niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Urzędnicy z Łęcznej zajrzą do śmietników

Autor: Paweł Puzio

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Mieszkańcy Łęcznej coraz sumienniej segregują śmieci. Mimo to Ratusz zapowiada kontrole

Trzy pierwsze miesiące funkcjonowania nowego systemu segregacji śmieci napawają optymizmem, ale do ideału wciąż daleko – takie opinie można usłyszeć w magistracie w Łęcznej.

– Po "okresie rozruchu” pokusiliśmy się o wstępne podsumowanie III kwartału tego roku. Nie jest najgorzej. Już wiemy na 95 proc., że nie będzie podwyżki opłat śmieciowych – mówi Grzegorz Kuczyński, rzecznik magistratu.

Przed wejściem w życie nowych przepisów "ustawy śmieciowej” (w lipcu) w mieście toczyła się ostra batalia o ceny. W końcu stanęło na stawce 9 zł od jednego mieszkańca za odpady zbierane w sposób selektywny i 14 zł za śmieci niesegregowane. Gdyby te opłaty nie pokrywały kosztów wywozu odpadów, urzędnicy zastrzegli sobie możliwość podniesienia cen.

Wygląda jednak na to, że coraz więcej mieszkańców Łęcznej przekonuje się do ekologii. W lipcu zebrano 400 ton frakcji mieszanej, w sierpniu 327 ton, a w wrzesień 316 ton. – Rośnie za to ilość odpadów segregowanych. W lipcu było to 5,38 t, w sierpniu już 56 ton, a we wrześniu prawie 85 ton – wylicza Kuczyński.

W tym czasie Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) przyjął min. po 330 kg baterii i akumulatorów 1,5 tony starych urządzeń domowych, 3,8 tony liści i trawy, 3,7 odpadów wielkogabarytowych, pół tony opon i prawie 40 ton odpadów budowlanych. – Kiedyś te rzeczy trafiłyby do lasów czy przydrożnych rowów, gdzie zalegałyby przez lata – dodaje Kuczyński.

– Do ideału jeszcze daleko, ale widać wyraźny postęp. Myślę, że z czasem segregacja wejdzie ludziom w nawyk – mówi Marek Martyn, szef Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łęcznej.

Tymczasem ratusz zapowiada, że zajrzy do kubłów ze śmieciami. – Pod koniec października rozpoczną się kontrole. Sprawdzimy jak się mają deklaracje o segregowaniu odpadów do rzeczywistości. Niesumiennym podwyższymy opłatę – dodaje Kuczyński. – Najwięcej zarzutów mamy do spółdzielni. Chodzi o złożone deklaracje, a rzeczywisty poziom segregacji – dodaje Kuczyński.

Ratusz sprawdzi także, co się dzieje z odpadami, gdy już zabierze je PGKiM. – Przyjrzymy się też, czy śmieci są odbierane zgodnie z harmonogramem – zapowiada Kuczyński.
Czytaj więcej o:
gość
Twój Proboszcz
gość
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (30 października 2013 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Woda, ścieki i ciepło tu rozumiem że trzeba płacić zbiorowo za pośrednictwem spółdzielni bo jest instalacja na cały blok i niemożliwe jest takie rozdzielenie. Ale śmieci produkuje i wyrzucam sam. Chce to segreguje nie chce to nie i nie zamierzam płacić za sąsiada bo ty tak chcesz.

A śmietniki to nie jest przypadkiem instalacja nie tylko na cały blok, ale nie raz na wiele bloków. Jakie trzeba mieć klapy na oczach żeby tak rozumować. Opozycja opozycją, ale nie miejcie wszystkich ludzi za idiotów.

Rozwiń
Twój Proboszcz
Twój Proboszcz (29 października 2013 o 20:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A dopiero płaciliśmy 7,20 zł za śmieci niesegregowane w całej Łęcznej.

Teraz segreguję i płacę 9 zł, gdzie idzie te moje 1,80 zł. na kogo?

Co zmieniło się w firmie PGKiM od lipca?

Kiedyś można było wyrobić się cenowo, a teraz nie.

Pan nowo przyjęty od wizerunku firmy, może przyjrzałby się pojemnikom na butelki plastikowe - powyrywane zawiasy zamknięcia na druty, to wstyd, bo tylko szpecą miasto.

A Wy teraz chcecie od mieszkańców po 14 zł.

Rozwiń
gość
gość (29 października 2013 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na czele z PGKiM, który miesza śmieci segregowane. Ludzie widzą i to ich wcale nie zachęca do segregacji.

Nie rób ludziom wody z mózgu - to że szkło zmieszają z suchą frakcją to pryszcz i tak idzie to na linię sortowniczą. Jak idę do śmietnika to i tak butelki niosę z suchą frakcją i jak jest pojemnik na szkło to tam wrzucam, ale najczęściej pojemników jest za mało.

Problem jest z frakcją mokrą bo z niej nie wysegregujesz.

Rozwiń
gość
gość (29 października 2013 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Woda, ścieki i ciepło tu rozumiem że trzeba płacić zbiorowo za pośrednictwem spółdzielni bo jest instalacja na cały blok i niemożliwe jest takie rozdzielenie. Ale śmieci produkuje i wyrzucam sam.

Tak postaw sobie kubeł ze śmieciami pod drzwiami, uwiąż łańcuchem a gmina przyjedzie i zabierze spod twoich drzwi.

Wtedy będzie możliwe rozdzielenie.

I tacy ludzie coś mają do powiedzenia w mieście - zgroza.

Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2013 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na czele z PGKiM, który miesza śmieci segregowane. Ludzie widzą i to ich wcale nie zachęca do segregacji.

http://lle24.pl/region/mariusz-fijalkowski-logika-leczynskiej-segregacji-smieciowej/

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!