niedziela, 19 listopada 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Austeria Kazimierska (recenzja)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 marca 2013, 12:52

Restauracja Austeria Kazimierska (Waldemar Sulisz)
Restauracja Austeria Kazimierska (Waldemar Sulisz)

Tylko trzy gwiazdki, a mogło być pięć, bo takiego sandacza jeszcze nie jedliśmy.

Restauracja Austeria Kazimierska schowała się na tyłach restauracji "Kwadrans”. Malowniczo położona, stoi w miejscu, gdzie przed wojną znajdował się hotel i pensjonat "Kasyno”, polecając gościom "nowoczesny komfort, pierwszorzędną restaurację, gabinety, boksy i place tenisowe”. O historii miejsca przeczytacie na klimatycznej stronie internetowej restauracji.

Kiedy w karcie dostrzegłem "Duet z koziego sera z Wierzchoniowa z owocową konfiturą” za 22 zł i "Sałaciankę z jajkiem” za 9 zł, to wiedziałem, że dobrze trafiłem. Grunt to lokalne produkty. Kelnerka szybko wyprowadziła mnie z błędu.

Obu potraw nie było. Dlaczego? Bo zmienia się karta. Szkoda. Zamówiliśmy "Opiekaną mozzarellę z szynką dojrzewającą” za 21 zł oraz "Śledzia z purée z pora i sałatką ziemniaczaną” za 20 zł. Mozzarella nas nie powaliła na kolana, bo szefowa kuchni nie dała jej szansy, marnując smak gotowym sosem rodem ze stacji benzynowej. Za to śledź to było mistrzostwo świata. Kruchy, delikatny, z obłędnymi akcentami pora i wyśmienitą sałatką.

M. zamówiła "Rosół z makaronem” za 10 zł, ja "Krem z kurek z pianą tymiankową” za 13 zł. I kolejny szok. Kiedy kelnerka wniosła zupy, w całej sali zapachniało rosołem. Obłędnie. Za zupy 5 gwiazdek.

Zamówiłem "Filet z suma z pierogiem biłgorajskim, szpinakiem i sosem botwinowym” za 37 zł, M. wybrała "Sandacza w sosie bazyliowo-pomarańczowym” za 28 zł. Dodatkowe ziemniaczki opiekane – 5 zł. Pieróg biłgorajskim okazał się dwoma pierogami, szpinak był szpinakiem, a filet z suma z daleka zalatywał mułem. Idea dania była przednia, ale wykonanie już nie. Może wystarczyło wymoczyć suma w mleku. No chyba że mleko nie pomogło, w takim razie sum powinien wylądować w koszu. Ale co się nie robi dla klienta.

A sandacz? Nie dość, że danie cudownie prezentowało się na talerzu, to jego smak był nie do opisania. Wyborne mięso i pomarańczowy sos z bazylikowymi akcentami kazały się domyślać, że tak mógł smakować Ordonce, która przed wojną wpadała na ryby do Berensa. Na sandacza z chęcią wrócimy. Jeśli szefowa kuchni tak potrafi przyrządzić sandacza, to jej specjalnością powinny być ryby.

Co na deser? Oczywiście "Creme brulee” za 15 zł. – Nie ma – odparła kelnerka. Dlaczego? Zmiana karty. Zamówiliśmy "Kremowy sernik z panna cottą waniliową i sorbetem truskawkowym” za 15 zł. Oraz dwie kawy: Americano za 6 i espresso za 7. Sernik już na pierwszy rzut oka nie wyglądał dobrze. Po pierwsze nie było panna cotty. Zamiast niej była bita śmietana w sprayu. Spróbowaliśmy po kęsie. Sernik najlepsze chwile miał już za sobą. Leżąc w lodówce kilka dni zdążył przejść sąsiedzkimi zapachami. Na pytanie o panna cotty, kelnerka odparła, że przecież widać, że jej nie ma. Bez komentarza. Zapłaciliśmy 170 zł. Tylko trzy gwiazdki.

Ocena: 3/5
Adres: Sadowa 7C,
24-120 Gmina Kazimierz Dolny

Partner Przewodnika

Partnerem Przewodnika jest Old Poland. Wielkie Polskie Sery. Old Poland to marka najlepszych serów długodojrzewających produkowanych w Polsce. Smakiem i jakością dorównuje najbardziej znanym europejskim serom, pochodzącym ze Szwajcarii, Holandii, Włoch czy Francji.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
yourac horse
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 lutego 2017 o 20:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Super miejsce do spędzania wolnego czasu!!!:)
Rozwiń
yourac horse
yourac horse (26 marca 2013 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Chełmianin N' timestamp='1364202391' post='749786']
Panie Sulisz kiedy rozum odszczyźnie,żebyś Waść sobie uzmysłowił i zrozumiał,że wszystko,co się dzieje i jest w Lubelskiem, a nie Lubelszczyźnie.Parę lat już piszę i od Pana odpowiedzi nie mam i tylko urojoną nazwę słyszę.Społeczność w Polsce zrozumiała,a Waści głowa otępiała,albo z innych powodów chorobowych jest osowiała,a teraz czytaj mądrzejszych,żeby normalną się stała.

