poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Eco w Lublinie - recenzja

Dodano: 12 lipca 2013, 14:20

Restauracja jest kameralna, urządzona w nowoczesnym stylu, towarzyszy hotelowi AGIT Congress & SPA, propagującemu zdrowy i ekologiczny styl życia. O przytulność trudno – ogródek sąsiaduje z zatłoczonym parkingiem, ale nienaganni kelnerzy rekompensują takie a nie inne położenie restauracji, która poza kartą oferuje także dietetyczny catering (obiad z 2 dań kosztuje 14 zł).

Na zakąskę zamówiliśmy "Sałatkę z karczochów z chrupiącymi langustynkami w sosie paprykowym” za 21 zł oraz "Sałatkę z pieczonym indykiem i świeżym szpinakiem” za 12 zł, do tego sok pomarańczowy za 5 zł i piwo za 8 zł.

Dania wyglądały zjawiskowo. Moje z pieczonym indykiem (jak carpaccio), sałatami, szpinakiem podane zostało z jajkiem gotowanym techniką sous-vide i mocnym sosem. Jedzenie było radością, radością było patrzenie na jedzenie. Sałatka z karczochów ze świeżutkim langustynkami posiadała obłędny paprykowy sos. Poezja smaku.

Zamówiłem "Zupę kasztanową z whisky i chrupiącą perliczką”, M. "Krem z kurczaka” – obie zupy kosztowały 11 zł. Smak mojej intrygował aromatem whisky i pieczonych kasztanów, chrupiąca perliczka – to płatki suszonego mięsa pokruszone jak grubo zmielony pieprz. Krem z kurczaka był esencją smaku doskonałego mięsa, warzyw, ziół – czegoś tak dobrego jeszcze nie jedliśmy.

Co na drugie? Ja zdecydowałem się na "Medalion wieprzowy otulony wędzonym boczkiem, serwowany na kapuście z musztardą i z tartymi ziemniakami” za 30 zł, moja towarzyszka "Filety z okonia morskiego w słoneczniku serwowane na szparagach i grillowanych jarzynach z ziemniakami w szafranie” za 25 zł.
Na talerzu w szeregu znajdowały się: polędwica otulona boczkiem, babeczka z tartych ziemniaków i drugi kawałek polędwicy, podane na paseczkach kapusty i sosie musztardowym.

Płatki róży dodawały klimatu i aromatu. Tak soczystych polędwiczek z taką eksplozją smaku jeszcze nie jedliśmy. Smak tartych ziemniaków podanych w formie zgrabnej zapiekanki – w złożeniu z wyrafinowanym sosem – był dowodem na talent młodego kucharza Łukasza Łubejko, który tego dnia przyrządził nasze potrawy.

Filet z okonia morskiego w słoneczniku ozdobiony został suszonymi kwiatami, szafranowy sos w złożeniu z idealnie ugotowanymi szparagami intrygował. Jedyne, do czego można było się przyczepić, to grillowane jarzyny, które aż ociekały oliwą. Przydały się kawałki bagietki.

Co na deser po takiej uczcie? Zamówiliśmy "Galaretka jogurtowo-cynamonową z truskawkami” za 15 zł oraz "Mille feuille waniliowo-malinowe podawane z sorbetem malinowym” za 12 zł.

Zacznę od tego ostatniego. To słynny deser Marie-Antoine Carem – w oryginale składający się z 3 warstw ciasta francuskiego przeszklonego polewą i dwoma warstwami kremu. Tu kucharz ozdobił całość wybitnym sorbetem. Jakież to było dobre. Moja galaretka cynamonowa podana ze świeżymi truskawkami, porzeczkami i listkami ciasta była zwiewna, lekka i rozkoszna.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 150 zł. Z ręką na sercu dajemy 5 gwiazdek. Będziemy tu wracać.

Waldemar Sulisz

Restauracja Eco w Lublinie

Lublin, ul. Wojciechowska 29, tel. 721 103 300
Czynne od 12 do 22
Można płacić kartą.

Oceniamy lubelskie restauracje - zobacz więcej recenzji
Czytaj więcej o:
Adam
Gość
Skromny
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adam
Adam (11 sierpnia 2013 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Właśnie byliśmy w Eco. Mieliśmy ochotę na "sałatkę z karczochów z chrupiącymi langustynkami w sosie paprykowym", ale już nie ma w menu. No to "filety z okonia morskiego w słoneczniku serwowane na szparagach i grillowanych jarzynach z ziemniakami w szafranie" już po 30 zł, nie 25 zł.

To starter, nie danie główne. Na moim talerzu znalazłem 1/3 JEDNEGO szparaga białego i 1/3 JEDNEGO zielonego, smacznie ugrilowany bakłażan i papryka + maleńki kawałek czegoś zdecydowanie mrożonego, co smakowało jak smażony stołówkowy morszczuk podczas trzeciego życia.

Obsługa kiepska, pani tylko się ze wszystkiego ciągle tłumaczyła, brak karty z napojami, karty win... Z naszej czwórki nikt nie miał ochoty na więcej. To co mają do powiedzenia moi współbiesiadnicy nie za bardzo nadaje się na posta. Na plus to elegancko podane i fajne wc.

2/5 to na wyrost bym dał.

Rozwiń
Gość
Gość (23 lipca 2013 o 14:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oczywiście nie mogę się porównywać z p. Suliszem, ale jeżeli ja miałbym dawać gwiazdki, to restauracja ECO dostałaby ode mnie 4 na 5. Dania smaczne, efektownie przygotowane, ceny przystępne (ciekawe, czy tylko tak na początek). Z drugiej strony nie dziwię się p. Suliszowi - Szefem Kuchni jest przecież Jean Bos (z pewnością autorytet kulinarny), z którym p. Sulisz współpracuje, m.in. podczas Europejskiego Festiwalu Smaku...

Wiadomo więc skąd pozytywna recenzja, kumoterstwo, sitwa ...

Rozwiń
Skromny
Skromny (15 lipca 2013 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oczywiście nie mogę się porównywać z p. Suliszem, ale jeżeli ja miałbym dawać gwiazdki, to restauracja ECO dostałaby ode mnie 4 na 5. Dania smaczne, efektownie przygotowane, ceny przystępne (ciekawe, czy tylko tak na początek). Z drugiej strony nie dziwię się p. Suliszowi - Szefem Kuchni jest przecież Jean Bos (z pewnością autorytet kulinarny), z którym p. Sulisz współpracuje, m.in. podczas Europejskiego Festiwalu Smaku...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!