piątek, 15 grudnia 2017 r.

Łęczna

Na czym spał i z czego jadł dziadek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lutego 2007, 17:18
Autor: Paweł Puzio

Oryginalne maselnice, wóz żelaźniak, kilkudziesięcioletnia sofa z Rozkopaczewa

To tylko niektóre eksponaty w unikalnym muzeum ludowym zorganizowanym prze Koło Gospodyń Wiejskich w Zezulinie. Wystarczy trochę chęci i jeden telefon, aby mieszczuch mógł zobaczyć, jak się drzewiej żyło na lubelskiej wsi.

Barbara Suska, wieloletni szefowa koła, a zarazem działaczka społeczna, jest inicjatorką powstania muzeum.

- Przez dziewięć lat zbieraliśmy różnego rodzaju eksponaty do naszego ludowego muzeum - mówi Barbara Suska. - Większość z nich to darowizny od pań należących do naszego koła. Część kupiliśmy za pieniądze, które na ten cel przeznaczył wójt gminy Ludwin - dodaje Suska.
Muzeum w Zezulinie jest niewielkie. Zajmuje jedno pomieszczenie przy gminnej bibliotece.
- Starałyśmy się zgromadzić wszystkie niezbędne do życia na wsi sprzęty. Są maselnice, kołowrotki, stara rozkładana sofa, która jako wiano przywędrowała do naszej miejscowości z Rozkopaczewa. Spał na niej mój dziadek. Eksponaty pochodzą z przełomu XIX i XX wieku. Wszystkie są zewidencjonowane - wylicza Suska.
Plany gospodyń z Zezulina są ambitne. - Koło budynku biblioteki stoi stara chata. Chcielibyśmy tam przenieść nasze muzeum, ale nie mamy funduszy na zakup i remont tego domostwa - martwi się pani kustosz.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!