poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kuchnia

Zjeść Lubelszczyznę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2006, 15:23

Nie ma przewodników obiektywnych, bo obiektywny w restauracji jest tylko sanepid. Z moim subiektywnym przewodnikiem traficie do maleńkich zajazdów, wiejskich chałup, renesansowych dworów i restauracji w podziemiach. Dobrze tam karmią. I jest na co popatrzeć.

Hades w Lublinie

Restauracja w podziemiach klasztoru. Z unikalnymi freskami. Sielski wystrój z klimatami wiejskiej kuchni i spiżarni. To królestwo Eli i Lecha Cwalinów. Ona robi świetne przetwory, on wędzi białe sery, robi pigwówkę, która wygrywa ogólnopolskie turnieje nalewek. W karcie znajdziecie kilkanaście rodzajów tatarów i golonkę według Grześkowiaka.

Świdniczanka w Świdniku

Kultowa knajpka dla miłośników potraw rodem z PRL. Niezmieniony wystrój, kilka prestiżowych wyróżnień dla szefa kuchni, nostalgiczny szatniarz - który pamięta sławnych polityków, sportowców i bokserów. A w karcie takie rarytasy jak sztuka mięsa w sosie chrzanowym, rumsztyk z cebulką, mielony. Najniższe ceny na Lubelszczyźnie. Przyjeżdżają tu turyści z Japonii - by poczuć PRL-u czar.

Dwór Anna w Jakubowicach

Dwór obronny z przepięknymi, renesansowymi ogrodami, po których lubią spacerować zakochani. To królestwo Andrzeja Malinowskiego, jednego z najlepszych kucharzy Lubelszczyzny. Jego sandacza czy łososia jedli światowej sławy politycy, prezydenci, aktorzy.
W karcie zupa kniazia Boberka. Czyli zupa na bobie według receptury z XIX wieku. Bardzo dobre polędwiczki w kurkach. Staropolskie zawijasy, wędzone mięsiwa i nalewki. W tym sławna miodówka. Raj dla miłośników pejzażu i polskiej kuchni.

Knajpa u Fryzjera w Kazimierzu Dolnym

Nazwę zawdzięcza temu, że urządzono w domu, gdzie przed wojną mieścił się zakład fryzjerski. Dziś panuje tu atmosfera zydowksiego szynku, w którym rewelacyjną atmosferę zapewniają koncerty klezmerskich kapeli.
Króluję tu kuchnia żydowska i tatarska, ponieważ właściciel Robert Sulkiewicz pochodzi z rodziny polskich Tatarów.
W jadłospisie znajdziecie klasykę: żydowski kawior, gęsi pipek, gęś w kapuście, wędzone półgęski oraz rosół z macowymi knedelkami. Z tatarskich klimatów - słynne czeburieki. W ogrodzie działa także pierogarnia.

Zajazd Marta w Pułankowicach

Mekka dla miłośników dziczyzny. Restauracja z rodzinną atmosferą i domowym jedzeniem. Wielkim atutem restauracji jest to, że wszystkie warzywa używane do potraw hodowane są w wiejskim ogrodzie bez chemii.
W karcie potrawy z jelenia, sarny, łosia, daniela, dzika a nawet żubra. Oraz słynny bigos myśliwski. Zjecie tam także chrupiącą golonkę oraz kołduny w rosole.
Dla wegetarian: zupa z cukini oraz pyszne naleśniki ze szpinakiem w sosie gorgonzola.

Zajazd Przy kominku w Pikulach

Maleńki przydrożny zajazd w lesie. Wszystkie potrawy przyrządzane są w kominku opalanym drewnem.
W karcie królują flaki, kiełbasa wiejska z rusztu, chrupiące golonki pachnące jałowcem i najlepsze po prawej stronie żeberka.
Choć lokal okupują panowie z całej Polski, to często można tu spotkać miłośniczki małych golonek.
Pikule to ulubiony adres smakoszy z Węgier. Przyjeżdżają na żeberka.
Na specjalne życzenie gospodarz przyrządza danie z kociołka ustawionego nad ogniskiem. Takiej pieczonki nie jadłem nigdzie.

Zagroda Guciów

Mały skansen koło Zwierzyńca. Piękna drewniana karczma i zachwycające górki do spacerów. Można także pojeździć furmanką. Czasem przygrywa do tańca kapela.
W karcie proste jadło pod wiejski chleb i ogórki. Mchy pierogów. Kto lubi może pojeść kaszy gryczanej z pieca ze skwarkami i kwaśnym mlekiem ze spiżarni.
Dla wegetarian - sporo przysmaków.

Karczma Roztocze w Obszy

Drewniana karczma w środku wsi. A z tyłu piękny skansen z końmi oraz stawami.
W karcie śledzie na kilka sposobów. Zawsze kraszone olejem rzepakowym, tłoczonym w sąsiedniej wsi.
Zjecie tu regionalne potrawy ze słynnym pirogiem biłgorajskim na czele. Na zimno i na gorąco.
Duży wybór pierogów. Oraz potraw staropolskich.
Kto lubi żur i zalewajki - musi tu przyjechać.

Dworek Łukowiska

Piękny dworek tuż nad Bugiem. Przy granicy z Białorusią. Mekka dla miłośników kresowej kuchni podlaskiej w której krzyżują się wpływy kuchni tatarskiej, ruskiej i polskiej.
Własna stadnina koni, bryczki, piękne krajobrazy.
W karcie babka ziemniaczana, parowańce z soczewicą, kiszki ziemniaczane, krupniki z guglami.
Dla smakoszy: dzik w całości - pieczony w cieście.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!