środa, 18 października 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Ąka w Lublinie (recenzja)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lutego 2013, 10:38

W Ące Magda Gessler przeprowadziła swoją kuchenną rewolucję. Wcześniej lokal nazywał się Antykwariat
W Ące Magda Gessler przeprowadziła swoją kuchenną rewolucję. Wcześniej lokal nazywał się Antykwariat

Dostaje od nas cztery gwiazdki na pięć możliwych. Za rodzinną atmosferę, domową kuchnię opartą na świeżych, sezonowych produktach i zdrowy smak.

Ale od początku. Do restauracji, która przeszła kuchenne rewolucje Magdy Gessler, trafiliśmy o godzinie 19. Choć restauracja czynna jest w dni codzienne do 21, to zimą tylko do 20. Ale dwie sympatyczne dziewczyny (jedna z właścicielek i kelnerka) zapewniły, że nawet jak dwudziesta wybije, to spokojnie dadzą nam zjeść.

Na pierwszy ogień zamówiliśmy "Galaretę z nóżek” i "Śledzik w sosie śliwkowo-chrzanowym”. Obie przystawki kosztowały po 6 zł. Śledź ze śliwkami i chrzanem był bardzo przyzwoity, natomiast galareta jak u mamy. Prawdziwa studzienna, z kawałkami mięsa, gotowana na rosole, bez żelatyny. Brawo.

Zamówiłem "Sycącą zupę fasolową z zasmażaną kiełbaską” za 6 zł, ma towarzyszka wybrała "Delikatny, słodki krem z marchwi podawany z odrobiną śmietanki i prażonym słonecznikiem” za 7 zł. Obie zupy były świeżutkie. Fasolowa gęsta od warzyw i kiełbasy zgrzeszyła tylko skąpą ilością "Jaśka”, natomiast krem z marchwi urzekł nas wyrafinowaną prostotą. Słodycz marchewki mieszała się z pikantnym smakiem słonecznika.

Drugich dań jest w karcie sporo i ceny są różne. Ja skusiłem się na "Pieczoną cielęcinę w sosie własnym duszoną z liśćmi szczypiorku podawaną na beszamelu z ratatujem po polsku według przepisu Pani Magdy Gessler” za 33 zł. M. wybrała klasykę: "Kotlet mielony z ziemniaczkami i buraczkami zasmażanymi” za15 zł oraz dodatkowo zasmażaną marchewkę z groszkiem za 2.50.

Kotlet mielony z łopatki był doskonały. Przypomniał się smak rodzinnego domu. Szkoda, że buraczki kucharz zepsuł kwaskiem cytrynowym, a marchewkę zasypał mąką na amen. Ale domowy mielony zachwycił nas i urzekł na całego.

Cielęcina była wyśmienita. Ze świeżego mięsa, duszona w sosie własnym, potem uzupełniona masłem, odrobiną szczypiorku. Z każdym kęsem sos odkrywał przed nami kolejne nuty. W złożeniu z cielęciną oraz polskim "ratatuj” czyli kruchymi warzywami dawał coraz ciekawsze efekty. Lepszej cielęciny w żadnej restauracji nie jadłem.

Kieliszek wina z karafki, którą zostaliśmy obdarowani (każdy, kto je zupę i drugie po godzinach taką otrzyma) utwierdzał naszą radość, że można gotować smacznie i świeżo, z fantazją.

Na deser M. zamówiła sobie "Banany na ciepło w sosie karmelowym z bitą śmietaną i lodami” za 10 zł. Ja – dwie porcje galarety z octem, już bez chleba i masła. I znów, deser zrobiony od ręki, z kolejnym świetnym sosem. A galarety – bezbłędne.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 97.50 zł. Z najdroższym daniem w karcie. Ale dwie osoby spokojnie zjedzą dobry obiad za 50 zł. Lokal jest urządzony z prostotą. Jedzenie podaje się na pięknych talerzach. Dobre światło tworzy klimaty i dzieli przestrzeń na romantyczne zakątki. Dobre, świeże, zdrowe jedzenie idzie w parze z przesympatyczną obsługą, która z niewymuszoną serdecznością odnosi się do gości.

Polecamy, będziemy tam wracać.

Restauracja Ąka w Lublinie

Ul. Marii Skłodowskiej-Curie 12, tel. 508 499 983
Czynne od czwartku do niedzieli
od 11 -21, w piątek i sobotę do 22.
Można płacić kartą

Partner Przewodnika

Partnerem Przewodnika jest Old Poland. Wielkie Polskie Sery. Old Poland to marka najlepszych serów długodojrzewających produkowanych w Polsce. Smakiem i jakością dorównuje najbardziej znanym europejskim serom, pochodzącym ze Szwajcarii, Holandii, Włoch czy Francji.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kobieta
Użytkownik niezarejestrowany
Zbyszek
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kobieta
kobieta (7 września 2016 o 01:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Debilna wymiana zdań!! Prosto i na temat!
Rozwiń
Gość
Gość (5 września 2016 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
witam wraz z córka wybraliśmy się do tej restauracji jedyne co nas za***yło to paznokieć w zupie pomidorowej córka się popłakała i na dodatek musieliśmy zapłacić takze nigdy więcej!
Rozwiń
Zbyszek
Zbyszek (13 marca 2015 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Witam.

Byłem przed chwilą tj godz 12.30 dnia 13.03.2015 na rybce w tej restauracji .Potrawa bardzo dobra ładnie podana i dużo na talerzu.

Więc zamówiłem jeszcze dwie takie same  porcje na wynos.

I tu rozczarowanie bo w domu okazało się że te porcje są dwa razy mniejsze ,bez dodatków-zupełnie inna potrawa niż ta spożywana na miejscu.

Uważam że albo kucharz kradnie ,albo goście tej restauracji są różnie traktowani.

Uważajcie na nich -ja czuję się oszukany.

I jeszcze jedno -wątpliwy profesjonalizm kelnerek.Pogaduchy na całą salę i brak zainteresowania gośćmi.

Pozdrawiam i życzę właścicielowi bardziej zdyscyplinowanej "załogi"

Rozwiń
Artur
Artur (14 listopada 2014 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jedzenie mniej niż średnie-o ile zupy pyszne i "domowe" w smaku , o tyle w drugich daniach brakowało wszystkiego-np.szpinak był gorzki w wodnistym sosie podciekającym "rzeką" pod ziemniaki. Odnosi się wrażenie, że zupy gotuje babcia a drugie dania majsterkująca w kuchni wnusia. Może miałem pecha, ale nie wrócę tego sprawdzić. Lokal cierpi raczej na totalny brak profesjonalnego kucharza-ale tacy duuuużo kosztują.

Nie polecam.

Rozwiń
Tomasz
Tomasz (31 grudnia 2013 o 16:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wielki plus za miłą obsługę. Miło i kolorowo ale już pewne elementy podłogi wymagają remontu.

Natomiast jedzenie bardzo średnie

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!