piątek, 15 grudnia 2017 r.

Łęczna

Bogdanka i związkowcy odpowiadają na zarzuty Tarasa

  Edytuj ten wpis

Mirosław Taras  (Karol Zienkiewicz/archiwum)
Mirosław Taras (Karol Zienkiewicz/archiwum)

Mirosław Taras twierdzi, że uchwała o jego odwołaniu z funkcji prezesa Bogdanki jest nieważna. Swoich praw będzie dochodził przed sądem.

Mirosław Taras zwołał w piątek w Warszawie konferencję prasową dotyczącą odwołania go tydzień temu z funkcji prezesa Lubelskiego Węgla Bogdanka. Nie krył rozgoryczenia ze sposobu, w jaki "podziękowano” mu za pracę. Poinformował, że złożył w Sądzie Okręgowym w Lublinie pozew o unieważnienie uchwały Rady Nadzorczej o odwołaniu go ze stanowiska.

– Kwestionuje raport dotyczący procedur zakupowych w Bogdance, którego przygotowanie zleciła Rada Nadzorcza – mówi Ar-tur Ozimek, rzecznik sądu. – Uważa go za nierzetelny.

Pozew skierowany przeciwko Bogdance wpłynął do IX wydziału gospodarczego SO w piątek po południu.

– Ten pozew ma na celu ochronę moich dóbr osobistych jako menadżera najnowocześniejszej w Polsce kopalni – wyjaśnił Taras. – Będąc pracownikiem tej spółki starałem się wdrożyć określony program: wprowadzić spółkę na giełdę, żeby złamać mit górnictwa jako czarnego zawodu, na którym nie da się zarobić. Pokazać, że to przemysł przynoszący zyski. I to się udało.

Równocześnie odwołany prezes podkreślił, że nie ma zamiaru wracać do Bogdanki przy obecnym składzie Rady Nadzorczej. – Spór między nami ma charakter kompetencyjny: to spór o zasady, o transparentność rynku – tłumaczył.

Taras wyjaśnił, że między nim a Radą Nadzorczą były cztery obszary sporne. – Chodzi o kosztorysowanie robót, konkurencyjność przetargów, etykę w spółce i powiązania pracowników ze spółkami zewnętrznymi – mówił Taras.

Podkreślił, że najbardziej spornym punktem była polityka personalna. – To był klucz to wszystkich pozostałych obszarów. Koszty zatrudnienia pracowników są największymi w kopalni, dlatego część osób zatrudnialiśmy za pośrednictwem firm zewnętrznych. Spór dotyczył tego, czy i ilu pracowników powinniśmy zatrudniać bezpośrednio w kopalni. Nie zgadzałem się na to, by zatrudniać nowych pracowników w Bogdance, chciałem to robić poprzez firmy outsourcingowe – tłumaczył.

Związkowcy nie do końca za Tarasem

– Nie do końca podzielamy zdanie prezesa Tarasa w tej sprawie. Zatrudnianie przez firmy zewnętrzne jest co prawda tańsze, ale w pracy pod ziemią chodzi też o kwestie bezpieczeństwa, wzajemnego zaufania – uważa Czesław Brzyski, z-ca przewodniczącego "Solidarności” w Bogdance. – To jednak nie zmienia faktu, że z prezesem Tarasem postąpiono nieelegancko, zważywszy na wszystkie jego zasługi dla spółki – podkreśla Brzyski.

To dopiero początek sporo między Mirosławem Tarasem a Radą Nadzorczą. W czwartek po południu złożył on doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. – Pismo zostało złożone za pośrednictwem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jest analizowane – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Bogdanka odpowiada

P.o. prezesa LW Bogdanka Zbigniew Stopa zaznaczył w komentarzu przesłanym w piątek PAP, że Taras jest pracownikiem spółki w okresie wypowiedzenia, korzysta ze zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy. "Korzysta też z praw pracowniczych i praw obywatelskich. Jak widać korzysta z tych praw skutecznie i w szerokim zakresie".

