poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Nieuczciwy przewoźnik słono zapłaci za kombinowanie i dodatkowe tony

Dodano: 14 czerwca 2013, 16:29
Autor: Paweł Puzio

Po przeładunku ciężarówki mogły pojechać dalej (WITD Lublin)
Po przeładunku ciężarówki mogły pojechać dalej (WITD Lublin)

Aż 60 tys. zł kary wlepili inspektorzy nieuczciwemu przewoźnikowi z Puchaczowa. Na każdej z jego zatrzymanych ciężarówek było od 9 do 11 ton za dużo.

Przewoźnik z Puchaczowa zajmuje się transportem skały płonnej, czyli odpadu kopalnianego z Bogdanki.

– Docierały do nas sygnały, że nagminnie łamie prawo. Jego załadowane ciężarówki jeździły z kopalni do Puchaczowa, choć obowiązuje tam zakaz wjazdu dla tego typu pojazdów – mówi Adam Gorgol, naczelnik Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie.

Proceder był prosty. – Przewoźnik przepisowo ładował ciężarówki w Bogdance ale zamiast jechać w trasę wyznaczonymi drogami do miejsca składowania odpadów, wracał do bazy w Puchaczowie. Tam dosypywał po kilka ton na naczepy, aby zmniejszyć koszty i więcej zarabiać. A ponieważ regularnie jeździł po drodze Bogdanka–Puchaczów z ładunkiem, wzbudził nasze podejrzenia – relacjonuje inspektor Gorgol.

Przewoźnik był bardzo ostrożny. Przeładowane samochody kursowały wyłącznie nocą lub wczesnym rankiem.

– Przed wypuszczeniem przeładowanej ciężarówki z bazy w Puchaczowie, właściciel dokonywał objazdu trasy prywatnym autem. Sprawdzał czy nie ma patroli policji lub ITD. Gdy droga była czysta, w 15-minutowych odstępach w trasę ruszały ciężarówki. Po ewentualnym zatrzymaniu pierwszego pojazdu, kierowca ostrzegał telefonicznie pozostałych szoferów z firmy, aby natychmiast zjechali z drogi – opowiada inspektor Gorgol.

Inspektorzy wzięli się na sposób. Poprosili o wsparcie policjantów z Łęcznej w nieoznakowanych radiowozach. Sieć zarzucili w środę, wczesnym rankiem.

– Poczekaliśmy aż w trasę wyjadą wszystkie ciężarówki. Po zatrzymaniu pierwszej, trzy pozostałe zjechały w boczne drogi – relacjonuje inspektor Gorgol. Ale tam czekali już policjanci. Ciężarówki zostały zawrócone do punktu kontrolnego ITD i zważone. – Były za ciężkie o od 9 do ponad 11 ton. Kierowcy nie potrafili wyjaśnić, skąd rozbieżności między wagą pojazdów a dokumentami. Wobec przewoźnika wszczęto postępowania administracyjne na 60 000 zł, po 15 000 zł od samochodu.

Przeładowane ciężarówki ze względu na olbrzymią masę stwarzają dodatkowe zagrożenie dla bezpieczeństwa. A poza tym niszczą drogi, szczególnie lokalne. Przejazd tylko jednej przeładowanej ciężarówki po drogach o niskiej nośności odpowiada przejazdowi aż 16 000 samochodów osobowych.
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
jrfhej
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 czerwca 2013 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale tu nie chodzi o to, że ktoś krytykuje uczciwych przewoźników.oczywiste jest , że bez kierowców tira nie byłoby zaopatrzenia do sklepów itp itp za co na pewno wszyscy są wdzięczni, bo gdyby nie kierowcy tirów, to nawet ludzie za przeproszeniem srać by nie mogli, bo czym du*e podetrzeć, ktoś ten papier przewieźć musi. chodzi tylko o to, że przeładowany tir to cykająca bomba, a przede wszystkim łamanie prawa. pozdrawiam

Rozwiń
Gość
Gość (17 czerwca 2013 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

niech którykolwiek z deb***i komentatorów spróbuje działalności jako keirowca ciężarówki na własną rękę zanim zacznie kłapać mordą.... drakońskie a zarazem kretynskie przepisy spowodowały lawinowe zamykanie firm przez drobnych przewoźników na rzecz korporacji, obostrzenia nie mające nic wspólnego z ochroną środowiska, dróg itd.... zresztą szkoda pisać, kto zna się na temacie wie o czym mówię.... już samo  posiadanie stojącej w garażu cieżarówki generuje tak wielkie koszty że nie da się żyć.... państwo.... ojciec kolegi powiesił się kilka miesięcy temu bo już nie wytrzymał....

Załóż punkt kurierski, zarabiaj klikając w reklamy, uprawiaj pietruszkę, albo rób cokolwiek innego. W czym problem?

Rozwiń
jrfhej
jrfhej (17 czerwca 2013 o 19:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a czasami jak ci opona strzeli przy prawidłowym ładunku i prędkości to nie jesteś w stanie wyprowadzić samochodu

Rozwiń
jss
jss (17 czerwca 2013 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Właśnie tu kolega ma racje niech spróbują jako kierowca a dopiero gadają. Mówicie na zły stan dróg bo kierowcy bogdanki je niszczą tylko my przewoźnicy i firma bogdanka płaci takie podatki miesięczne na te drogi że przeciętny człowiek tyle nie zarobi w rok i nie wiadomo gdzie idą te pieniądze

Rozwiń
Gość
Gość (17 czerwca 2013 o 17:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

wiec może zniszczona droga na trasie Łęczna - Puchaczów gdzie ostatnio Strabag poprawiał to właśnie wina takich ludzi, którzy przeładowują i tak już bardzo ciężkie samochody ciężarowe. Wyobrażacie sobie co by było, gdyby taki rozpędzony pojazd jechał i pękła mu np opona? CO by się stało, gdyby z naprzeciwka np jechał samochód w którym byłaby cała rodzina...

Karać karać i jeszcze raz karać !

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!