sobota, 21 października 2017 r.

Kuchnia

Restauracja "Ulice Miasta". Recenzja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 maja 2012, 12:45

 (Fot.. Jacek Świerczyński)
(Fot.. Jacek Świerczyński)

Mają ryby, sery, dobre wina, dla dzieci naleśniki Kubusia Puchatka! To dobra restauracja, od lat trzyma poziom. Oto nasza recenzja.

O restauracji, położonej przy Bramie Krakowskiej krążą po Lublinie legendy, bo mieści się w podziemiach, które biegną po linii dawnych murów obronnych. W "Bibliotece” można posłuchać jazzu, odbywają się tu degustacje win, na których punkcie właściciel ma bzika, w malowniczych zaułkach można dobrze zjeść.

A dzieci mają swój kącik zabaw, w niedzielę jedzą za darmo i są szczęśliwe. Hitem kart przyjaznej dzieciom są Naleśniki Kubusia Puchatka z waniliowym twarożkiem, owocami i bitą śmietaną. Wiadomo, że Puchatek lubił miód, więc kruchy naleśnik w sobie go kryje.

Na gorącym kamieniu

Nie będę ukrywał, że "Ulice Miasta” to jedno z moich ulubionych miejsc na kulinarnej mapie Lublina. Swoją przygodę z "Ulicami” zacząłem kilka lat temu od zestawu ryb z gorącego kamienia (55 zł). Zamarynowane kawałki halibuta, łososia i soli grilluje się samemu na rozgrzanej płycie, sos cytrynowy, warzywa i pieczony ziemniak uzupełniają zestaw, którym mogą najeść się dwie osoby. Jeśli do ryb zamówicie kieliszek Cabernet Sauvignon z piwnicy Hugo Casanovy, potomka Giacomo – to lepszej kolacji w Lublinie nie zjecie.

Król przekąsek

Kto woli kieliszek zmrożonej żołądkowej, koniecznie powinien zamówić trio śledziowe a w nim śledzia z cebulą w oleju lnianym, tatara ze śledzia na grzance i śledzia w śmietanie (14 zł) – ulubiony zestaw aktorów. Mnie z przekąsek najbardziej odpowiada carpaccio z polędwicy wołowej z tartym parmezanem na świeżej rukoli z kaparami i suszonymi pomidorami oraz oliwą truflową (20 zł).

Oraz rydze za 19 zł, podawane na gorącej patelni. Jadłem je kilkanaście razy, zawsze trzymały poziom. Okazuje się, że nie są to rydze mrożone, które po usmażeniu łapią goryczkę, ale rydze solone, które po wypłukaniu są jak świeże, prosto z lasu.


Królem przekąsek są jednak w "Ulicach Miasta” żołądki gęsie w sosie własnym podane z grzanką (15 zł), które mogę jeść codziennie. Ilekroć mam gości z Polski, zabieram ich na żołądki właśnie. Ale kiedyś zdarzyła się wpadka. Czekaliśmy w ogródku ponad 10 minut, żaden z kelnerów nie zareagował. W akcie rozpaczy zadzwoniłem do właściciela, że tak w dobrej restauracji czyniąc nie wypada. Zostaliśmy profesjonalnie obsłużeni – a po zjedzeniu owych żołądków okazało się, że jedliśmy na koszt kelnera.

Smaki Lubelszczyzny

Pasjonatom regionalnej kuchni polecam forszmak lubelski (13 zł) i polędwiczki po nałęczowsku z blinami ziemniaczanymi w sosie z grzybów leśnych i warzywami gotowanymi (32 zł), przygotowane według przedwojennej receptury z Nałęczowa. Skoro tak, to możemy przypuszczać, że takie polędwiczki jadał Stefan Żeromski. Smakoszem pierogów lubelskich z serem, kaszą gryczaną i miętą okraszonych kwaśną śmietaną (13 zł) był z kolei Bolesław Prus. Przebojem jest półmisek pierogów regionalnych (19 zł). W ostatnim zestawie są pierogi z bobem.

Co na obiad?

