poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kuchnia

Marek Niedźwiecki: Uwielbiam grzyby

  Edytuj ten wpis

Marek Niedźwiecki zbiera grzyby, mrozi je na zimę, uwielbia zupę grzybową. Siostra piecze mu mięso, a od dodaje je do grzybów. W rozmowie z Dziennikiem opowiada o smakach dzieciństwa. I rydzach w Australii.

• Panie Marku, skąd taka wielka pasja do grzybów? To rodzinne?
– Chyba rzeczywiście tak. Moja mama robiła najlepszą zupę grzybową na wigilię. Tak mi zostało. Kiedyś nawet w radiu zrobiłem plebiscyt na ulubione potrawy świąteczne i grzybowa była w czołówce.


• Lubi pan zbierać grzyby?
– Już w dzieciństwie uwielbiałem. Pochodzę z wielodzietnej rodziny. Mam dwóch braci i siostrę. Więc jak szliśmy we czwórkę na grzyby, to potem można było zrobić smażone grzyby z jajkami, ugotować zupę i ten grzybowy smak dzieciństwa został mi na całe życie.


• A jeść?
– Za grzyby oddam prawie wszystko. Mięso może nie istnieć. Jesienią zbieram grzyby, mrożę, żeby potem smakować je przez całą zimę. Na garnkami roznosi się zapach grzybów. Smakują tak, jak te dopiero przyniesione z lasu.


• Jak pan robi zupę grzybową?
– Jestem fanem zupy na suszonych grzybach. Ma zupełnie inny smak. Nawet jak gotuję zupę na świeżych grzybach, to zawsze dorzucam dwa, trzy suszone grzybki. Na koniec śmietanę. Jak robię grzyby w sosie, też dodaję śmietanę i obowiązkowo – czosnek.


• A jak pan łączy mięso z grzybami?
– Ponieważ nie jestem aż tak dobrym kucharzem, siostra piecze mi mięso. Karkówkę albo schab, albo cielęcinę. Używam tych mięs jako półproduktu. Kroję taki kawałek schabu na cienkie plasterki i wrzucam na patelnię, gdzie dochodzą grzyby. Tal mi smakuje i tak jem. Mało tego, może to zabrzmi strasznie ale jak już te grzyby mam gotowe, to jeszcze mieszam je z chińszczyzną. I te smaki się nie kłócą.


• Co jest najważniejsze w grzybach?
– Żeby nie zabić ich smaku. Grzyby są tak delikatne, że wystarczy rzucić je na patelnię i po chwili są gotowe do jedzenia. Dobre są grzyby z rusztu. Na przykład rydze. Trafiłem na nie w Australii, tam poza Polakami nikt ich nie zbiera. Zgrillowane z masełkiem są niesamowite.


• Dziękuję za rozmowę i życzę udanych wypraw grzybowych na gąski, które właśnie pojawiły się w lasach. Pochodzi pan za nimi?
– Tak, pozdrawiam wszystkich fanów grzybów na Lubelszczyźnie.

Tagliatelle z grzybami

Składniki:
60 dag tagliatelle (szerokie wstążki), 1 duża cebula, 20 dag grzybów, 2 łyżki masła, pół pęczka koperku, 1/3 szklanki śmietanki 18 %, 2 łyżki kwaśnej śmietany 12 %, 1 opakowanie tartego parmezanu.


Wykonanie:
Pokrojoną w plasterki cebulę szklimy na maśle. Dodajemy grzyby, dusimy 10 minut. Dolewamy śmietankę, dodajemy parmezan i mieszając, dusimy jeszcze 10 minut. W tym czasie gotujemy tagliatelle według przepisu na opakowaniu. Uduszone grzyby mieszamy z koperkiem, dodajemy sól, pieprz i śmietanę. Zagotowujemy, wylewamy na makaron. Podajemy natychmiast.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aaaas
fanka Pana Marka
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aaaas
aaaas (30 października 2009 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też...
Rozwiń
fanka Pana Marka
fanka Pana Marka (29 października 2009 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uwielbiam grzyby bo tak jak mówi Marek ich smak jest powrotem do dzieciństwa... wypraw do lasu.. radości z ich zbierania
bardziej od grzybów uwielbiam jednak Pana Marka....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!