niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

TOP 10 restauracji w Lublinie w 2014 r. Gdzie warto zjeść?

Dodano: 23 listopada 2014, 12:00

Wybraliśmy 10 najciekawszych restauracji w Lublinie. Nasz ranking jest subiektywny, ułożyliśmy go w porządku alfabetycznym. Braliśmy pod uwagę indywidualność szefów kuchni, nacisk na lokalne produkty, klimat i wystrój miejsca oraz kreatywność samych restauratorów.

16 stołów

To wciąż ścisła czołówka na kulinarnej mapie Lublina. To autorska kuchnia tworzona przez Piotra Kwiatosza i Jarosława Piłata. To rzadki przypadek, kiedy szefowie kuchni są jednocześnie właścicielami restauracji. W dodatku kładą nacisk na wprowadzanie do karty lokalnych produktów oraz elementów tradycyjnej kuchni z regionu.

Wśród ciekawych dań są: serce w sosie własnym, deska serów regionalnych, krem z modnego topinambura, zupa grzybowa na jagnięcinie lubelskiej, udziec jagnięcy z duszonymi warzywami i grzybami.

Arte del Gusto

To kontynuacja znanej restauracji Auriga, stworzonej przez włoskiego szefa kuchni Ivo Violante. Restauracja serwuje włoską kuchnię na bazie oryginalnych składników sprowadzanych z Włoch. Ma dobre ceny i profesjonalną obsługę kelnerską.

W karcie znajdziecie potrawy stworzone przez Ivo Violante (jak słynne Testicoli di Torro czyli Bycze jądra w sosie truflowo borowikowym), policzki cielęce z żurawiną, świeżą rybę z pieca pieczoną w pergaminie (każdego dnia jest świeża dostawa ryb), rostbef w sosie z zielonego pieprzu i pizzę w pieca opalanego drzewem. Każdego dnia jest także świeża zupa.

Atrium

Włoska restauracja na Starym Mieście w Lublinie. Jako jedyna w Lublinie ma do dyspozycji przepiękne krużganki zwane Małym Wawelem. Jest coś na rzeczy, że od 10 lat jadają tu Włosi, a właścicielka Iwona Baruk osobiście gotuje im makarony.

Makarony z owocami morza są specjalnością restauracji. W dodatku do makaronów podaje się włoskie (nie chińskie) trufle. Zjecie tam wyjątkowo smaczne Saltimbocca alla romana czyli delikatne sznycelki cielęce z szynką i szałwią. A także kotleciki jagnięce z grilla. W karcie cieszy zakładka "Sery i desery”, na finał posiłku można zamówić oryginalne włoskie sery oraz prawdopodobnie najlepsze w mieście desery.

Caffe Trybunalska

Autorskie menu Jarka Saka to największa wartość restauracji. Można tu zjeść przystawki serwowane w wekach, podawane z pieczywem wypiekanym na miejscu. Hitem jest delikatny pasztet z wątróbek kaczych oraz policzki wieprzowe ze smalcem z jabłkiem.

W karcie znajdziecie smaczne zupy, w tym mą ulubioną fasolową z kiełbasą i wędzoną papryką. Dumą szefa kuchni są policzki wołowe serwowane z plackiem ziemniaczanym i kaszanką oraz stek z antrykotu wołowego z masłem bernaise i domowymi frytkami.

Hotel Alter

Choć może się wydawać, że restauracja w tym luksusowym hotelu ma zaporowe ceny, to wcale tak nie jest. Autorskie menu stworzył Wiesław Kurowski, jego dzieło kontynuują uczniowie mistrza. Godna podziwu jest Grasica cielęca na groszku ziemniaczanym w delikatnym sosie tymiankowo-grzybowym. Grasica zwana inaczej animelką (w średniowieczu sądzono, że w grasicy mieszka dusza, po łacinie anima) to wielki przysmak kuchni staropolskiej.

Zjecie tam także prawdopodobnie najlepszą gęsinę w mieście. To pierś gęsia "sous-vide” (technika gotowania w niskiej temperaturze) na musie z lubelskich gruszek, z warzywami i foie gras. Godna polecenia jest także golonka wieprzowa z rurkami z ziemniaka, "kapustą” i sosem piwno-miodowym.

Mandragora

To wciąż więcej niż restauracja. To instytucja kultury z koncertami, spektaklami teatralnymi i wieczorami autorskimi prowadzona przez Izabellę Kozłowską-Dechnik. Atutem jest także bardzo klimatyczne wnętrze, duży ogródek, który współgra z przepięknym portalem nad wejściem.
W menu króluje kuchnia żydowska. Zjecie tu gęsie pipki i żydowski kawior, rosół z szafranem i kreplaszkami, niezłą kaczkę. Wysokie notowania mają także ruskie pierogi z dużą ilością czosnku; prawdopodobnie najlepsze pierogi ruskie w mieście. I o dziwo, to one od początku są wizytówką Mandragory.

