wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Cyców: Rolnik aresztowany za wykorzystywanie seksualne córki

Dodano: 4 sierpnia 2009, 21:09

Prokuratura zdobyła dowody, że ojciec zaczął gwałcić swoją córkę, gdy nie miała jeszcze 15 lat. Prawda wyszła na jaw dopiero teraz, gdy kobieta jest już dorosła.

Policjanci z Łęcznej przyjechali do ponad 50-letniego rolnika spod Cycowa kilka dni temu. Prokurator wystąpił o jego aresztowanie. Sąd Rejonowy we Włodawie nie wahał się ani przez chwilę. – Istnieje duże prawdopodobieństwo, że mężczyzna dopuścił się zarzucanego mu przestępstwa – uzasadniał swoją decyzję o tymczasowym areszcie.

– Zarzuciliśmy podejrzanemu obcowanie płciowe z córką, która wówczas miała mniej niż 15 lat – mówi Teresa Rojek, prokurator rejonowy we Włodawie. – Dochodziło do tego wielokrotnie w ciągu kilku lat.

Kobieta jest dzisiaj dorosła i już przed laty założyła własną rodzinę. Do tej pory ukrywała to, jak traktował ją własny ojciec.

We wtorek byliśmy w rodzinnej wsi rolnika. Jego aresztowanie nie jest dla nikogo tajemnicą. Miejscowi dokładnie wiedzą też za co siedzi. Ale twierdzą, że wcześniej niczego podejrzanego w jego domu nie zauważyli. Jego córkę widywali na ulicy. W przeszłości – tak jak inne dzieci – chodziła do szkoły.

– Wyglądał na normalnego – mówił jeden z sąsiadów, pokazując na zabudowania aresztowanego rolnika. – Wszystko co tam się działo, było owiane tajemnicą. Ja tam trzymam się od tej rodziny z daleka.

– Pewnie, że wiem, że siedzi, ale sprawy jeszcze nie było – przyznaje inny spotkany przez nas mężczyzna. – Dobrze znam jego syna. Słyszałem, że zanim go zamknęli, to była u niego jakaś awantura.

Śledztwo w tej sprawie potrwa co najmniej trzy miesiące. Potem prokuratura prawdopodobnie skieruje do sądu akt oskarżenia.
Czytaj więcej o:
Kola
~gość~
Joanna
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kola
Kola (29 października 2009 o 02:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam wszystkich a najbardziej Joanne, ktora opisala swoje dziecinstwo. Ja w tej chwili mam 30 lat i wlasciwie rzadnej rodizny. Mieszkam daleko od kraju, bo tu jest najbezpieczniej. Ojciec rodzony nie tylko mnie molestowal, ale dusil, kopal moja matke od zawsze. Kazdy znajomy, rodzina sie go boi. Mnie chcial wyrzucac przez okno jeszcze 3 lata temu. Matka natomiast bila mnie wg jego wskazowek, wykrecania uszu, nosa, rak, szarpania za wlosy, czy podduszania i lania po mordzie nikt sie nie domysli, bo to nie zostawia sladow na dlugo. Zaczerwienienie schodzi po kilku godzinach. Matki do dzis mi szkoda, choc ona z nienawiscia odwrocila sie ode mnie. Rodzice mnie do dzis scigaja. Zrezygnowalam juz z kontaktow z wieksza polowa rodziny, znajomych, przyjaciol. Matka kontrolowala moje zycie prywatne, grozila moim znajomym, za moimi plecami ukladano mi zycie, ojciec oddawal moja reke jakis facetom. Nie dalam sie. Udalo mi sie uciec pare lat temu. TEraz jestem zupelnie sama. Rodzina ktorej od niedawna sie zwierzam roznie reaguje. Jedni sa zszokowani, ale nie bardzo jakos wspolczuja, bo mam wrazenie sa zli ze mam wiekszy problem niz oni, drudzy, nie sa zdziwieni, a nawet patrza na mnie jakbym wymyslila sobie bajeczke. Boli, cholernie boli, dlatego weszlam tutaj na to forum. Zebym miala choc siostre lub brata, kogokolwiek kto poda szklanke wody, przytuli, zrozumie. Kazdy w rodzinie mial swoje bolaczki, wiec teraz to nawet czuje sie jakbym narzucala sie ze swoimi problemami. Ale prawie 30 lat ukrywania, udawania ze wszystko jest ok, to juz za duzo jak na moje zdrowie. Ciesze sie ze choc tutaj na forum widze ludzi starszych ode mnie a rozumiejacych temat. Szkoda ze to rozumienie okupione jest taka sama tragedia jak moja, ale moze nawzajem mozemy sie jakos wesprzec. Zdaje sobie niestety sprawe ze tak jak Joanna tak i ja juz zawsze bede miala obrazki przed oczami, nieproszone koszmary nocne, problemy ktorych przecietny czlowiek nie pojmie. Pozdrawiam Joanno.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (7 sierpnia 2009 o 02:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tom czy Ty naprawdę myślisz że coś takiego można wybaczyć????uważam, że nie a jestem psychologiem i z doświadczenia lekarskiego wiem że to nigdy nie pójdzie w niepamięć, bo jest to za duży szok i uraz zarówno fizyczny jak również psychiczny. ból z czasem się zapomina, ale w psychice wszystko pozostaje. a propo wiary- szkoda że ojciec nie myślał o religii wcześniej. tak niby kochał a zmarnował życie córce i to przez taką rzecz. Myślę że Bóg nie wybacza wszystkiego ludziom- a na pewno nie takich rzeczy. w Biblii wyraźnie jest napisane że nienawidzi zwyrodnialców. a Ty Joanno trzymaj się mocno i w dalszym ciągu pełnij swoją misję- pilnuj wnuków
Rozwiń
Joanna
Joanna (6 sierpnia 2009 o 14:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Ania~ napisał:
Asiu wiem co czujesz. Trwoga mnie ogarnia jak pomyślę ile jest tego typu przypadków. Ile jest takich, które nigdy nie wychodzą na światło dzienne. I nie mówię tu nawet o jakichkolwiek patologiach. Chociaż źle się wyrazialm. Mówię o patologiach, których nie widać. To straszne co się dzieje w pozoru normalnych, bogatych rodzinach...