Stopa podkreślił, że audyt jest procedurą, która pomaga spółce w doskonaleniu jej działalności operacyjnej. "Zarząd spółki poważnie analizuje rekomendacje zawarte w Raporcie Ernst&Young pod kątem zasadności ich wdrożenia w życie, oczywiście w zgodzie z obowiązującym prawem. Nadrzędnym celem zarządu jest wzrost efektywności poprzez m.in. odpowiednią politykę zakupową" - dodał.

Stopa zaznaczył, że w spółce nie stwierdzono łamania prawa i powszechnie obowiązujących procedur np. Ustawy o zamówieniach publicznych. "Takie samo stanowisko prezentował przewodniczący rady nadzorczej Witold Daniłowicz. Jesteśmy transparentną spółką spełniającą najwyższe standardy GPW” – stwierdził.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
koalicja zarządzająca
związek i rada dzielą się
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 października 2012 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='koalicja zarządzająca' timestamp='1349510338' post='681159']
A w Bogdance nie ma pracy? Ale wiadomo, że związki nie ugrają na tym PLN 2, tylko dużo więcej. Dogadają się z radą i razem będą 'zarządzać kopalnią' a raczej wypompowywać z niej fundusze. Nowym prezesem będzie ten kto grzecznie zgodzi się na taki scenariusz.
[/quote]Poczekaj jeszcze chwilę, a i BOGDANKA pójdzie do żyda,tylko kwestia czasu.
Rozwiń
koalicja zarządzająca
koalicja zarządzająca (6 października 2012 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='olo' timestamp='1349505283' post='681121']
Przy tych komuch-konfidentach co teraz rządzą nigdy BARANI ŁBIE nie będzie żadnej pracy na lata. Gdzie niby ta praca ma być jak wszystkie fabryki i zakłady sprzedali.
[/quote]
A w Bogdance nie ma pracy? Ale wiadomo, że związki nie ugrają na tym PLN 2, tylko dużo więcej. Dogadają się z radą i razem będą 'zarządzać kopalnią' a raczej wypompowywać z niej fundusze. Nowym prezesem będzie ten kto grzecznie zgodzi się na taki scenariusz.
Rozwiń
związek i rada dzielą się
związek i rada dzielą się (6 października 2012 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Ślazak' timestamp='1349463381' post='681044']
Ciekaw jestem roli "solidarności" w procedurze odwolania Prezesa, Doświadczenie uczy, że pis i solidarność to ogniwa niszczące zakłady pracy, niszczące polską gospodarkę. Podejrzewam, podobną sytuację w kopalni. Może ktoś odsloni trochę kulis tej sprawy.
[/quote]
Ale co ma do tego PIS? Przestańcie w to mieszać partie polityczne. Związki to inna sprawa, kilku sprytnych Panów, którzy nabijają kieszenie za przykrywką dbania o Lud. Dzisiaj rada ze związkiem planuje jak prywatnie podzielić się zyskami które Taras wypracował.
Rozwiń
olo
olo (6 października 2012 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1349502755' post='681116']
Czy te barany ze związków nie rozumieją, że jak firma będzie niekonkurencyja to dla nich nie będzie pracy? Przekupna, krótkowzroczka chołota, która woli 2 złote dzisiaj, niż pracę na lata.

murzynom mówiono to samo
[/quote]Przy tych komuch-konfidentach co teraz rządzą nigdy BARANI ŁBIE nie będzie żadnej pracy na lata. Gdzie niby ta praca ma być jak wszystkie fabryki i zakłady sprzedali.
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2012 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy te barany ze związków nie rozumieją, że jak firma będzie niekonkurencyja to dla nich nie będzie pracy? Przekupna, krótkowzroczka chołota, która woli 2 złote dzisiaj, niż pracę na lata.

murzynom mówiono to samo
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!