Old Pub

Stara dobra klasyka na Starym Mieście. Restauracja, która przecierała szlaki, w której Robert Makłowicz docenił pielmienie, a Piotr Bikont przyjeżdża tu w lecie na świeże szparagi, wciąż ma się dobrze.
Specjalnością Old Pubu jest duży wybór steków z polskiej i amerykańskiej wołowiny. Wciąż zjecie tu najlepszy stek w mieście (T-Bone Steak (600g) podany z domowymi frytkami, sosem pieprzowym i grillowanymi warzywami), bo właściciel Paweł Słonczewski jest ich wielbicielem. W Old Pubie są dobre ryby (szczególnie karmazyn na szpinaku), ostatnio pierogi z sarniny oraz zrazy wołowe rolowane z bekonem i cebulą.

The Olive

Oryginalna żydowska restauracja w Hotelu Ilan świeci mocnym blaskiem na firmamencie kulinarnego Lublina. To jedyne miejsce, gdzie można zjeść oryginalne, koszerne potrawy. Ale największym atutem jest połączenie tradycyjnej kuchni żydowskiej z polską kuchnią staropolską.
Szczególnie polecamy pasztet a'la Singer, placki ziemniaczane lateks, żydowski rosół z kulkami macowymi, doskonały żur gęsiowy z jajkiem, pierś z kurczaka w czarnym sezamie. Restauracja dysponuje także wyborem ciekawych win oraz herbat. Na podkreślenie zasługuje także doskonała męska obsługa kelnerska.

Paleta smaków

Kameralna, rodzinna restauracja na Starym Mieście. Słynie z koncertów oraz ręcznie wyrabianych pralinek. Priorytetem są lokalne produkty oraz świeże warzywa i zioła z ekologicznych upraw. Menu jest wybitnie sezonowe. Pozycji w karcie za dużo nie ma - i to duża zaleta tego miejsca. Szczególnie polecamy świeżutki krem z dyni, z serem dor blue i płatkami migdałów. Zupy są każdego dnia gotowane od nowa, każdą potrawę przyrządza się od początku ze świeżych składników.
Smakosze chodzą tu specjalnie na gęsi pipek w sosie winnym z owocami granatu, podawany z kurkami, bekonem, pomidorkami oraz cebulą, ozorki i faworki cielęce, a ja na swoją ulubioną wątróbkę.

Ulica Miasta

Niezmiennie chodzę tu na żołądki gęsie w sosie własnym lub skwierczące rydze z patelni. Największym wzięciem wśród miłośników domowej kuchni cieszy się królik duszony z warzywami podany z gotowanymi ziemniakami.

Wielkim atutem Ulic Miasta jest wystrój nawiązujący do przedwojennych knajpek Lublina z balkonami i zaułkami oraz prawdziwe kucharki, które gotują tak, jakby gotowały swoim mężom i dzieciom. A wracając do karty: przebojem są dania z gorącego kamienia. To zestaw dla dwóch osób - każdy smaży sobie mięsa, ryby lub warzywa w swoim tempie. Wielkie uznanie za zakładkę z regionalną kuchnią z Lubelszczyzny.
Czytaj więcej o: restauracje
Użytkownik niezarejestrowany
MAREK
Staly klient
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 sierpnia 2016 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno warto będzie zaczekać do połowy września na otwarcie Baru Nóż! Wielka gratka dla fanów soczystych hamburgerów! Nie mogę się już doczekać!
Rozwiń
MAREK
MAREK (26 listopada 2014 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A JA BYŁEM OSTATNIO NA UNII LUBELSKIEJ NA STACJI BENZYNOWEJ NA OBIEDZIE ZA 13,50 ZŁ PALCE LIZAĆ.POLECAM

Rozwiń
Staly klient
Staly klient (26 listopada 2014 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przepysznieeeee jest w restauracji FOCUS na ul.Krasnickiej ! Naprawde polecam,nie pozalujecie :)

Rozwiń
Gość
Gość (26 listopada 2014 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czytając recenzje jeśli chodzi o resteurację Arte del Gusto zastanawia mnie jaka to kuchnia?Bycze jądra to danie kuchni hiszpańskiej nie wiem co może mieć wspólnego z kuchnią włoską?

Rozwiń
Italofil kulinarny
Italofil kulinarny (25 listopada 2014 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przerażająco subiektywny obraz kulinarnego Lublina, autor zapomniał (albo celowo pominął najwspanialsze włoskie restauracje Lublina, które robią prawdziwą CUCINA ITALIANA! a nie kluchy i buły italiansounding. Jeśli ktoś nie jadł pappardelle z borowikami i suszonymi pomidorami w Dolce Vita, gnocchi alla sorrentina w Bagatto albo pizzy czy buccatinni all'amatriciana w Aventinonie wie gdzie się je dobrze. Naturalniewymienione restauracje mają swoje dania, jednak szkoda, że tak ceniący swoje upodobania autor zawęził swoje horyzonty do miejsc modnych, które zdobywają renomę nie gotowaniem a marketingiem.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!