RADA JĘZYKA POLSKIEGO
PRZY PREZYDIUM POLSKIEJ AKADEMII NAUK
Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku RJP-183/W/2011

Szanowny Panie,
Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'województwo lubelskie'. Wyraz ten
powstał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,
wskazującego na jakiś obszar. Podobnie zostały utworzone nazwy:
Opolszczyzna ('ziemia opolska'), Słowiańszczyzna ('ziemia słowiańska'),
Wileńszczyzna ('ziemia wileńska'), Suwalszczyzna ('ziemia suwalska'),
Kielecczyzna ('ziemia kielecka') oraz wiele innych.
Łączę wyrazy szacunku
/-/ dr Katarzyna Kłosińska
Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.

KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW
pismo z dnia 15 lipca 2011r. Nr. DSWRU-571-513/10-(05)/11/JI cytuję:
" Miarodajne w opisywanej przez Pana sprawie są wyjaśnienia przekazane Panu w piśmie z dnia 31 sierpnia 2005r. przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.Jak słusznie Pan zauważa w mowie potocznej i nie tylko,stosowane są określenia nieadekwatne.Wynika to-jak można sądzić-zarówno przyzwyczajenia jak i również i z niewiedzy stosujących takie określenia." podpisał:Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Departament Administracji Publicznej.Pismo AP/712-1102/05/Jmo z dnia 31.08.2005.Obecne województwo lubelskie posiada prawne umocowanie w ustawie z dnia 24 lipca 1998r o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa/Dz.U.Nr 96,poz.603/Przepisy tej ustawy są jednoznaczne i nie umożliwiają stosowania w odniesieniu do tej jednostki zasadniczego podziału terytorialnego państwa nazw zamiennych.Zatem używanie nazwy "Ziemia Lubelska-Lubelszczyzna/czy innych/ na określenie województwa lubelskiego jest nieuprawnione.Dorota Żebrowska.

WIKIPEDYŚCI.
My wiemy, że to stosowanie tego określenia może nie jest uprawnione, może nieodpowiednie, ale fakty i źródła mówią jak w artykule. Proszę napisać do urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego a szczególnie mediów by tego nie robiły. Wikipedia przedstawia tylko fakty.JDavid 11:28,18 grudnia
2011(CET)

TELEWIZJA POLSKA
Komisja Etyki Warszawa,26.07.2012r.
dot.KE/93/2012

Szanowny Panie,
uprzejmie wyjaśniamy,że Pana skarga wpłynęła do Komisji Etyki TVP S.A po raz pierwszy.Zgadzamy się z Panem,że zamienne stosowanie określeń woj.lubelskie i Lubelszczyzna jest niepoprawne.W związku z tym Komisja Etyki AVP S.A przekazała redakcjom Pańskie uwagi wraz z komentarzem,w którym zwróciła uwagę na to,aby informacje przeznaczone do emisji na antenie były przygotowywane z należytą starannością i zgodnie z obowiązującymi zasadami języka polskiego.

Z poważaniem
przewodniczący Komisji Etyki TVP S.A
Maciej Zakrocki.

Lublin,2012-10-11
BW-I.0330.423.12
Szanowny Panie Ryszardzie
Pański list pozwolił mi odzyskać wiarę w fakt,że są w naszym województwie ludzie, którym,podobnie jak mi,szeroko rozumiana kultura żywego słowa,leży na sercu.Absolutnie i z całą stanowczością zgadzam się z tym ,że Województwa Lubelskiego nie można nazywać Lubelszczyzną.Zapewniam jednocześnie,iż w kontaktach Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie na tę zasadę zwracam uwagę.
Ludziom takim jak my,którzy szanują mowę ojczystą i zasady posługiwania się językiem trudno pogodzić się z faktem,że tak rażące błędy się pojawiają.Pozostaje tylko zwracać na nie uwagę i mieć nadzieję,że Ci którzy je popełniają przestaną być w końcu odporni na życzliwe uwagi.Tych z mojej strony,jako osoby odpowiedzialnej za komunikację w Urzędzie z mediami,nie zabraknie.Na zakończenie pragnę poprosić o wyrozumiałość co do czasu udzielonej Szanownemu Panu odpowiedzi.Nie wynika to z faktu.iż tak ważnego i poważnego problemu nie dostrzegam,ale z wielu codziennych,absorbujących spraw.
Z wyrazami najwyższego szacunku i podziękowaniami za troskę o kulturę naszego języka
Rzecznik Prasowy
Wojewody Lubelskiego
Kamil Smerdel

