czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Trzeba wierzyć, że będzie dobrze

Dodano: 12 czerwca 2007, 22:41

Rozmowa ze Stanisławem Stachowiczem, prezesem Lubelskiego Węgla Bogdanka



• W poniedziałek wieczorem rzecznik ministra skarbu poinformował, że Bogdanka nie zostanie włączona do Grupy Centrum. Górnicy przyjęli tę wiadomość z radością, ale i nieufnością, gdyż nie była to pierwsza złożona im przez ministra obietnica. Tym razem mają wierzyć?
- Powinni uwierzyć, bo jakie jest inne wyjście? Osobiście myślę, że do 1 lipca nie udałoby się połączyć Bogdanki z Eneą i Kozienicami, a to zablokowałoby im drogę do wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych. Bogdanka byłaby dla nich w tej chwili kulą u nogi. Dlatego decyzja o wyłączeniu kopalni z konsolidacji miałaby racjonalne uzasadnienie. Co jednak nie przesądza ostatecznie naszych losów.

• Rzecznik ministra podkreślał, że połączenie nie jest planowane "na chwilę obecną”. Co to może oznaczać?
- Traktujmy to sformułowanie w kategoriach dyplomatycznych. Ministerstwo nie chce sobie zamykać furtki. A co będzie dalej? Czas pokaże.

• Było sporo czasu na to, żeby wyłączyć Bogdankę z konsolidacji. A jednak dopiero teraz, na tydzień przed 3-dniowym strajkiem w kopalni, minister ogłosił swoje stanowisko. To przypadek?
- Myślę, że nie. Nikomu na tym strajku nie zależy, ministerstwu także. Przypuszczam, że w tej sytuacji związkowcy odstąpią od protestu.

• Rząd przestraszył się lubelskich górników?
- Być może. Nasi pracownicy do tej pory pokazali niezwykłą determinację w dążeniu do utrzymania niezależności kopalni. Strajk byłby kulminacją narastającego od wielu miesięcy konfliktu na linii rząd - górnicy.

•Z jednej strony odstąpienie od konsolidacji, z drugiej jednak zabranie załodze nagród z zysku. Wreszcie nieudzielenie panu absolutorium przez Radę Nadzorczą, mimo świetnych wyników finansowych spółki. To wygląda trochę na zemstę ministra skarbu...
- Wiem, że jestem postrzegany jako ten, który broni niezależności kopalni, a więc wróg. Nic na to nie poradzę.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!