czwartek, 23 listopada 2017 r.

Łęczna

Rodziny górników zjechały pod ziemię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 listopada 2008, 13:41

300 osób z rodzin górników z kopalni Bogdanka zjechało dziś rano pod ziemię, by zobaczyć w jakich warunkach pracują ich mężowie, ojcowie i synowie.

- To wieloletnia tradycja w górnictwie - mówi Bogusław Szmuc, szef Związku Zawodowego Górników w Bogdance. - Co roku przed Barbórką robimy naszym rodzinom "wycieczkę” pod ziemię. Po to, żeby nasi najblizsi przekonali się, jak naprawdę wygląda nasza praca.

Zainteresowanych zjazdem do kopalni jest zawsze ogromne. Tak było i w tym roku. Zgłosiło się więcej osób, niż można było zabrać pod ziemię.

- Nie miałam pojęcia, że tak to wygląda. Myślałam, że w kopalni pracuje się kilofami, w ciemności. A to całe skomputeryzowane miasteczko - mówiła pani Katarzyna, żona jednego z górników, która pierwszy raz zjechała pod ziemię. (mag)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xxx
melomanka
nie_ryl
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (3 grudnia 2008 o 06:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
x
Rozwiń
melomanka
melomanka (24 listopada 2008 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dodam coś od siebie na temat górników. Chciałam pojechać na Traviatę i kupić bilety przez kopalnię. Okazało się, że nie są sprzedawane. Kopalnia jest sponsorem lecz ze strony pracowników brak jest zainteresowania. No cóż zbyt ambitny repertuar. Jeśli przyjeżdża Doda lub Mandaryna wtedy Łęczna się bawi. Niestety jest to prawda że górnicy nie mają żadnych zainteresowań poza pracą.
Rozwiń
nie_ryl
nie_ryl (24 listopada 2008 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
j napisał:
Ja byłam na dole. Wcale to tak różowo nie wygląda. Kurz przeciągi i na prawdę ciężka praca. Dochodzi hałas wysoka temperatura duża wilgotność a za ścianą przenikliwe zimno i i wiatr. Zastanówcie się czasem co piszecie. To bardzo ciężka praca. Wystarczy popatrzeć po klepsydrach na kopalni. 40, 50, lat i do piachu. To przecież jeszcze ludzie w sile wieku. Niektórzy powinni zjechać na dół i posiedzieć tam może troszkę zmieniliby zdanie.

Nad czym się zastanawiać. Jak to już kiedyś zostało powiedziane nikogo do tej pracy nie zmuszają, nie ma nakazu pracy. Jeśli ktoś nie chce być rylem może poszukać pracy gdzie indziej ale do tego potrzeba umieć coś więcej a nie tylko machać łopatą pod ziemią. Jeśli to taka ciężka praca dlaczego takim powodzeniem cieszy się praca w soboty i niedziele ? Zamiast pracować mozna odpocząć, ale taka jest natura ryla - tylko robota świątek, piatek i niedziela - 200 % normy, więc niech nie płaczą do żon, że im ciężko.
Rozwiń
j
j (24 listopada 2008 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja byłam na dole. Wcale to tak różowo nie wygląda. Kurz przeciągi i na prawdę ciężka praca. Dochodzi hałas wysoka temperatura duża wilgotność a za ścianą przenikliwe zimno i i wiatr. Zastanówcie się czasem co piszecie. To bardzo ciężka praca. Wystarczy popatrzeć po klepsydrach na kopalni. 40, 50, lat i do piachu. To przecież jeszcze ludzie w sile wieku. Niektórzy powinni zjechać na dół i posiedzieć tam może troszkę zmieniliby zdanie.
Rozwiń
nie_ryl
nie_ryl (24 listopada 2008 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w_morde_fi***a napisał:
ej ty fi***ek adriano, swędzi hapa????

fajny masz nick. Odpowiada to temu co o Was - rylach myślą inni mieszkańcy Łęcznej - ci normalniejści i nie tylko do roboty.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!