawy lubelszczyzniane tyż są,a ta lubelszczyzna gdzie jest.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!