Szanowny Panie,
Bardzo serdecznie dziękuję za przesłaną informację oraz zawarte w niej uwagi. Zgadzam się, że zamienne stosowanie określeń woj.lubelskie i Lubelszczyzna jest nieodpowiednie.
Przekazałem już podległym mi redakcjom Pańskie zastrzeżenia z prośbą o ich uwzględnienie przy redagowaniu tekstów.
Tomasz Rakowski
p.o.dyrektor TVP Lublin.

Ad rem: Pana uwagi są trafne. Ja i moi koledzy staramy się - w servisach i programach informacyjnych - używać sformułowań : nasz region, województwo lubelskie, Lubelskie przemiennie. Częste używanie sformułowania ''województwo lubelskie'' mogłoby znużyć słuchacza, gdy w tym samym zdaniu powtarza się słowo województwo, wojewoda itp. Można powiedzieć, że na przejściach granicznych w Lubelskiem jest tak i tak. Staramy się również często pisać i mówić, że coś się wydarzyło na Zamojszczyźnie, Ziemi Chełmskiej, w rejonach nadwiślańskich, czy nadbużańskich, na Południowym Podlasiu czy Ziemi Parczewskiej, choć takich historycznych ziem w województwie lubelskim jest więcej.
Nie możemy jednak odpowiadać za staranność językową całej rozgłośni. Przykro mi. Może należałoby kolegom pisać maile, gdy popełnią błąd na antenie pod ich adresy /są na stronie www.radio.lublin w zakładce radio,ludzie, redakcje/ .
Pozdrawiam- Marzena Lewandowska-Wróblewska

----- Original Message -----
From: Chełmianin N
To: informacje@radio.lublin.pl
Sent: Friday, July 06, 2012 9:43 AM
Subject: Formularz kontaktowy
[/quote]

Aleś ty dziadu małostkowy.
Lubelszczyzna jest ok czy to w granicach lubelskiego czy też poza.
Ciekawe co sobie takim pierniczeniem rekompensujesz.
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2013 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak na marginesie dodam jeszcze, że z tego co się orientuję, to zasady bon ton (savoir vivre) "nakazują" raczej odpowiedzieć na życzenia życzeniami...
...a nie zgłaszać takowy post (z życzeniami) do usunięcia.

Mimo wszystko, jeszcze raz...
Wesołych Świąt Waldek, a jeśli żeś niewierzący to miłego czasu wolnego życzę.

[size=1]Znasz taką piosenkę ?[/size]
[size=1]Nie gniewaj się Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja moja... [/size]
[size=1][size=3]Smacznego jajka i mokrego dyngusa. [/size][/size]
[size=1][size=3]Tylko nie zapomnij o tradycyjnych polskich potrawach wielkanocnych, bo żadne "wynalazki" nie są wstanie zastąpić tych potraw.[/size][/size]
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2013 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W związku ze zbliżającym się Świętem Zmartwychwstania Pana Jezusa postanowiłem tym razem nie komentować recenzji berbelucha...
...a byłoby się do czego przypiąć, oj byłoby.

Zatem za tą "recenzję" daję berbeluchowi aż jedną całą gwiazdkę,
a przede wszystkim za to, że wreszcie nauczył się poprawnie pisać/nazywać kawę espresso, brawo !

Wesołych Świąt Waldek.
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2013 o 17:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ładna nazwa "Austeria".
Rozumiem że to ma coś wspólnego z tą karczmą (z powieści) z filmu, którą w filmie prowadził mój ulubiony aktor Pieczka.
Rozumiem że może mieć to coś wspólnego z tym, kim jest z pochodzenia właściciel tejże restauracji.
W lokalu o takiej nazwie nie mogą być złe i niesmaczne potrawy, to zwyczajnie jest niemożliwe.
Gdybym kiedykolwiek był w tamtych rejonach, to nieodmówię sobie pójścia do tej restauracji.
Pozdrawiam serdecznie "Austerię" i życzę wielu prawdziwych gości/klientów, a nie takich co gwiazdki rozdają...mimo tego że nikt ich o to nie prosił.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!