wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Łęczna

Prof. Jerzy Strużyna: Nasz oddział jest jednym z najdroższych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 sierpnia 2009, 09:20

Rozmowa z profesorem Jerzym Strużyną, szefem Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Centrum ruszyło oficjalnie 17 sierpnia. To pierwsza tego typu placówka po tej stronie Wisły.Jej szef opowiada o pierwszych dniach działalności.

Jeszcze nie wszyscy o nas wiedzą
• Jaki był wasz pierwszy zabieg po ciężkim oparzeniu?

– Przywieziono helikopterem spod Warszawy ciężko oparzoną pacjentkę. Poszkodowana ma bardzo rozległe oparzenia skóry i dróg oddechowych, nadal przebywa u nas. Poza nią było kilku oparzonych nie tak dotkliwie, nie krytycznie, ale oparzenia kwalifikowały się do hospitalizacji.

• Kim są pierwszy pacjenci Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń?

– Głównie są mieszkańcami Łęcznej i okolic. Trafili po oparzeniach elektrycznych, wybuchu racy lub po oparzeniu wrzątkiem. Jeszcze nie wszyscy w kraju i regionie wiedzą, że oddział jest już otwarty.

• Nie brakuje pieniędzy na działalność?

– Tym zajmuje się dyrekcja. Jeśli chodzi o utrzymanie i leczenie oparzonych, to jest jeden z najdroższych oddziałów. Jest to ośrodek ważny dla całej Polski, nie tylko Lubelszczyzny.

• Jakie są największe atuty oddziału?

– Jeśli chodzi o sprzęt i możliwości, jest to jeden z przodujących oddziałów w kraju, obok Gliwic i Siemianowic. Mamy wielkie możliwości, bo oprócz oparzeń będziemy przyjmować pacjentów, którzy wymagają leczenia wad rozwojowych, ubytków i przekształceń pourazowych. Za miesiąc rusza oddział mikrochirurgii i chirurgii ręki. Tego typu leczenia na ziemiach wschodnich nie stosowano. Poza działalnością leczniczą jest to ośrodek, w którym kształcą się chirurdzy leczenia oparzeń i chirurgii plastycznej.

• Czy oddział jest już w pełni wyposażony?

– Zasadniczo tak. Jednak sprzęt jeszcze będziemy systematycznie dobierać, bo jego koszty są olbrzymie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
j
Kasia
kopciszek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

j
j (22 lipca 2010 o 07:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
http://www.spzoz.powiatleczynski.pl/spzoz,show,56,wschodnie-centrum-leczenia-oparzen-i-chirurgii-rekonstrukcyjnej - tu są nr telefonów, może Pani spróbuje do Łęcznej, naprawdę są tu fachowcy światowej klasy. Powodzenia.
Rozwiń
Kasia
Kasia (21 lipca 2010 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potrzebuje pomocy dla oparzonego chłopca wiek 6 lat poaprzony korkami z odpustu jest pod opieka zwykłych lekarzy ktorzy tylko mowia ze nie jest dobrze chce jakos uzyskac pmoc specjalitow gdzie szukac pomocy i nie czekac pomozcie prosze
Rozwiń
kopciszek
kopciszek (12 października 2009 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świetny fachowiec z profsora, wieszają na nim psy na Śląsku - kto pamięta odejście z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich? Podobno jakieś sponsoring? Atmosferę nagonki można sobie darować. Liczą się fakty, nie mity. Podobno tam też miał być najlepszy sprzęt. Życzę jak najlepiej, szczególnie po lekturze przypadków opisywanych na forach internetowych.
Rozwiń
atoato
atoato (21 września 2009 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To swietny Gosc ten Pan Jerzy, tylko czasem sie zastanawiam dlaczego srodowisko medyczne Slaska w sporym procencie wiesza na nim psy? Mnie tez operowal...tak zwyczajnie , bo byla taka potrzeba...a ze miewa czasem jak zwyczajny Czlowiek chwile slabsze...??? No moze tak, z tym, ze moim zdaniem to powod do tym wiekszego uznania...a teraz mi smutno, bo odszedl mu pacjent z tych spektakularnych, bo jaki bylby to sukces gdyby przywrocil do zycia gornika , ktorego przywieziono juz jako niemal martwego...szkoda mi Profesora , a najbardziej mi szkoda, ze ktos pewnie nieswiadomie wrobil Go w koniecznosc czynienia cudow. Ktos kto nie ma pluc nie moze zyc...tylko dlatego, ze chce tego nawet najkapitalniejszy Profesor, i nawet jesli to jest Jerzy
atoato
Rozwiń
Martaaa
Martaaa (3 września 2009 o 06:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzięki temu profesorowi mój brat zyje !

Niewiem jak mu dziękowac za uratowanie zycia ale to jest nie do opowiedzenia jak wspaniałym jest człowiekiem..
Brat dostał zycie przezylismy cud. !!
Ten człowiek jest Bogiem niedość ze tak pomógł to jeszcze wsierał i wierzył do konca ze się uda ;( Nigdy mu tego nie zapomniny co dla nas zrobił

Nie da się dziękowac za zycie ale i tak dziękujemy za Damiana bo dzięki panu on zyje.... ;***** !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!