wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Pierogi z duszoj: hit na skalę ogólnopolską!

Dodano: 3 kwietnia 2009, 11:17

Kresowe pierogi z osady Korolówka nad Bugiem mogą zrobić karierę równą gryczakom. Przypominają tatarskie pierekaczewniki. Ale mają coś więcej: duszę.

Na nadbużańskich terenach Polesia Lubelskiego jest jak w bajce. - Mała osada, kilka bloków, dookoła pola, las, latem maliny rwane z krzaka - mówi Ewa Krzywania. Polonistka z Zespołu Szkół Rolniczych im. Ireny Kosmowskiej w Korolówce-Osadzie. Zakochana w swojej małej ojczyźnie po uszy. W Polesiu i jego kulinarnym dziedzictwie kocha się także dyrektor szkoły Dorota Redde - Sawczuk. Postanowiliśmy opisać kulinarne skarby. Tak się zaczęło - opowiada szefowa szkoły.

Perohy z duszoj

Na Polesiu zachował się jeszcze język chachłacki. Perohy z duszoj - to pierogi z duszą.
Gdzie jest dusza?
- Dusza to nadzienie. Dusza różniła się w zależności od miejscowości. Mogły to być suszone jagody i fasola, fasola i suszona gruszka, kasza gryczana, mak z suszoną śliwką. Pierogi pieczono w piecu chlebowym na liściach kapusty - wyjaśnia Dorota Redde - Sawczuk.
Pierogi z duszą były efektem ubocznym pieczenia chleba. Z przygotowanego ciasta zostawiano część, z której robiono pierogi. Po wyjęciu z pieca smarowano je po wierzchu wodą. Do tego celu służyło piórko gęsie.
Pierogi nakrywano kołderką, by zmiękła im skórka.
- Po drugiej wojnie światowej zaczęto wypiekać pierogi również z mąki pszennej. W latach pojawiły się prodiże i piekarniki. Piec chlebowy poszedł w odstawkę. W wielu domach regionu nadbużańskiego pierogi z duszą pieczone są do dzisiaj - mówi Dorota Redde - Sawczuk

Robimy ciasto

Wyprawa na Kresy była dla mnie sentymentalna, bo sentymentalne są kresy. Dla Magdy Fijałkowskiej z Radia Lublin - z którą razem wyprawiamy się w kulinarne podróże po Lubelszczyźnie - przeżyciem było nałożenie pięknego stroju, chusty i wspólne śpiewanie dawnych pieśni tradycyjnych. To było bardzo śpiewne gotowanie.
Zaczęliśmy od ciasta.
Składniki:
5 dag drożdży, pól litra mleka, 5 łyżek cukru, 1 kg mąki, 3- 4 łyżki masła, 6 żółtek, 2 jajka, szczypta soli.
Wykonanie:
Rozpuścić drożdże z połową mleka, dodać 2 łyżki cukru i mąki. Wymieszać, odstawić do wyrośnięcia.
Makę wsypać do niecki, zrobić w niej dołek, wlać rozczyn. Jajka utrzeć z żółtkiem i cukrem, dodać, wyrobić ciasto z posiekanym masłem. Dodać resztę mleka, doprawić solą. Wyrobić, odstawić do wyrośnięcia.

Robimy duszę

Składniki:
15 dag maku, 40 dag fasoli Jaś, suszone owoce, 3 łyżki cukru, ćwierć kostki masła, 2 białka, szczypta soli.
Wykonanie:
Namoczyć mak, zalać wrzątkiem, ugotować, utrzeć w makutrze.
Ugotować fasolę, utrzeć.
Ugotować suszone owoce, pokroić w kostkę.
Wymieszać składniki nadzienia. Doprawić solą. Kto lubi pieprzem. Można dodać miodu. Wykroić duże krążki ciasta, nakładać farsz, lepić pierogi. Posmarować białkiem. Piec 45 minut do uzyskania złotego koloru.
Posmarować wodą, nakryć lnianą ściereczką, niech odpoczywają.
Jeść na gorąco lub na zimno.

Korolówka górą

Jak ja się cieszę że w maleńkiej Korolówce odtworzono kresowy przepis. Zbadano tradycję, wydano dokumentację potrawy. Teraz dziewczęta w kresowych strojach będą promować pierogi z duszoj. Byłem tam tylko raz, teraz kawałek Korolówki mam pod powiekami. Dlaczego? Bo kiedy minie się popegeerowską osadę rozciągają się kresowe pejzaże. Jak tam musi być wiosną...

Z radością o pierogach opowiem Robertowi Makłowiczowi. I będę namawiał go, żeby w trasę swoich podróży wpisał KOROLÓWKĘ. Tam skarb Twój, gdzie serce Twoje - mawiali Templariusze. W Korolówce znaleźć można skarby kulinarne. Po pirogach biłgorajskich, cebularzach z Lublina i żurawinówce z Janowa Lubelskiego mamy kolejny produkt regionalny z Lubelszczyzny - który może zrobić w Polsce karierę równą pirogom gryczanym.


Czytaj więcej o:
smakosz
waldek sulisz
....
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

smakosz
smakosz (15 kwietnia 2009 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Waldku, to piękne,że wyszukuje pan takie " regionalne smaczki". Pierogi są niezłe , bo jadłem. Moja babcia takie robiła, żona próbowała, ale nie bardzo wyszło... Pozdrawiam Pana i dziewczyny z Korolówki. Chyba Tam pojadę na te pierogi.
Rozwiń
waldek sulisz
waldek sulisz (9 kwietnia 2009 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziękuję za komentarz, bardzo, bardzo...
Rozwiń
....
.... (9 kwietnia 2009 o 07:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Tam skarb Twój gdzie serce Twoje",
mam taką nieckę po babci i tak sobie zawsze rozmyślam, i kiedy patrzę na ta nieckę i używam ją, to moje serce łączy sie ze skarbem - z moja babcią, piekła takie same pierogi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!