W zupach "Ulice” powinny się poprawić. Rosół Babuni z wiejskim makaronem (9 zł) wcale nie jest wiejski, barszcz czerwony z kołdunami (10 zł) mógłby kryć w sobie prawdziwe kołduny a nie zwykłe pierożki z mięsem. Tym bardziej, że w restauracji Old Pub, należącej do tych samych właścicieli co "Ulice” Robert Makłowicz ukląkł tamtejszą szefowa kuchni, która podała mu pielmieni.

Polecam za to krem z pomidorów pellati z bazyliową pianką i chrupiącą grzanką (10 zł), który zawsze mnie rozczula. Wtedy proszę kelnera, żeby przyniósł kawałek dobrego sera i tarkę, którym doprawiam krem po swojemu. Najlepszą zupą podawaną w "Ulicach” jest klasyczna zupa zacierkowa, według babcinej receptury, na delikatnym rosole drobiowym, ze świeżymi warzywami i zacierkowymi kluseczkami. Warto na nią zapolować.


Wczoraj wybrałem się na południowy obiad. Zamówiłem grzybową z łazankami (14 zł) i sznycelki cielęce przełożone pomidorem, zapieczone pod serem kozim i duszone w białym winie i szałwii serwowane z groszkiem cukrowym i kluseczkami (29). Borowikowa była przyzwoita, z kawałkami grzybów. Niestety sznycelki były "łykowate”, za to ser kozi z groszkiem i szałwią wyborny. Zresztą dobre sery są po dobrych winach kolejnym oczkiem w głowie właściciela. Na deser zamówiłem Crème brûlée w karmelowym kapeluszu (12 zł) i kieliszek Don Aldo Premium, eleganckiego, mocnego wina, które dojrzewało 12 miesięcy w dębie – który pozwolił zatopić się w marzeniach. A jeśli butelkę przyniesie moja ulubiona kelnerka Ania…

Ulice Miasta: Nasza ocena

Ulice Miasta. Lublin, Plac Łokietka 3, czynne od 10 do 24, weekend do 1, tel. (0-81) 534 05 92, można płacić kartą.


"Ulice Miasta” to jedna z lepszych restauracji w Lublinie. Od kilku lat trzyma poziom potraw, które są powtarzalne. Klimat przedwojennej restauracji z szeregiem zaułków i dobry jazz na żywo ściąga tu całe rodziny. Ważne, że na drzwiach zobaczymy oznaczenie "Restauracja przyjazna dzieciom”.
Jak w każdej restauracji zdarzają się wpadki, kelnerzy mają różne nastroje, ale właściele wciąż inspirują załogę do perfekcji, kucharzy do nowych poszukiwań, a gości do rozsmakowywania się w dobrym winie.

Partner Przewodnika




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
bolek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 stycznia 2016 o 00:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polecam rewelacja
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2013 o 00:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Daj spokój "sprawdzaczu" z tymi "recenzjami". (teraz żeś bolek ? )
Stasioo wiedział co napisał.
Skończyło się żarcie smarków/glutów za friko.
Chyba że lubisz ryzyko...jest ryzyko jest przyjemność.
Rozwiń
bolek
bolek (4 stycznia 2013 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nigdy mi tam ni esmakowało roszady na kuchni i wsród kelnerow norma bylem zmuszony jesc tam kilka razy (zaproszenie innych) ale nigdy nie bylo zadowalajaco
Rozwiń
Stasioo
Stasioo (17 czerwca 2012 o 06:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sulisz jeszcze on żyje ?? Hmmm rekomendacja tego człowieka...... troche śmieszne , na koszt restaracji czyli za kilka dni darmowe jedzenie i alkohol dl Sulisza i jego panienek I recenzja wystawiona bardzo dobra:)
Rozwiń
Kfynio
Kfynio (13 czerwca 2012 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nadarzyła się okazja na sprawdzenie lokalu, i szczerze powiem że Ulice MIasta dostały rekomendację pana Sulisza chyba nie za darmo. Życzę powodzenia w faworyzowaniu lokali które przy daniach wyzwaniach (już nie wspomiając o odmrażanych rybach co swoją drogą jest plagą w lokalach) leżą i kwiczą a przy regionalnej kuchni czy deserze wypadają ok.
Kebaby też są przez pana polecane?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!