Aniu-dziękuję,bardzo Ci dziękuję
Niestety masz rację takich przypadków jak mój z przed 50 lat i w latach pózniejszych jak i obecnych jest bardzo dużo,ale o tym się nie pisze,nie mówi,z reguły wszystko jest zamiatane pod dywan.
Nikt się nie przejmuję skrzywdzinymi dziećmi,nastolatkami:(
Pan Tusk obiecał,że zajme się pedofilami i co?skończyło się na obiecankach jak zwykle!!!
Z tym piętnem molestowanej i gwlaconej dziewczyny-jest żyć bardzo ciężko.Nie mozna zapomnieć,choćby nie wiem jak się chciało to wraca i wraca!
Pilnujmy swoje dzieci i wnuki,nie ochraniajmy sprawców tych obrzydliwych przestępstw!!!
Zawsze wierzmy dzieciom a nie OPRAWCOM!!!
Myslę,że miną jeszcze długie lata zanim znajdzie KTOŚ,kto weżmie w obronę molestowane i gwałcone DZIECI!!!
I odpowiednio zajmnie się OPRAWCAMI!!!
Joanna
Rozwiń
~Ania~
~Ania~ (6 sierpnia 2009 o 01:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Asiu wiem co czujesz. Trwoga mnie ogarnia jak pomyślę ile jest tego typu przypadków. Ile jest takich, które nigdy nie wychodzą na światło dzienne. I nie mówię tu nawet o jakichkolwiek patologiach. Chociaż źle się wyrazialm. Mówię o patologiach, których nie widać. To straszne co się dzieje w pozoru normalnych, bogatych rodzinach...
Rozwiń
Joana
Joana (6 sierpnia 2009 o 01:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~tom~ napisał:
Joanno bardzo Ci współczuję i pewnie nigdy nie dam rady zrozumieć co przeszłaś ale powiedz mi: powiedziałaś że przebaczyłaś ojcu- wierzę że mówisz szczerze- dlaczego więc życzysz mu by smażył się w piekle- czy myślisz że Ty potrafisz przebaczyć a sprawiedliwy i miłosierny Bóg nie potrafi. Skoro tak cierpisz czy nie wolałabyś by Bóg w niebie spotkał was oboje- Ciebie i ojca- i pojednał i uleczył wszelkie zranienia?? Jestes osobą wierzącą więc miej nadzieję bo Bóg potrafi wszystko uleczyć a kocha Ciebie i twego ojca za którego oddał życie na krzyżu.





Przebaczyłam ojcu,naprawdę przebaczyłam,ale gdy czytam o kolejnym molestowanym dziecku,o dziecięcym i młodzieńczym dramacie to tylko jedno wowczas przychodzi mi na myśl,aby mój ojciec za wszystkie okropieństawa smażył się w piekle.
Przepraszam,że tak napisałam,wiem,że jako katolik nie powinnam.
Nie,nie myślę tak!
Wierzę i wiem,że Bóg wszystko może i że jest sprawiedliwy i miłosierny,gdyby nie moja wiara i modlitwa to dawno bym oszalała:(
Nie mogę zrozumieć,jak rodzony ojciec może krzywdzić własne dziecko:)
Ja z tym żyję już 50 lat i nie mogę zapomnieć,czasem śnią mi się koszmary i słyszę ojca kroki i krzyczę w nocy
Nie wiem jak wygląda szczęśliwe dzieciństwo i młodość,za to wiem jak smakują łzy,jak boli dziecięce ciało krzywdzone przez ojca:(
Joanna
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!