sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Kapuśniaczek z Brukseli

Dodano: 7 listopada 2007, 11:15

Rozmowa z Dariuszem Kowalskim, zastępcą burmistrza Łęcznej o unijnych pieniądzach, na które czekają wszystkie gminy.

• Od początku roku słyszymy o deszczu unijnych pieniędzy, który miał spaść na gminy w październiku. Tymczasem milionów euro ani widu ani słychu...
- Ba, pierwsze informacje mówiły, że nabory do unijnych projektów zaczną się już we wrześnie. Potem mówiono, że w październiku na pewno, teraz słyszymy o początku grudnia. W tym terminie Urząd Marszałkowski podobno ma ogłosić pierwsze konkursy na projekty drogowe, kanalizacyjne, itd.
• Politycy twierdzili, że nad Polskę, a szczególnie Lubelszczyznę, nadciąga deszcz unijnych euro. Czy tak jest w istocie?
- Może się okazać, że ten deszcz zamieni się w kapuśniak. Na przykład na inwestycje w drogi gminne Lubelszczyzny w tym roku przeznaczono 50 milionów euro, czyli blisko 175 milionów złotych. To jest niewiele w stosunku do potrzeb. Tylko gmina Łęczna ma już przygotowanych projektów drogowych na kilkanaście milionów złotych, a gmin w naszym województwie jest ponad 200. Może się okazać, że tych środków w stosunku do potrzeb wcale nie jest tak dużo.
• Gminy już wydały pieniądze na projekty. To jest ogromny koszt?
- W naszym przypadku pokryliśmy to z unijnego grantu. Ale są gminy, które projekty finansowały z własnych środków. Nierzadko były to kwoty od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wymagane są operaty o oddziaływaniu na środowisko czy studium wykonalności konkretnego projektu. To są koszty, bez gwarancji pozyskania euro z Brukseli.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!